107 WDS – II część wiekopomnego dzieła noszącego tytuł „Sprawozdanie z wyjazdu burmistrza Nowego Tomyśla do Chile

mZaczynamy opisywanie drugiej części wycieczki… znaczy wyjazdu służbowego delegacyji w Chile, pod przewodnictwem Hibiego Wycieczkowicza. Bez zbędnych wstępów zaczynamy od…

Zaraz, zaraz jak to było… najpierw do Warszawy….  No dobra, zanim wyruszę w podróż, przeczytam do końca ten turystyczny przewodnik po Chile. 


17 marca – objazd „trasy wiklinowej”, min. spotkanie z przedstawicielami Coropration Minera nad zbiornikiem Convento Viejo, oraz wizyta w najstarszym gospodarstwie uprawy wikliny u p. Sandoval. – wchodziłem na stronę tej trasy. Rzeczywiście coś takiego jest, ale jest to zwykła atrakcja turystyczna dla gawiedzi, wiec nie należy spodziewać się żadnej z tego korzyści dla nas, czyli tych w których podobno imieniu wyjechał (No chyba, że nie, że jednak tylko w swoim imieniu… jeśli tak.. to przypominam że kasa urzędu znajduje się dość blisko gabinetu nr 28, i Hibi Bezprawnik może oddać za bilety, diety, delegacje i tym podobne. Wizyta w gospodarstwie… no dobra da się obronić. Zastanawiam się tylko, czy ten człowieczek, był kiedyś w jakimś gospodarstwie rolnym uprawiającym wiklinę lub taki chmiel u nas? Plantatorzy! Był u was? Czy tylko na wyjazdach jest taki zainteresowany? Kolejny punkt dnia – wizyta w wytwórni serów Lacteos Tinguririca – sery? Do wina jak w sam raz, No nie ma się co czepiać! Następnie kolejna przyjemność – zwiedzanie Muzeum Colgachua – sprawdziłem, podobno bardzo fajne muzeum w którym można spędzić wiele godzin. Oprócz tego kawiarnia, sklep z pamiątkami. Ciekawe czy to właśnie tam Hibi Nieudolnik kupił sobie ogromne sombrero, które przytaszczył do Polski. Kurde chciałbym go w nim zobaczyć 😊.
No i na koniec dnia wreszcie praca – promocja nowotomyskiego stoiska podczas targów – mam tylko nadzieję, że nie w tym sombrero na głowie. Przy okazji jeszcze jedno pytanie – co nam przyniesie ta promocja? Wymianę handlową? Wymianę uczniów? Można by jeszcze dalej wymieniać urojone hipotetyczne korzyści, ale po co? I tak wszyscy widzimy jak to brzmi!

Po co pytać? Przecież wiadomo, że niewiadomo 😊

18 marca – zwiedzanie zabytkowej trasy (Ruta Patrimonial) – czyli kolejna wycieczka krajoznawcza! Teraz uwaga! Wizyta w Technikum Rolniczym LAS GARZAS prowadzonym przez Opus Dei – zapoznanie się z gospodarstwem rolniczym szkoły (między innymi hodowla bydła mlecznego oraz uprawa winorośli i produkcji wina eksportowanego do Watykanu) oraz zwiedzanie siedziby szkoły i jej wyposażenia – No pięknie, znowu zajmuje się tym co nie trzeba. Szkoła średnia? Co on kurde do tego ma? Zauważcie jeszcze jeden fakt w tym lekko rozbudowanym zdaniu, dwukrotnie przymilał się elektoratowi związanemu z kościołem – wymienił Opus Dei i Watykan. Ja oczywiście nie krytykuję, można i tak, ale żeby on! Żeby człowiek startujący całkiem niedawno z listy niejakiego Palikota, czyli znanego kościelnożercy? Ludzie, czy wy tego nie widzicie? Czy nie widzicie tej hipokryzji. Ja tam się specjalnie nie znam, ale uważam, że to wręcz obraża ludzi wierzących.

I ostatni punkt z tego dnia – promtocja nowotomyskiego stoiska podczas targów Expomimbre – ten banał już sobie omówiliśmy powyżej, nie ma co strzępić języka.
19 marca – wizyta w urzędzie miejskim w Chimbarongo – mam cichą nadzieję, że zobaczył sobie godziny otwarcia tamtejszego urzędu, bo tam specjalnie dla pracujących obywateli, jeden dzień otwarte jest do wieczora. Następny punkt brzmi – wyjazd do Santiago – czyli, że zaczyna się powrót. W samym Chimbarongo, gdzie były targi przebywali raptem cztery dni z kawałeczkiem, a cały wyjazd to czternaście dni. Czternaście dni delegacji, diet, nieobecności w miejscu pracy Hibiego Wycieczkowicza.

