97 WDS – Za ile te Chile?

Jak obiecałem w tym, czyli 97 odcinku Waszego Satyrycznego Doniesienia, wrócimy do sprawy wyjazdu Hibiego Bezczelnika do miasta Chimbarongo, które jest czymś w rodzaju stolicy wikliny w cieplutkim o tej porze Chile. Ukazały się bowiem nowe fascynujące fakty.
Wyobraźcie sobie, że cała delegacyja będzie składała się z siedmiu osób!

…. może tak wyposażyć każdego z uczestników wyjazdu w taki gustowny plecaczek? 

Czyli, że prawdopodobnie z izby gospodarczej jadą trzy osoby – pamiętajmy jednak, że to jest ich sprawa, nie są to publiczne pieniądze, więc nic nikomu do tego. Nas dotyczy wyjazd trzech osób: Hibiego Bezczelnika, Pacykarza Przełącarza i Pleciarki Transatlantyka. Okazało się, że Hibi Bezczelnik z tymi artystami podpisał umowy. W umowach tych stoi, że koszt biletów mają odpracować. Jak? No to posłuchajcie. Zarówno Przełącarz, jak i Transatlantyk w zamian za bilety do Chile kupione przez gminę, mają wykonać podczas pobytu – prace artystyczne. W umowach są oczywiście standardowe punkty w stylu, że prace nasi artyści muszą wykonać osobiście, z należytą starannością i inne tego rodzaju pierdu, pierdu. Stoi też napisane, że część tych prac pozostanie w Chile. Tak więc zapytowuję Hibiego Bezprawnika o kilka spraw:
1. Ile tych prac będą mieli zrobić?
Czy to będzie na ten przykład jakiś jeden statek z wikliny? Czy wręcz przeciwnie wiele koszyków? Jeden duży obraz akwarelowy? – chyba nie, bo to by oznaczało że na miejscu musi Przełącarz kupić blejtram, płótno i inne akcesoria. Namaluje więc pewnie więcej małych pocztówkowych obrazków na przywiezionym ze sobą papierze.

… na ten przykład takie 😊

2. Kto je wyceni?
No właśnie? Cztery tysiaki złociszy za bilet lotniczy. Jeśli to będzie jakaś większa lub większe wiklinowe instalacje, to Hibi Nieudolnik ją wyceni? Na tym też się zna?! Normalnie szacuneczek Hibiuniu. No dobrze standardowy koszyk to 35 – 40 złociszy – znaczy się, że Transatlantyk musiałby wykonać ze sto koszyków, żeby się wypłacić! Jeśli taki koszyk robi się około godziny do półtorej (dla wprawnego pleciarza), to na wykonanie tylu koszyków potrzeba by było około 150 godzin. Ile trwa festiwal w Chimbarongo? Trzy dni, co daje 72 godziny – cholera brakuje czasu i to nie liczę już nawet snu, jedzenia czy innych potrzeb z poziomu fizjologii człowieka.
Ile może kosztować taka akwarelowa pocztówka Przełącarza. Szczerze? To nawet nie wiem, ale pewnie też nie za dużo – pełno tego w wielu naszych domach. W tym wypadku trzy dni festiwalu z pewnością nie starczą, żeby za bilety samolotowe odrobić.
No dobrze, ale przecież delagacyja wyje!żdża już 8 marca, a wraca 21 marca. No teraz wreszcie wiadomo, czemu ten wyjazd taki długi. Po prostu Przełącarz i Transatlantyk, muszą tam pańszczyznę odrobić. Tylko skąd na ten przykład Transatlantyk, weźmie wiklinę? Na festiwalu dostanie od organizatorów, ale poza festiwalem? Poza tym ciekawe czy dostanie wikliny aż na sto koszyków? 😊.
Tak przy okazji – ponawiam pytanie. Czy utrzymanie tych „artystów” (bo Hibi Bezczelnik, jak wicie to też niezły artysta), poza czasem festiwalu, jak twierdzi Hibi Bezczelnik, leży rzeczywiście po stronie Chilijczyków?
3. Ile z tych wybitnych dzieł zostanie w Chile, a ile przywiozą do Polski?
Nie wiadomo, umowa tego nie mówi! Mam nadzieję, że nic się Hibiemu Bezczelnikowi nie spodoba z tych wiklinowych wyrobów i nie zechce czegoś do Polski przywozić bo jeszcze wybecelujemy bejmy za nadbagaż.

