96 WDS – „Mniej niż zeroooo…oo, mniej niż zero..”

No to zaczynamy 96 odcinek Waszego Satyrycznego Donosiciela, a oznacza to iż szybkimi krokami zbliżamy się do jubileuszu, czy setnego odcinka WDS – a. Chciałem poinformować, że już wiem, jak ten odcinek będzie wyglądał. Co więcej, praktycznie jest już gotowy.
Czym dziś zajmie się WDS, czyli że w sensie ja? Oczywiście „wielkim” wydarzeniem, jakim miało być spotkanie Hibiego Nieudolnika z nowotomyską gawiedzią, czyli społeczeństwem, czyli nami.

Spotkanie w Kulturalnym Domu, czyli spotkanie z serii – nie widzę, nie słyszę, nie dam powiedzieć. 

Oczywiście spotkanie się odbyło, jednak frekwencja raczej nie zabijała. Znaczy się było około 70 – 80 osób (co można sprawdzić patrząc na zdjęcie, jakie urząd, czyli prawdopodobnie osobiście Pani Przytulak (chociaż osobiście, chyba jej nie było), zamieścił na oficjalnym fanpage. Jednak, jak doniosły mi, wiewiórki obecne na miejscu, ciekawa była struktura obecnej w Kulturalnym Domu, gawiedzi.
1. Trochę osób z urzędu, czyli pracowników Hibiego Nieudolnika – oni, czy chcieli, czy nie – być po prostu musieli. Konkluzja? Nie ma co ich liczyć.
2. Około 10 ciekawskich osób (w tym wiewiórki), czyli zdecydowanie nie byli to zwolennicy Hibiego Bezczelnika. Konkluzja? Nie ma ich co liczyć.
3. Kilka osób obsługi z Kulturalnego Domu. Oczywiście musieli. Konkluzja? Nie ma ich co liczyć.
4. Reszta to wazeliniarze w stylu Tarpan, Jarmarkowa Brama, były nieporadny o ksywie Eden, wiekowy już Biały Barszczyk (na zdjęciu widać jak siedzą obok siebie). Wierne grono 65+, no i oczywiście… sam Sam Orzeł, czyli I Sekretarz NT. (Tu rownież polecam zdjęcie, na którym ewidentnie widać, że I Sekretarz NT, siedzi w lekkim odosobnieniu. Jakoś nie bardzo ludziska lgną ostatnio do niego, ale… chyba nie ma se co dziwić. Jeszcze a’ propos tego pana – ostatnio moje wiewiórki usłyszały pogłoskę, że I Sekretarz NT, stwierdził iż zaplecza politycznego to on już raczej nie ma, a tym samym maleją jego szanse na dostanie się do powiatu, a przede wszystkim, odgrywanie tam jakiegoś znaczenia. Podobno (jak twierdzą wiewiórasy) zaczął bardziej łakomie patrzeć na Wiklinowy Stolec, czyli że być może zamarzył sobie zastąpić Hibiego Bezprawnika. I Sekretarzu NT, czekam – no bo mam marzenie…. Pomóc ci w kampanii wyborczej… oj, ja ci pomogę… jak ja ci pomogę!
Podsumowując frekwencję na spotkaniu w Kulturalnym Domu, zwracam się do Hibiego Nieudolnika. Hibiuniu, weź sobie lupę, wspomniane już przeze mnie zdjęcie i dokładnie policz tych wszystkich ludzi, których wymieniłem w punkcie czwartym. Po co? Żebyś wiedział jaka jest liczba twojego elektoratu, przynajmniej tego najwierniejszego, ale moim zdaniem na wiele więcej, to już liczyć nie możesz. Nic nie da pokazywanie się teraz gdzie się tylko da, przynoszenie kwiatów, prezentów itp. To już nic nie da. Zastanawiasz się pewnie dlaczego nikt nie przyszedł z tak zwanej opozycji, zadawać trudne pytania? Dlaczego byłeś na sali z prawie samymi wazeliniarzami? Oto podstawowe powody:
1. Po co? Żebyś znów zamanipulował spotkaniem tak, że pytań praktycznie i tak nie ma jak zadawać? Zresztą to akurat tak zwany pryszcz…
2. Przecież to pokazuje, że jesteś już dla ludzi nikim – zero – nul – kompletne nic. Co ja gadam, to już jest MNIEJ NIŻ ZERO!… i dlatego ludziska stwierdzili, że…
3. nie ma się co denerwować, podnosić sobie ciśnienie twoim widokiem – że po prostu już cierpliwie poczekają te kilka miesięcy do pierwszej tury wyborów, która prawdopodobnie już w październiku.
4. Znaczy się trzy powyższe punktu, mówią że mamy cię coraz bardziej…. Tam gdzie cię mamy!
Aha… przypomniało mi się jeszcze jedno, co związane jest z frekwencją. Na te „wiekopomne” wydarzenie nie przyszedł nawet miejscowy Książę, który na wszelkie spotkania przychodzi z kogutem pod pachą. Hibi, czy ty to rozumiesz? Nawet on cię olał!

