112 WDS – Hibi – co znaczy słowo „prawda”? Nie ma sensu pytać, no bo skąd on ma wiedzieć

Dziś temat obiecany w poprzednim odcinku. Znaczy się będzie mowa o tym co Hibi Nieudolnik mówi o moście nad naszą baną. Jest o czym pisać, bo po pierwsze – Hibi znów złożył oświadczenie w postaci nowego wiekopomnego dzieła filmowego, kręconego przez TV Drutową, za pieniądze gminy (co ważne, bo te dziełka, to Już zdecydowanie kampania wyborcza, a po pierwsze: oficjalnie kampanii jeszcze nie ma i po drugie za wyborcze reklamy powinien płacić kandydat i jego komitet wyborczy, a nie gmina, czyli sami wyborcy). Po drugie społeczny komitet budowy tego przejazdu nad baną zorganizował spotkanie, gdzie pojawił się Hibi Nieudolnik (I to nie sam, ale o tym potem) i tam rownież opowiadał banialuki.
No dobrze, zaczynamy od nowego kandydata do filmowej nagrody – złoty burak, a w kolejnym odcinku o wspomnianym spotkaniu.

Cholercia dużo będzie jeszcze tych oświadczeń? Bo ja mam już dość nagrywania tego chłamu. 


Tym razem tłem wypowiedzi był dworzec kolejowy w naszym mieście. Hibi Nieudolnik zaczyna od mocnego uderzenia „… w ostatnich dniach gmina ogłosiła przetarg na wykonanie projektu naszego wiaduktu…”. Hibi, rzeczywiście naszego… bo za dosłownie kilka miesięcy, ty najwyżej o każdej rzeczy dotyczącej tego miasta, będziesz mógł mowić tylko „waszego”.
W kolejnych zdaniach wyjaśnia się dlaczego w ogóle nagrał to „oświadczenie”, a zaczął je tak: „… w przestrzeni publicznej pojawiają się w ostatnim czasie zmanipulowane informacje na temat tego czy inwestycja ta wykonywana jest terminowo…” dalej mówi, że oczywiście nie ma żadnych opóźnień, że to ciężki i skomplikowany temat i wymaga wielu uzgodnień i decyzji i tym podobne pierdoły. Hibi, a co żeś ty myślał, że powiesz „chcę wiadukt” i on od razu powstanie? No nie, trzeba jeszcze trochę nad tym popracować… (Aha już ci wyjaśniam… praca to takie coś, co powinieneś codziennie robić, za kasę którą co miesiąc dostajesz… tak, tak… wyobraź sobie, że ta kasa to nie za pierdzenie w stołek, czy zamorskie wyprawy za gminną bejmy). Poza tym, zastanów się Hibi Nieudolniku nad tymi niedobrymi dla ciebie informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej. One oczywiście są i jest ich mnóstwo. Ludzie na mieście, w internetach cały czas mówią głośno i odważnie, że ty i twoja robota jest do… delikatnie mówiąc do niczego. Czy dla ciebie Hibi, nie jest to przypadkiem jasny przekaz – pakuj się – bliski już jest twój koniec w tym mieście?
Znów zwrócę wam uwagę drodzy czytelnicy na mimikę tego trzecioplanowego aktorzyny. Na początku stara się na siłę uśmiechać – pewnie mu „doradcy” kazali 😊, ale znając jego zamiłowanie do uśmiechu i pogody ducha, to wychodzi to bardzo pokracznie. Miałem wrażenie, że to nie uśmiech, tylko grymas kogoś, kto w tym momencie wkłada rękę do kieszeni w której wcześniej jakiś dachowy kot, załatwił swoją fizjologiczną potrzebę. Co to może oznaczać? No sami pomyślcie – jak ktoś kłamie, to raczej ma problemy z uśmiechaniem się 😊.
Dalej jego perora mówi nam o tym, że most nad baną to kilkadziesiąt milionów złotych i że to będzie robiło województwo. Kurde pamietam, jak na zlocie burmistrzów, wójtów i innych tego rodzaju urzędników w hotelu Delicjusz, Hibi Bezczelnik opowiadał swojemu odpowiednikowi z innego wielkopolskiego miasta, że on się zadłuży a ten wiadukt zbuduje… i co więcej, to mu zapewni następne kadencje. Oj Hibi, Hibi ty mitomanie – ani nie wybudujesz (co chyba wreszcie zrozumiałeś), ani nie będzie następnych kadencji (co chyba też już wiesz, ale jeszcze trudno się ci z tym pogodzić).
W kolejnych zdaniach zaczyna po prostu kłamać, znaczy się tłumaczyć, że szybciej tego zrobić nie można było – „… takiego przetargu na dokumentację nie można było puścić szybciej niż po stosownych udziałach samorządów… województwa, starostwa… wcześniej ustalaliśmy, że projekt będzie już w tym roku. Okazało się, ze jest to niemożliwe… bo potrzebne są pozwolenia…. To nie jest niczyja wina… Aha województwo rownież mówi tym samym głosem co gmina…”
Fakty są jednak troszkę inne:
1. Województwo czekało z niecierpliwoscią na ruchy gminy
2. Powiat zabezpieczył kasę i też czekał
3. Gmina, czyli Hibi Nieudolnik od momentu podpisania porozumienia z województwem i powiatem, nie robił nic. Czekał pewnie na czas bliższy wyborom, żeby mógł zabłysnąć. Co więcej w swoich publicznych wypowiedziach w internetach kłamał, a jeśli nie on to urzędnik na jego zlecenie. Poniżej czarno na białym dowody.