Coś ta umowa straszliwie enigmatyczna, nieprecyzyjna – po prostu widać, że pisana na sztukę, żeby tylko w razie czego mieć jakąś podkładkę, kiedy ktoś się spyta, czemu gmina tyle zapłaciła za fruwanie do Chile.
Zwróćcie uwagę na jeszcze jeden aspekt tego wyjazdu. Chyba pierwszy raz w historii gminy, przez dwa tygodnie nie będzie osoby decyzyjnej w postaci jakiegoś burmistrza. Oczywiście poprzednicy wyjeżdżali na urlopy, ale zawsze kiedy wyjeżdżał burmistrz jego zastępca pozostawał na miejscu i na odwrót. Teraz Durszlak grzeje krzesło w PTTK w Warszawce, więc zastępcy ni ma (zresztą nawet jakby był, wiele by to nie zmieniało i tak zawsze bał się podejmować jakiekolwiek decyzje)! No, ale cóż – odpowiedzialność nie jest jedną z zalet Hibiego Nieudolnika. Tak przy okazji… znacie jakieś zalety tego osobnika? Jeśli tak, to oczekuje propozycji w komentarzach.
Naprawdę zastanawiające jest, po co on jedzie na całe dwa tygodnie? Chciałem zobaczyć co tam można zwiedzić i zacząłem szukać internetach wiadomości. Dość szybko trafiłem na fanpage miasta Chimbarongo. Po krótkiej lekturze (razem z tłumaczeniem za pomocą wiewiórki orientujące się w tym języku), zacząłem się zastanawiać, czy on przypadkiem nie jedzie tam po naukę. Czemu? Dwa przykłady. Pierwsza wiadomość na jaką wpadłem, dotyczyła sterylizacji psów, których właścicielami są mieszkańcy Chimbarongo – kompletnie za darmo! Taki program został stworzony – tak dla ludzi, dla wspólnego dobra. Niesamowite, co? Druga wiadomość pokazała mi jeszcze bardziej, że są jeszcze miejsca na świecie, gdzie lokalne władze traktują mieszkańców, ze zrozumieniem, wyrozumiałością i innymi tego rodzaju przymiotami. Władze Chimbarongo, mając na myśli dobro mieszkańców, ogłasza że raz w miesiącu urząd będzie otwarty aż do 21.00! Co bardzo dziwne (dla nas od trzech lat już na pewno), jakim językiem to jest pisane. Żadnego wynoszenia się, ludzie są nazywani sąsiadami i jeszcze serdecznie zapraszają,  a to tylko dwa przykłady działania na rzecz obywateli – jeszcze kilka miesięcy i u nas będzie bardziej kulturalnie i dla ludzi – ktokolwiek by nie wygrał te wybory (oprócz oczywiście Hibiego Nieudacznika, ale jestem przekonany, że on nie ma już żadnych szans. Może wreszcie to zrozumie i sam zrezygnuje z kolejnego kandydowania). Może, ale do tego trzeba jeszcze, by jego najbliżsi wazeliniarze przestali go oszukiwać, że ma szanse 😊. Właśnie, tak a’ propos wazeliniarstwa. Ostatnio widziałem na portalu na literkę „f”, że Dziennik Telewizyjny Telewizji Drutowej się reklamował – a w reklamie na pierwszym miejscu, spotkanie Hibiego Nieudolnika z nowotomyską gawiedzią, czyli że ze społeczeństwem. Kolejne doniesienia jak z komunistycznej Korei, można było zobaczyć na portalu z tablicą rejestracyjną w nazwie. Stwierdziłem, że trzeba by było coś na ten temat wiedzieć, więc zleciłem wiewiórasom, żeby zrobiły przegląd tych dwóch „super” mediów. Niestety, chyba po raz pierwszy wiewiórki pokazały mi gest niejakiego Kozakiewicza (starsi czytelnicy wiedzą o co chodzi, młodsi sobie wygoglują). Powiedziały, że żadna liczba orzeszków ich nie przekona. Jednym chórem wykrzyczały mi, że po prostu nie ma takiej ceny, za którą zdecydowałyby się czytać to co na tym portalu piszą (przepraszam, nie piszą a podają, bo pisać trzeba umić), a już w ogóle nie wyobrażają sobie ilości orzechów, które musiałbym mieć, żeby one oglądały DT. Powiedziały, że to według nich jest groźne dla zdrowia i życia. Poza tym powiedziały, że podobno, oprócz Hibiego Nieudolnika, co jakiś czas w DT pokazują I Sekretarza NT, a tego to już one nie ścierpią.

