95 WDS – Sięgamy już poziomu mułu, a na dodatek dużo nas to kosztuje

Zacznę 95 odcinek satyrycznego doniesienia od pewnego podsumowania do którego zainspirował mnie komentarz pod poprzednim odcinkiem, kogoś kto podpisuje się „Obserwator”. Komentarz Obserwatora, był odpowiedzią dla innego czytelnika, który zadał dwa pytania w kwestii wyjazdu Hibiego Bezczelnika do Chile. Pytania brzmiały „Kto przyznał na to pieniądze i ile?”, oraz „Kto zezwolił na taki wyjazd”. Odpowiedź Obserwatora brzmiała tak:


„Stały Czytelniku, sam sobie zadysponował środki, to znaczy wpisał do uchwały budżetowej, a nieporadni mu to zatwierdzili:
WYMIANA DOŚWIADCZEŃ Z ZAGRANICĄ I MIASTAMI PARTNERSKIMI: 115 800,00 zł w tym:
– wynagrodzenia bezosobowe: 15 000,00 zł
– pochodne od wynagrodzeń: 800,00 zł
– zakwaterowanie i usługi transportowe: 50 000,00 zł
– zakup materiałów i upominków: 13 000,00 zł
– zakup obejmujący tłumaczenia: 10 000,00 zł
– podróże zagraniczne: 20 000,00 zł
– ubezpieczenia wyjazdów zagranicznych: 7 000,00 zł
Dokładnie 44 000,00 zł więcej niż w ubiegłym roku.”

Zaraz zleciłem wiewiórkom aby sprawdziły ile to tej kasy było na ten cel w zeszłym roku. I co się okazało?
1. Wynagrodzenie bezosobowe 6000 zł, czyli o całe 9000 mniej i bardzo mocno się zastanawiam, co Hibi Bezczelnik upchnie w tum punkcie? Tutaj można włożyć wiele umów zleceń – ciekawe jakie to umowy będą.
2. Zakwaterowanie wyżywienie i usługi transportowe 33.000 zł, czyli o 17.000 mniej niż teraz. Co więcej zwróćcie uwagę że na ten rok w tym punkcie nie jest ujęte wyżywienie znaczy się w delegacji żreć się nie będzie, chyba ze na tak zwany „krzywy ryj”, czyli ciasteczka i kawa na oficjalnych spotkaniach, lub wyżerka na bankietach. No chyba, że te koszty ukryte są gdzieś indziej. Na co te 17 tysiączków więcej? Latanie samolotem kosztuje, a też nie wierze, że przez całe dwa tygodnie nasza wspaniały ekipa, będzie siedzieć w jednej małej mieścinie. Może sobie autko wypożyczą? Oby tylko nie przyszło im do głowy liczne wyspy tego kraju zwiedzać, bo to nas wtedy pociągnie mocno po kieszeni 😊.
3. Zakup materiałów i upominków 10.000 zł, czyli o 3.000 mniej. Ciekawe jakie to upominki będą, No chyba że… to materiały do malowania dla Przełącarza 😂
4. Zakup usług obejmujący tłumaczenia 5.000 zł, w tym roku dwa razy więcej, czyli 10.000 zł, No ale to nie zwykle tłumaczenia na szprechanie czy inne fajfokloki. Tu w grę wchodzi hiszpański. Ciekawe jak z tym sobie (i za co) poradzą na miejscu? Tym bardziej, że wielu Chilijczyków po hiszpańsku nie bardzo i trzeba będzie na ten przykład porozumiewać się językami mapudungun, keczua, czy rapanui? Cholera Jak się Hibi Bezczelnik wkręci w te języki, to po powrocie już w ogóle nikt nie będzie się mógł z nim dogadać 😊.
5. A teraz ciekawostka – Podróże zagraniczne 15.000, czyli o 5.000 mniej niż w tym roku. Co w tym punkcie jest ukryte? Czy w ten punkt wchodzą wszystkie koszty podróży zagranicznych? No chyba nie, bo same bilety do Chile to około 12.000 złociszy a dwa tygodnie w samych Chile dla trzech osób, trochę kosztuje. Czy w takim razie nie będziemy już kompletnie kontaktować się i odwiedzać miast partnerskich położonych dość blisko nas, na ten przykład w Niemczech? Prawda, że ciekawe zagadnienie?
6. Ubezpieczenia wyjazdów zagranicznych 2.000 zł, a w tym roku aż 7.000. No ale nie ma się co dziwić. Nie dość, że wyjazd do Chile ma w swojej charakterystyce więcej zagrożeń (pisałem o tym w poprzednim odcinku), to jeszcze mam wrażenie, że sam Hibi Bezczelnik jest w grupie zdecydowanie wyższego ryzyka dla firmy ubezpieczającej 😊.
Koniec końców 44.000 złociszy więcej. Cholera dużo. Tym bardziej dużo, jak sobie pomyślimy, że oni sobie jadą na dwutygodniową wycieczkę. Hibi, naprawdę powiedz nam, jak się to ma do twoich oskarżeń poprzedniej ekipy, że sobie robili wycieczki do partnerskich miast w Niemczech? To straszne tak ciągle się wycierać i cały czas twierdzić, że deszcz pada. Przecież to co ścierasz ma zupełnie inną konsystencję?