Książę powiedział mi, że dziś nie idziemy – podobno nie było sensu

A co w ogóle było na tym spiczu? Ano na ten przykład był Durszlak. Powiecie, że to przecież normalne. W tym dniu była jednak pewna zasadnicza różnica. Bo Durszlaczek był wyjątkowo cichutki. Prawie w ogóle nie zabierał głosu. Dlaczego? To bardzo proste. On przede wszystkim potrzebny jest Hibiemu, do gładkiego mówienia, kiedy ktoś zadaje trudne pytania. Hibi, oczywiście tego nie potrafi, bo popuszcza… znaczy się popuszcza emocjonalnie – czyli że tych emocji nie potrafi utrzymać na wodzy i wtedy wychodzi z niego prawdziwe oblicze. A jak zapewne wszyscy wiemy, to prawdziwe oblicze jest zdecydowanie do du… czyli zupełnie nie nadaje się do kampanii wyborczej, którą Hibi Bezprawnik ewidentnie już zaczął. Nie było na sali opozycji, nie było trudnych pytań… nie odzywał się Durszlak. Swoją drogą cały czas zadaje to samo pytanie. Ile jeszcze Durszlak będzie nas męczył? Ja sam mówi, cały czas jest na urlopie (ile on ma tego urlopu?) tylko czasem przyjeżdża z lekka popracować – przede wszystkim, gdy ma gardłować na sesji, żeby Hibi Bezczelnik się za bardzo nie wygłupił. Tylko, że jak na liście obecności przyplatanowego urzędu, przy pozycji Durszlak, nie ma wpisanego urlopu, to i tak praktycznie nie ma go w pracy, bo najcześciej przyjeżdża tuż przed sesją. Za co do cholery on bierze kasę z urzędu?
Podobno straszny blamaż zaliczył projektant zmian na ulicy Piłsudskiego. Jak mówią wiewiórki, opowiadał takie bajki, że przez chwile myślały one, że mówi o remoncie jakiegoś Manhattanu, a nie naszej Piłsudskiego. Prezentacja prześlicna, pomysłów od cholery – tylko gdzie to się wszystko zmieści?
Wyobraźcie sobie, że Hibi Bezprawnik znów mówił, że ma pełną szafę projektów. Taaa… a świstaki siedzą i zawijają te projekty w sreberka. Dopiero po zmianie na wiklinowym stołku, okaże się jakie to „trupy” chowa, ta słynna już szafa.
Czy to wszystko? No nie, jak zwykle i po raz kolejny wygłupiła się nasza nieporadna gwiazda wazeliniarstwa – znany, niezbyt lubiany – Tarpan. Jak wstał, jak zaczął piać peany na cześć Hibiego Nieudolnika, jak zaczął go chwalić za przygotowanie do spotkania, to zrobiło się podobno tak mdło, że dwie moje wiewiórki musiały wyjść, żeby nie było obciachu, że gryzoń publicznie puścił ptaka.