…. No kurde rzeczywiście… trochę trudno to wytrzymać…

Wyobraźcie sobie, że nawet groźby zwolnienia z zaszczytnej funkcji donosicielek – nie pomogły! Po tym akcie buntu, zastanowiłem się, czy jednak moje wiewiórasy nie mają racji. Po cholerę oglądać coś takiego? Po cholera nabijać oglądalność wazeliniarzom Hibiego Nieudolnika? Jaka konkluzja w takim razie – proponuję nie oglądać. Tak jak olaliśmy Hibiego Bezczelnika i jego spotkanie w Kulturalnym Domu, tak olejmy wazeliniarskie media (tym bardziej, że istnieje duże ryzyko oglądania lica samego Bezczelnika, Durszlaka, czy nawet i sekretarza NT…. Bbrrrrrr……
Na koniec jeszcze tylko jeden fakt. Jak mówią platanowe wiewiórki, Pani Przytulak była bardzo rozgoryczona, kiedy przeczytała o sobie w jednym z odcinków WDS – a. Podobno chodziła i żaliła się, ze to nieprawda, że mówiła iż „burmistrz je, jej z ręki”, że ona nie prosiła się o te „zaszczyty” i że w ogóle to ona jest wręcz tym wszystkim pokrzywdzona, bo też wolałaby spokojnie pracować. Powiem tak… Aha… albo jeszcze inaczej…. Pierdu, pierdu Pani Przytulak…. Koleżanki wiewiórki, które maja dziuple w platanie z widokiem na urząd, twierdzą kompletnie przeciwpołożenie, czyli że inaczej było niż mówisz.

Tak, tak… ja dokładnie wszystko słyszałam i mogę potwierdzić…

Zastanawia mnie tylko, że takie osoby, jak Pani Przytulak, Przełącarz, Transatlantyk oraz inni wazeliniarze, nie zdają sobie sprawy z tego, że ten blichtr, który ich otacza już niedługo się skończy… i co wtedy… i co dalej… Dalej zostanie tylko pytanie – Jak żyć? Jak żyć? To jednak już nie nasz problem 😊.
Już naprawdę na sam koniec trochę statystyki:

Do pierwszej tury wyborów pozostało prawdopodobnie

239 dni!!!

Liczba odsłon na blogu wdsnt.pl osiągnęła poziom powyżej

136.000!!!

Ostatnio jesteście bardziej aktywni w komentowaniu kolejnych odcinków. Rownież wynikiem tego, jest ogólna liczba komentarzy, która przekroczyła już

Pół tysiąca!!!

Reklamy

16 myśli w temacie “97 WDS – Za ile te Chile?

  1. Zdziwiony 24 lutego 2018 / 20:42

    Zastanawiam się czy RIO sprawdzi i oceni te bezecenstwa. Ten wyjazd niczego poza stratą gminy nie przyniesie. Hibi Bezczelnik też czuje że to ostatni raz na koszt gminy się zrelaksuje, a później stanie przed komisją dyscyplinarna za niegospodarnosc. Umowy totalna bzdura godna jego autora czyli Bezprawnika. Ten osobnik nie ma ani rozumu, ani przyzwoitości. A bzdurnosc jego pomysłów nadal zaskakuje 😮

    Polubienie

    • Marek 24 lutego 2018 / 22:33

      Niech RIO sprawdzi te drogie (przepłacone) roboty z termomodernizacją hali przy SP3, przedrożoną ulicę Sątopską.
      Nie może tak być, że skoro nikt nie staje do 1 przetargu zleca się wykonanie tych robót za cenę 2 razy wyższą, ażeby roboty były wykonane i aby do kampanii dopisać wykonaną inwestycję?
      Inne Gminy robią to za mniejsze bejmy a my przepłacamy, bo musimy coś koniecznie zrobić.