Normalnie mi za niego wstyd! 

20 marca – wizyta w Ambasadzie RP w Chile – podsumowanie pobytu w Chile i przekazanie ustnego zaproszenia do odwiedzenia Nowego Tomyśla przez Ambasadora Jacka Gawryszewskiego – super, pewnie przyjedzie i może jeszcze kontrakty handlowe dla nas przywiezie. Czekamy z niecierpliwoscią! Oj, Hibi, Hibi czy ty przypadkiem nie masz jakiś kompleksów? Albo wybujałego ego?
Następnie kolejna, kompletnie bezsensowna wycieczka, czyli – wizyta w Technikum Przemysłu i Górnictwa im. Ignacego Domeyko – przekazanie prezentów oraz kartek pocztowych napisanych po hiszpańsku przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 3, im. Feliksa Szołdrskiego w Nowym Tomyślu, zwiedzanie warsztatów szkolnych – nie dość, że znów technikum, czyli kompletnie nie jego juryzdykcja. To jeszcze o profilu górniczym. Czyżby Hibi Nieudolnik chciał by takowe powstało w Tomyślu? Oj, Hibi nie radzę, bo z doświadczenia ostatnich lat wiemy, że jak się górnicy wkurzą i jak zorganizują demonstrację, to taka taczka, jest po prostu niczym. Wręcz mały pikuś 😊. O tych kartkach od dzieci do uczniów technikum juz nawet pisać mi się nie chce. Po tej wizycie oczywiście czas wolny… a dietki leciały, oj leciały.
21 marca – wylot z Santiago do Paryża – w tym czasie zaczynało się małe poruszenie w urzędzie miejskim w naszem mieście. To urzędników zaczynały swędzieć tyłki ze zdenerwowania i rozpaczy że laba i spokój się powoli kończy – ze zdenerwowania albo alergii, bo już czuli ze czynnik alergeny zaczyna się zbliżać.
22 marca – przylot do Paryża i wylot do Warszawy. Lądowanie w Warszawie i przyjazd do Nowego Tomyśla. – coś mi się wydaje, że międzylądowanie w Paryżu było zbyt krótkie. Mówią, że Paryżewo to miasto miłości, ale nic to nie dało, bo do naszego miasta przyjechał raczej z wylewająca się żółcią (nic nowego), niż z miłością na ustach. W tym czasie dermatolodzy w mieście mieli już pełne ręce roboty, alergen był już bardzo blisko, oczywiście razem z ogromnym sombrero.
Wyobraźcie sobie, że na koniec tych swoich wypocin, Hibi Bezczelnik raczył jeszcze napisać o kosztach, ale… tylko o kosztach biletów! Żadnych innych kosztów jakoby nie było! A koszt tłumaczeń, a koszt prezentów, a koszt delegacji i diet? Ja cały czas pytam, czy aby na pewno całkowity koszt pobytu, czyli zakwaterowanie i wyżywienie pokrywali zapraszający, czyli urząd w Chimbarongo? Nawet te, kiedy delegacyja brylowała w modnym kurorcie, zwiedzała muzea i inne galerie? A pewnie znalazłyby się jeszcze inne koszty – pewnie tak i mam nadzieje, że nieporadni tego tematu nie odpuszczą! Jeszcze jedno – Pamiętaj Hibi – PRAWDZIE TRZEBA POMAGAĆ – CZEKAMY ROWNIEŻ NA TO FINANSOWE SPRAWOZDANIE. A co mnie doprowadziło do kolki ze śmiechu, to w tym sprawozdaniu, kiedy wymienił koszt biletów (11.884,56 złociszy), napisał że to o kilka razy mniej niż sugerowała jedna z pierduśnic na kilka tygodni przed wyjazdem! Posłuchaj Hibi Bezczelniku, takie manipulacje i tak ci nie pomogą, bo jak już nie raz, ostatnimi czasami pisałem, ludziska w naszym mieście już ciebie dobrze poznali i tak łatwo nie dadzą się nabierać. Po pierwsze to nie wszystkie koszty. Po drugie prawie dwanaście kafli to i tak dużo na służbową wycieczkę.
Podsumowując wyjazd Hibiego Bezczelnika:
Podczas wyjazdu Hibi Bezczelnik zaliczył bodajże 12 różnych wycieczek (wychodzi praktycznie jedna na dzień) w tym wycieczki do sześciu różnego rodzaju muzeów czy galerii (a jak widzimy nic nie dała próba „ukulturownienia”), czterech szkołach (w tym tylko w jednej podstawówce), czterech zakładach pracy (dziwnym trafem przeważały te z produkcją alkoholu – ale ja oczywiście nic nie sugeruje, to był po prostu przypadek). W czasie tej wycieczki zobaczył trzy chilijskie miejscowości (w tym znany turystyczny kurort z kasynami). Zastanawiałem się, czy Hibi Bezczelnik mógłby skrócić swoją relację do jednego zdania. Zawsze to dość trudne żądanie, żeby w jak najmniejszej formie, zawrzeć jak najwiecej treści. Jednak w tym przypadku nie miałby z tym żadnego problemu. Mi to przyszło bardzo szybko i łatwo. To zdanie mogłoby brzmieć – ŻYĆ NIE UMIERAĆ!