Do tej pory cholera mi jest niedobrze 

Z bałwochwalstwem odezwał się jeszcze jeden – były nieporadny Eden, ale tak prawdę mówiąc, to chyba Hibi Bezprawnik, za bardzo nie powinien się cieszyć takim poparciem 😊.

Tak na koniec. Hibiuniu, czy ty już to czujesz? Czy czujesz ten zapach? Pytasz jaki? No jak to jaki? Zapach porażki!!! Ja z taką radą, może ty już zacznij szukać jakiejś roboty. Ooo… właśnie, przecież pisałem o tym ze kancelaria Bekasa Kszyka poszukuje człowieka z doświadczeniem administracyjnym, a ty przecież już będziesz mógł sobie w CV wpisać takie czteroletnie doświadczenie. Może jest szansa. Może nikt tam nie sprawdzi jakości tego doświadczenia, Bekas Kszyk się nie wypucuje? Może warto.
Pozdrawiam
WDS.

Do pierwszej tury wyborów samorządowych, czyli zdetronizowania Hibiego Szkodnika, pozostało prawdopodobnie tylko:


243 dni

P.S. W kolejnym 97 satyrycznym doniesieniu, ponownie o wyjeździe do Chile, ponieważ na światło dzienne wyszły nowe, jak dla mnie genialne newsy

Reklamy

11 myśli w temacie “96 WDS – „Mniej niż zeroooo…oo, mniej niż zero..”

  1. Obserwator 20 lutego 2018 / 01:51

    Myślę że Hibi nie jest zadowolony z przebiegu tego spotkania. Gdyby go atakowano mógłby więcej ponarzekać na poprzedników. A tu ani pytań ani zainteresowania świetlaną przyszłością Nowego Tomyśla. Myślę że nikt już się nie da na to nabrać a wazeliniarze korzystają z ostatnich okazji bo już niedługo też zostaną wyeliminowani. Zero jest liczbą a działan bezprawnika nie da się w liczbach ocenić. Za parę miesięcy to następcy będą liczyć straty i to będą pokaźne liczby. Licznik cały czas odlicza… Już niedługo…

    Polubienie

  2. Wiewiórka Przodowniczka 20 lutego 2018 / 08:31

    Halo, halo, a czy to przypadkiem nie jest już drugi projekt na Piłsudskiego?

    To znaczy, mówiąc wprost: drugi raz wydane pieniądze na tę samą rzecz??

    Czyż nie tak samo było z projektem na Sątopską? Drugi raz cały projekt od podstaw zamiast dołożyć kanalizacje do tego pierwszego…

    I to ma być racjonalne i oszczędne gospodarowanie środkami publicznymi, w myśl przepisów ustawy o dyscyplinie finansów publicznych?!

    Dlaczego zleca się po raz drugi coś, co już zostało wykonane i zapłacone, zamiast to poprawić? I jednocześnie: co było nie tak z wcześniejszym projektem na Piłsudskiego, ile dokładnie kosztował, kto go odebrał (przy czym nie odbierala go Pani Fe, wiec poszukajcie innej bajki i innego kozła ofiarnego), dlaczego w ogóle ten projekt został zapłacony skoro się nie nadaje do realizacji (bo gdyby był coś wart, to byśmy go realizowali, prawda, a nie zlecali kolejnej osobie).

    Polubienie

  3. Obserwator 20 lutego 2018 / 10:21

    Tak, to jest bardzo trafne spostrzeżenie, że frekwencja była niska bo nie było sensu marnować pięknego czwartkowego popołudnia i wieczoru na słuchanie tych „opowieści lepszej treści”- kolejnego koncertu pobożnych życzeń i niespełnionych obietnic.