      Mieszkańcy na wybory musimy iść i mądrze zagłosować!! 🙂

      Polubienie

  2. Zatroskany 25 lutego 2018 / 02:16

    Wszystko przepłacamy bo Hibner jest skonfliktowany ze wszystkimi. Czego się dotknie to musi zniszczyć. Z nikim nie potrafi współpracować. Tylko i zawsze on ma rację. Poza tym jak dokładnie się wczytać w zakres i terminy wykonania ogłaszanych robót to tylko kamikaze może się zgłosić aby zdążyć na czas. Ceny przetargów są tak zawyżone bo wykonawcy w tę cenę wkalkulowuja już kary za przekroczenia które na pewno wystąpią. Dopóki będzie ten osobnik burmistrzem w Nowym Tomyślu nie będzie dobrze. Czekamy na datę wyborów i mądrych kandydatów którzy wyciągną nas z tego bagna.

    Polubienie

  3. Rudy 25 lutego 2018 / 22:35

    Pani Przytulak, hehe 🙂 No to jak się nie prosiła o te zaszczyty, to płakać nie będzie jak ją Hibi strąci do Hadesu za jej megalomanie. Niezły numer, o własnym szefie nawijać, że je jej z ręki. Za kogo ona się uważa? Wielka pani z oddelegowana z urzędu pracy do prac interwencyjnych 😄 No i już się wszyscy dowiedzieli, że dużo mówi o kumplach, więc nikt już jej nic nie powie, także jej przydatność spadnie.

    Polubienie

    • Marek 26 lutego 2018 / 08:07

      Pani Przytulak to taka młoda ładna dziewczynka, czy ktoś inny? Bo taka jedna młoda, średniego wzrostu, nie najchudsza, o ciemniejszych prostych włosach średniej długości łazi za nim od pewnego czasu.
      Ale do czasu. Wazeliniarze się wykruszają, już paluchów na jednej łapie nie starczy ile ich poszło przed czasem.
      Idzie wiosna, potem lato a jesienią rozgonimy to barachło.
      Radni do roboty planujcie kampanię, wybierzcie dobrego kandydata i nie spierd…lcie kampani jak 3,5 roku temu.

      Polubienie

  4. wlodzimierz 26 lutego 2018 / 14:03

    Upraszczamy problem aktualnego zarzadzania miastem.Do wymiany 80 % radnych ktorzy nastawili sie na krytykanctwo i nic nie robienie. Wsrod radnych brak ludzi majacych doswiadczenia w jakiejkolwiek dzialalnosci gospodarczej, jest paru nauczycieli od sportu . Co Oni potrafia w dzialalnosci samorzadowo gospodarczej? Na codzien ubieraja dres , gwizdek i co najwyzej mowia dyrektorowi zeby im kupil nowa pilke,kozla sportowego. Oni nie wiedza jak nalezy pozyskiwac pieniadze. Potrzeba ludzi ktorzy maja predyspozycje do pozyskiwania funduszy. Nowy Tomysl dotknela choroba ze Burmistrz nie ma wiekszosci w radnych lub mozna to stwierdzic odwrotnie wiekszosc radnych nie ma swego Burmistrza.Dlatego w nowej kadencji nalezy patrzec czy kandydat na Burmistrza ma szanse stworzyc wiekszosc w radzie i czy bedzie mial przelozenie polityczne w Sejmiku wojewodzkim bo tam dziela kase.

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 26 lutego 2018 / 14:08

      Ok. Zgadzam się w wielu rzeczach. Jednak nie napisałeś jednego podstawowego warunku. Nie może to być Hibi Bezprawnik ani nikt jego pokroju. Tylko zrównoważony, normalnie funkcjonujący człowiek może pełnić tak ważną funkcję

      Polubienie

    • Marek 26 lutego 2018 / 22:12

      A co mają radni do pozyskiwania pieniędzy. Od tego jest organ wykonawczy – czyli Burmistrz rządzący jednostką samorządową. Ale burmistrz zakłócił pracę urzędu zwalniając osoby od pozyskiwania środków i teraz zwala się winę na radnych. Radni mogą tylko kontrolować, a organy Gminy winny ciągnąć kasę i działać, ale nie ma kto, skoro dobrzy ludzie wywaleni zostali z hukiem, a zatrudniono znajomków, którzy nie mają pojęcia o pracy w gminie.