WDS.

Reklamy

5 myśli w temacie “107 WDS – II część wiekopomnego dzieła noszącego tytuł „Sprawozdanie z wyjazdu burmistrza Nowego Tomyśla do Chile

  1. Savoir vivre 28 Maj 2018 / 22:05

    Noo, pięknie! 14 dni w Chile z czego 4 na targach wikliny i same wycieczki turystyczne!

    Co do kosztów, to co z tego, że gospodarze płacili. Tyle ile zapłacili, tyle dobry obyczaj nakazuje oddać, podejmując Chilijczyków z rewizytą. Dla Gminy, czyli dla nas, mieszkańców jeden pies, czy by te środki wydał Hibi w Chile czy wyda w Polsce, goszcząc Chilijczyków. Fakt jest faktem – kasa z budżetu odpłynie a mieszkańcy nic z tego nie będą mieć.

    Patrząc z tej strony, wcale się pierduśnica nie przeliczyła!

    Polubienie

  2. Wnikliwy 28 Maj 2018 / 22:12

    WDS-ie, a czy to prawda, że to wiekopomne porozumienie podpisane przez Hibiego nie ma mocy prawnej? To znaczy tak jakby go nie było? Bo w tym projekcie, który był przetłumaczony, co Mierzeja upublicznił, było, że wchodzi w życie po zaakceptowaniu przez Radnych z NT i z Chimbarongo, a o tym ani widu ani słychu. No i że są dwie wersje tego porozumienia, które się różnią, ale do tej co została podpisana nie ma tłumaczenia?!

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 28 Maj 2018 / 23:59

      Dziś na sesji Hibi proponował specjalną sesję na której miałoby być podpisane porozumienie, ale nie spotkał się z entuzjazmem 😊😊😊

      Polubienie

  3. Tymczasem na BIP-ie... 28 Maj 2018 / 22:24

    … znajduje się szczegółowe zapytanie radnego Polańskiego o koszty, celowość i korzyści z wyjazdu Burmistrza do Chile. Jakim trzeba być bezczelnikiem żeby się z wykpić od odpowiedzi i zapisać kartkę papieru nie odpowiadając praktycznie na nic?! A no tak, bo dziwnie by było napisać że się pojechało na wakacje życia za publiczne pieniądze…

    Polubienie

  4. Ciekawy 29 Maj 2018 / 02:12

    Wds_ie jak pisałem z wyjątkową wnikliwoscia zapoznałem się z Twoim sprawozdaniem do sprawozdania Bezczelnika. Podsumowanie wizyty celne i dobitne. Typowa wycieczka turystyczno-krajoznawcza tyle że za granicą. Z programu spotkań jakoś trudno mi się doszukać nawet pajeczej nici tych przyszłych kontaktów bilateralnych. Na jakiej niby niwie? W sprawozdaniu Turysta nic nie napomknal o rzekomym porozumieniu które miałoby być potwierdzone przez obie Rady. Podejrzewam że był to tylko wybieg aby uspokoić sumienie swoje i uśpić mieszkańców. Korzyści z tego wyjazdu dla Nowego Tomyśla ani obecnych ani przyszłych nie widzę. Nawet dziecko nie miałoby tutaj złudzeń. Poziom przedstawienia tak denny,że zastanawiam się jak ten człowiek na ważnym w końcu stanowisku tak długo funkcjonuje. Korzyść tylko wyłącznie osobista. Już sobie wyobrażam co będzie robił w przyszłej kadencji na którą się szykuje. Cz wystarczy mu lot na księżyc. Apetyt rośnie w miarę jedzenia wiec kto wie 😕 Jestem totalnie zdegustowany poziomem intelektu i bezczelnosci tego szkodnika
    Dobrze że wybory tuż tuż. Wystawimy mu stosowną laurke aby dalej nie robił z nas głupców i wystawiał na pośmiewisko 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s