Jak widzicie w odpowiedzi do komentarza mieszkanki Hibi Bezczelnik lub jego pracownik (chociaż jestem przekonany, że to styl Hibiego Bezczelnika) pisze, że trzeba uzgodnień i uchwał wszystkich podmiotów, co do środków na te zadanie, a powiat taką uchwałę podjął dopiero 12 lipca! Nie powiedział tylko ten kłamczuch, że ta uchwała powiatu została podjęta tylko i wyłącznie na jego prośbę. Powiat miał po prostu od dawna zabezpieczone środki na te zadanie, tylko że na 2018 rok! A że Hibi Bezczelnik znów się opierdzielał i znów nie dał rady i znów nie zdążył, to powiat uchwałą z 12 lipca przeniósł te środki na kolejny rok i zrobił to w kilka dni po wpłynięciu jego prośby! Można szybko pracować?
A teraz o województwie, które podobno mówi jednym głosem z gminą, czyli kłamczuszkiem Hibim.
Oto pismo, które trafiło do naszych samorządów około 10 – 11 kwietnia.

Jak widzicie województwo pisze, że już ponownie (słowo w tekście wytłuszczonym drukiem) prosi o wskazanie terminu podpisania umowy na projekt. Co więcej, województwo mówi również i to całkiem wprost, że jak tak dalej będzie (znaczy, że jak dalej Hibi Nieudolnik będzie się opierdzielał), to kasy nie będzie!
No ku… rzeczywiście województwo mówi jednym głosem z gminą – jak cholera! Hibi Bezczelniku, ty się naprawdę z powołaniem minąłeś. Ty powinieneś bajki dzieciom w telewizorni opowiadać, ale tylko tym młodszym, bo ci powyżej czterech lat, to ci na pewno nie uwierzą.
Dalej Hibi Bezczelnik mówi, że „… nie widzi powodów do tego, żeby niepotrzebnie społeczeństwo niepokoić…”. Co to oznacza? A nic innego, jak – nie mówmy już o tym, bo jeszcze wyjdą na światło dzienne kolejne niedoróbki i błędy.
Kolejne zdania to już chamska kampania wyborcza: „… jestem burmistrzem (tak ci się przynajmniej wydaje – dopisek WDS) od niecałych czterech lat (ufff, już niedługo koniec – WDS) a już w tym czasie mamy plan zagospodarowania przestrzennego oraz przetarg na dokumentację…”. Ja pierdziu – o jaki dobry pan, jaki dobry 😊. Podobno, jak mówią wiewiórki, które zajmują się na codzień geodezją i tymi podobnymi sprawami, ten cały plan jest delikatnie mówiąc do… właśnie do tego. Coś mi się zdaje (ale to jeszcze sprawdzę), że plan obejmuje skrzyżowania, na przykład tam gdzie obwodnica z wiaduktem będzie łączyć się znów z drogą na Wolsztyn.

Obiecanki cacanki, a głupiemu… 

Jak kiedyś, wiele lat temu byłem przez chwilę burmistrzem Nowego Tomyśla, to obiecałem wiadukt. I jest już. Widzicie minęło tylko 25 lat 😂😂😂😂😂 