      Polubienie

      • Wasz Donosiciel Satyryczny 26 lutego 2018 / 22:15

        I to już cała prawda. Tylko nie możemy być pewni, że są to znajomkowie, ale możemy mieć pewność, ze tacy z nich fachowcy jak z koziej du… trąbka.

        Polubienie

  5. Marek 26 lutego 2018 / 22:09

    Dlatego dziwiłem się mieszkańcom miasta, że wiedząc ilu jest radnych i z jakiego obozu pochodzą, tak krety…sko zagłosowali.
    Radni mogą być w dresie, gwizdać w gwizdki, bo radny to nie zawsze samorządowiec, ale od Burmistrza wymagamy jakiejś postawy, doświadczenia, a nie przypadku, bo tylko z przypadkiem mamy miejsce pod ostatnich wyborach. Start w wyborach dla jaj i proszę ludzie chwycili haczyk doktora i żałują. Ale jeszcze 8 miesięcy i się skończy ta błazenada.
    Radni chcą, burmistrz też chce – ale w tym ostatnim przypadku zaszkodzić tym co chcą, bo teraz ja rządzę a wy mi buty pastujcie.

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 26 lutego 2018 / 22:12

      Też dużo w tym prawdy. Jednak nie zapomnij, że większość naszych nieporadnych do orłów rownież nie należy. Czasem mam po prostu wrażenie, że to czegoś tam w kroku brakuje. Poza tym jeśli przez tyle czasu nie potrafią się nauczyć 24 stron dokumentu, jakim jest statut gminy? A Hibi ich gasi na sesjach, bo zacytuje coś ze statutu, a oni ani BE ani ME i nawet nie wiedzą czy to co on mówi jest prawdą.

      Polubienie

      • Marek 26 lutego 2018 / 22:14

        Ale w każdym organie gminy w Polsce zasiadają radni, którzy są przedsiębiorcami, pracownikami etatowymi, których głównym filarem w życiu nie jest bycie radnym, ale jedynie jakiś dodatek – nutka społecznika.
        Radni by mieli worek, gdyby było im łatwiej. Są jacy są ale ja stoję po stronie radnych.

        Polubienie

  6. Zatroskany 27 lutego 2018 / 00:00

    Zgadzam się z Markiem że radni nie są od rządzenia i nie muszą się znać na wszystkim. Dobrze jak się szybko uczą i wyciągają słuszne wnioski. Ale w naszym przypadku nawet to nie zdaje egzaminu bo ten osobnik po prostu ich zakrzyczy swoją interpretacją prawa że są oniesmieleni w starciu z doktorkiem. Ten zaś jak się porwał na taki urząd to powinien coś w tej głowie mieć. Niestety poza nienawiścią do ludzi, bezpodstawnymi podejrzeniami i chęcią zniszczenia każdego kto myśli inaczej nic sobą nie reprezentuje. Nic nie zbudował , zniszczył relacje między ludźmi i zniszczył wszystko co do tej pory funkcjonowało. Mam nadzieję że życie odplaci mu tym samym. Nie zasługuje na nic dobrego bo jest naprawdę złą osobą.

    Polubienie

    • marek 27 lutego 2018 / 10:12

      Dobrze by było pompować już koło przy tej taczce, która ma wywieźć tego kogoś do Wolsztyna.

      Polubienie

  7. Pewny 27 lutego 2018 / 14:40

    Może wytrwamy i obejdzie się bez taczki bo mieszkańcy w końcu zagłosują właściwie.

    Polubienie

  8. Obserwator 27 lutego 2018 / 22:41

    Zgadzam się, że radni nie są od pozyskiwania środków zewnętrznych, jak również z tym, że mają pełne prawo wykonywać różne zawody, w tym biegać w dresach i dmuchać w gwizdki. Tym bardziej jeśli robią to dobrze, a do tego wykonują kupę dodatkowej, społecznie pożytecznej pracy- jak ci nasi. Co do statutu, to uważam tak jak WDS- to nie jest wiedza tajemna wymagająca profesury ani doświadczenia w zarządzaniu korpo. Zgłosili się na radnych, zostali wybrani, wiec znajomość statutu jest ich psim obowiązkiem- jak amen w pacierzu. Pozostaje wierzyć, ze się ockną chociaż na finiszu i zjednoczą siły przeciw jednemu, wspólnemu przeciwnikowi w imię wspólnego dobra- ich samych, jak i tych, którzy ich wybrali.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s