    Polubienie

  4. Marek 20 lutego 2018 / 21:21

    Powiem tak. chibner stchórzył, bowiem informacja o spotkaniu pojawiła się albo w dniu spotkania albo dzień przed, po to tylko aby nie przyszli prawdziwi Nowotomyślanie aby nie zadawali trudnych pytań. Byli tylko bliscy burmistrza, ażeby spotkanie było wygodne i aby padały „proste” pytania.
    Co to za spotkanie, skoro w Borui Kościelnej było więcej ludzi niż w Nowym Tomyślu. Po co te spotkania? Aby odfajkować, że takowe się odbywały?
    Teraz popatrzmy na to co się dzieje? Jaki postęp nabrała ulica Piłsudskiego od ostatniego miesiąca – żaden. A miesiąc minął.
    Byłem na tym spotkaniu, projekt może i fajny ale konkretów brak – ładne zdjęcia i to wszystko. A na to trzeba projektu technicznego z projektem organizacji ruchu… znowu cienko.
    Co z Sątopską – nic.
    Rozmawiałem z osobą spod Grodziska, to się zastanawiał dlaczego Nowy Tomyśl tak stanął w miejscu, a takie ościenne miasteczka tak pięknie się rozwijają. Dlaczego w Zbąszyniu, czy Opalenicy, nikt nie stanie w szranki z obecnymi burmistrzami?? – Bo te miasta mają swoich włodarzy, którym zależy na swoich gminach, którzy wiele robią dobrego dla swoich miast, czego nie widać w NT. Nawet w Grodzisku jest Burmistrz 4 kadencje – sędziwego wielu, ale dla Grodziszczan jest wielki, bo przewrócił miasto.
    No ale jeszcze wytrzymajmy te 8 miesięcy niedoli i rozliczymy tego przypadkowego pseudowładce, który nawet nie chciał wystartować w wyborach a wystartował dla jaj, a ludzie na przekór dla Marcina Brambora go wybrali. Szkoda, że tak wyszło, ale naprawimy swój błąd!!!

    Polubienie

    • Obserwator 20 lutego 2018 / 22:54

      Informacja o spotkaniu była wcześniej na www i na FB, wiec to tym większy blamaż, że ludziom się nie chciało przyjść.

      Polubienie

      • Wasz Donosiciel Satyryczny 20 lutego 2018 / 22:56

        Dokładnie tak, ale myślę, że to nie była kwesta – nie pójdę bo się nie chce, tylko dlatego, że to bez sensu 😊

        Polubienie

  5. Stały czytelnik 20 lutego 2018 / 21:31

    Hibi poopowiadał sobie bajeczki i tyle. Chciał zobaczyć na ilu wyborców może liczyć, ale nie pomyślał że nikt już na niego nie liczy. Nie było zainteresowana bo nikt go nie bierze pod uwagę przy kolejnych wyborach, więc po co tam ludzie niby mieliby być. Chłopie – usiądź sobie na te kilka miesięcy w Urzędzie na walizkach i poczekaj na wyrok. Znajomy ma busa często jeździ do Wolsztyna napewno chętnie cię podwiezie.

    Polubienie

  6. Agnieszka 20 lutego 2018 / 22:27

    Żenada obecnej władzy aż się rzygać chce. Kiedy ten cyrk się skończy!

    Polubienie

  7. Fred 22 lutego 2018 / 07:12

    Poczytajcie portal z tablica rejestracyjna w nazwie i dojdziecie do wniosku ze nt to miodem i mlekiem płynie. Portale i kler za chibnerem! Straszne

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 22 lutego 2018 / 07:14

      Bo portal z tablicą rejestracyjną w nazwie, to lizo…cy tego człowieka, ale nie ma się co przejmować, bo poczytności tam za bardzo nie ma 😊

      Polubienie

  8. Marek 22 lutego 2018 / 11:46

    Ja też tego badziewia nie czytam. Zakłamują rzeczywistość i robią darmową kampanię dla tego nieudolnika. Na forum chyba też jest taki jeden StochNT czy jakoś tak.
    Włażenie w kakao na każdym kroku. Zegar tyka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s