Jednak, żeby tam zrobić rondo, to według tego planu będzie raczej kiepsko. No to znów będą korki, tym razem w tamtym miejscu? No ale jak się potrafi tak perspektywicznie myślec jak Hibi Nierozumnik… to chyba już się nie dziwicie?
Oczywiście zaraz potem wypływa, z jego nie do końca mówiących prawdę usteczek, zdanie w stylu „… można zadać pytanie, co robili poprzednicy prze ostatnie 20 lat… zobaczcie państwo trzy lata stracone na dokumentację…”. Kurna znów muszę się zgodzić z Hibim Bezczelnikiem, znaczy się, że on znów mówi jednym głosem ze mną 😊. Masz racje Hibi, te trzy lata są dla na kompletnie stracone. A jeśli chodzi o to co robili przez 20 lat poprzednicy – oczywiście nic – miasto zarastało chwastami, po ulicach walnął się gnój, na granicach obozowały watahy wilków, które raz po raz porywały nowotomyskie dziecioki. Ludziska srali do sławojek, dziatwa uczyła się w szałasach, a większość miejscowych nie miała pracy, tylko uprawiała ogródki działkowe, żeby mieć co do gara włożyć. Po pierwsze, to jeśli chodzi o most na baną, to rozmawiałem cztery lata temu z wysoko postawionym gościem od ciuchć w Polsce. Powiedział tak, że wcześniej w ogóle nikt nie myślał, o tym żeby takie mosty u nas budować, bo priorytetem było wprowadzenie „szybkiej kolei” z południa na północ Polski, No i stało się Pendolino. Powiedział też, że teraz w kolejnym etapie jest to bardziej prawdopodobne. To po pierwsze. Po drugie to chciałem przytoczyć jeszcze jedną kwestię, którą co jakiś czas Hibi Bezczelnik podnosi jak Polacy sztandar z orłem pod Grunwaldem – „Gmina była strasznie zadłużona, a ja bardzo obniżyłem to zadłużenie”.
A fakty są takie: gmina rzeczywiście brała spory kredyt, ale jednak nie tak duży, żeby zagroził płynności finansowej, a było to nie raz kontrolowane. Mieliśmy bardzo bezpieczny poziom zadłużenia. Po co był ten kredyt potrzebny? Ano miedzy innymi na oczyszczalnie ścieków, której jakbyśmy nie zrobili, to kary byłyby o wiele wyższe niż te raty za kredyt. To miasto zrobić musiało i koniec.
Dlaczego jednak o tym Hibi nie mówi i podliczając inwestycje poprzedników w ogóle tego nie wlicza? No jak to dlaczego. Musiałby przyznać, że jego poprzednicy robili tak duże inwestycje i to sami, że on wypadłby przy nich jak absolwent podstawówki na spotkaniu profesorów uniwersyteckich. A jego chwalenie się o tym, że likwiduje dług? No to już trzeba być bezczelnym manipulantem. Oczywiście, że dług maleje, jak się go co miesiąc spłaca. Tak robili poprzednicy i dług malał i tak robi Hibi – to chyba raczej normalne! Tak przy okazji, gdyby nie spłacał, czyli gdyby dług nie malał – to oznaczałoby, że kredyt był źle wzięty, że nie stać było gminę na niego. Jak widać nic takiego się nie dzieje. Poprzednie władze podjęły normalną decyzję, a Hibi to manipulant, ale raczej nie pierwszej wody, tylko taki mały manipulancik – bo gołym okiem widzi to co raz więcej osób – czyli wyborców Hibi! Znaczy się – pakuj się! A w razie potrzeby zamówimy ci już taksówkę.

 

Reklamy

2 myśli w temacie “112 WDS – Hibi – co znaczy słowo „prawda”? Nie ma sensu pytać, no bo skąd on ma wiedzieć

  1. Zatroskany 2 sierpnia 2018 / 01:05

    Wds_ie dokumenty nie kłamią. Zatem „prawda” obłudnika którą miał rzekomo przedstawiać jest zwyczajnym kłamstwem i oszukiwaniem mieszkańców. Prawdę powiedziawszy to trzeba mieć odwagę albo nie mieć rozumu by takie brednie wygadywac. Gdyby zadania wykonania dokumentacji podjął się inny samorząd to dawno by ona już się wykonywała. Nieudolnik przez brak działania wszystko traci. Ale co tam jemu. Po przegranych wyborach zabierze zabawki i zniknie a my zostaniemy z tym bagnem, z którego trzeba będzie się wydostać. Zadanie karkołomne ale pomożemy nowemu nowotomyskiemu „normalnemu” Burmistrzowi. Cała kadencja obecnego burmistrza to obiecanki cacanki i nie ma żadnych pozytywnych widoków na przyszłość.. Wiadukt nie wiadomo kiedy… Piłsudskiego w powijakach… Park wycięty w pień.. Starczy już tej demolki słonia w składzie z porcelaną 😦

    Polubienie

  2. marek 5 sierpnia 2018 / 20:36

    A właśnie jak się ma długo obiecywany remont ulicy Piłsudskiego i Placu Chopina, pozwolenia już uzyskane, przetargi już rozstrzygnięte?
    Przejedź się burmistrzu do opalenicy i zobacz jaki przewrót zrobił P. Szulc w 4 lata – ucz się od niego cieniasie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s