Muszę się kurna umyć, bo się i mi rykoszetem dostało 😎

Teraz przez chwilę mniej śmiesznie, no bo trudno o śmiech jak jest strasznie. Jak zapewne wiecie odbyła się kolejna sesyja, ale taka jakiej jeszcze chyba nie było w naszym mieście. To co się ta działo było po prostu obrzydliwe. Tak właśnie OBRZYDLIWE. Nie będę się rozpisywał o całym przebiegu sesji, bo mam obawy, iż jak sobie to przypomnę, to krew mnie zaleje i nie doczekam kolejnego odcinka WDS – a. Powiem tylko po krótce, ze Hibi Bezprawnik wniósł do obrad punkt, w którym miało się odbyć głosownie nad tym czy nieporadni zgodzą się na to, by Hibi Bezprawnik mógł zwolnić Nieporadnego Rydwana z roboty w jego placówce pod nazwą OSiR (żeby każdego zwolnić nieporadnego z pracy, musi być zgoda rady nieporadnych – tak mówi prawo). Czemu tak? Czemu jeszcze niedawny piewca Hibiego Nieudolnika popadł w niełaskę? Ano z tego powodu, że walczył o parking dla mieszkańców swojego okręgu, a taka inwestycja mogła być zagrożeniem dla kiełbasy wyborczej Hibiego Nieudolnika, czyli rozgrzebania ulicy Piłsudskiego. To było nic innego jak zwykła zemsta. Jak zwykle małostkowa. Jak zwykle nieudolna. Czemu nieudolna? Z kilku powodów:
1. Po pierwsze kara niewspółmierna do przewinienia (Rydwan w czasie pracy używał znany portal społecznościowy do rozstrzygnięcia jakiegoś tam konkursu, który nie był bezpośrednio związany z OSiR – em).
2. Przegrałby znów w sądzie pracy, bo przed zwolnieniem z pracy powinny być zastosowane inne kary, takie jak upomnienie, nagana, nagana z wpisem do akt. Z tego co pamiętam to praca tej jednostki była cały czas chwalona przez Hibiego Nieudolnika i nikt nie słyszał, żeby miał pretensje w tym temacie do Rydwana.
3. Poza tym bezpośrednim przełożonym Rydwana w OSiR, jest nie kto inny, tylko znany już nam wolsztynianin Łoza, a Hibi Bezprawnik to zwolnić sobie może, ale miejsce w kolejce do kibla. Oczywiście może kazać Łozie, zwolnić Rydwana. Jednak w trakcie sesji wyszło na jaw, że w tym samym dniu, jeszcze przed obradami sesyji, Łoza wręcz wstawiał się za Rydwanem do Hibiego Bezprawnika. Co to oznacza? Łoza – co prawda mi zaimponowałeś, ale co z tego, jak się możesz spodziewać ciężkich dni i odwetu. No cóż takie, życie, jeśli się pracuje z Hibim Bezprawnikiem.
To co się działo na sesji. Kolejne haniebne wypowiedzi wazeliniarzy Hibiego Bezprawnika, to było coś wstrętnego. Naprawdę myślałem, że już wcześniej osiągnęliśmy dno. Jednak okazało się, że to dno, to był początek mułu w który wkopujemy się coraz głębiej. Wiele mamy do zarzucenia Hibiemu Bezczelnikowi, złe zarządzanie, nie wykorzystywany budżet, skłócanie ludzi, donoszenie na ludzi, oszukiwanie ludzi, (Hibi nie unoś się, mam przykłady i świadków) – ale to, że wniósł w nasze życie tyle jadu, manipulacji, kierowania się płytkimi pobudkami – to jest chyba najgorsze. Nie dziw się Hibi, że jest WDS, inne portale, że są ludzie którzy pytają wprost o twoje nieudolnictwo. Po prostu co siejesz, to zbierasz. Koniec końców nieporadni przegłosowali ten punkt i tym głosowaniem pokazali Hibiemu Bezprawnikowi, żeby się poszedł wygalopować i brawa za to dla nich.
Teraz, już na koniec opisywania tej sprawy – słowo do Rydwana. Teraz chyba widzisz, kto w stosunku do ciebie jest lojalny? Opłacało się kolaborowanie z Hibim? Tworzenie nowych klubów radnych? Twoje głosowania na komisji rewizyjnej, gdzie od pewnego momentu (wiadomo jakiego) podnosiłeś rękę praktycznie zawsze na korzyść Hibiego Bezprawnika, lub ewentualnie się wstrzymywałeś od głosu? Myślę, że to jest ostatni dzwonek dla ciebie. Ostatni czas na zastanowienie się nad tym, co dalej?

Rydwan – nie idź, tamtą drogą Rydwan – NIE IDŹ!

Teraz znów będzie śmieszniej, jak to na satyryczne doniesienia przystało, chociaż jeszcze o jednym fakcie sesyjnym. Opisywany już przeze mnie młodzieniec Teraz Wolin. Znów zabrał głos w sprawie frekwencji nieporadnych, tym razem na obradach sesji. Podliczył też im, ile to złożyli interpelacji. Powiem wam, że już nawet nie ważne, który z nich wygrał. Najfajniejsze było to co powiedział jeden z STAŁYCH gości na sesji (frekwencja 100%) – oczywiście mowię o I Sekretarzu NT. No tak mu się podobały wyliczenia Teraz Wolina, że zabrał głos i publicznie zaprosił go na obrady sesji urzędu wyższego, żeby zrobił takie same wyliczenie z tamtejszymi nieporadnymi. Tu chciałem dać Teraz Wolinowi radę – radę od starszego i bardziej doświadczonego kolegi. Lepiej chłopie tam nie idź. Powiesz, coś co się temu gościowi niezbyt spodoba, to może skończyć się wizytą policji z samego rana. Po co ci to? 😊
Pamiętacie, że niedawna ustawa zabroniła władzom samorządowym tego, by otaczali się zatrudnionymi doradcami. Z tego tez powodu pani Nałogowiec straciła pracę (o tej pani jeszcze potem). Nałogowca nie ma, ale Hibi Bezprawnik nie byłby sobą, gdyby nie miał jakiejś asysty na licznych spotkaniach (licznych teraz, bo przecież rok wyborczy), poczuł się po prostu w tych wszystkich sytuacjach bardzo samotny – biedaczysko. Wynik tego smutku – Ostatnio wszędzie przy Hibim Bezprawniku widać kolejna pracownicę budynku przy platanie (oczywiście zatrudnionej zupełnie w innym charakterze). Pani ta pierwszy raz znalazła się na łamach WDS -a, więc tradycyjnie musi otrzymać pseudo. Bardzo ładnie i sprawnie przytuliła się do Hibiego Bezprawnika, więc pseudo będzie brzmiało Pani Przytulak. Czemu o tym w ogóle pisze? Wyobraźcie sobie, że Pani Przytulak poczuła się tak mocna, że już chyba zapomniała do czego została zatrudniona w urzędzie i w jakim charakterze. Normalnie kreuje się na szara eminencję. Rozsiadła się podobno w gabinecie po Nałogowcu. Ona też jest ostatnią wyrocznią co i w jakiej formie ukaże się na stronie urzędu (jeśli jest tak rzeczywiście, to patrząc na nową stronę – dostosowała się w swej fachowości do szefostwa 😊😊😊). Moje wiewiórki doniosły mi, że słyszały jak zwierzała się jakiejś psiapsiółce czy innej znajomej, że z Hibim to ona już może załatwić wszystko, że po prostu, jak się podobno wyraziła – Hibi je jej z ręki. A jak coś idzie z załatwieniem ciężko, to najwyżej się z lekka rozpłacze i Hibi robi się mięciutki jak banan, który tydzień leżał na kaloryferze. Drodzy pracownicy przyplatanowego budynku – ja bym zaczął uważać. Na co? Wy już dokładnie wiecie na co?

Wszystko muszę zarejestrować, wszystko… może się przydać

Ostatnio wiewióry zrobiły mały przegląd internetu pod względem ogłoszeń o pracę – oczywiście tych ogłoszeń, które w jakiś sposób dotykają naszych miejscowych spraw.
Pierwsze ogłoszenie bardzo ciekawe, bo ogłasza się kancelaria prawna, znanego nam dobrze, niejakiego Bekasa Kszyka. Kancelaria ta, zapragnęła zatrudnić prawnika, który oprócz standardowych wymagań specjalizuje się w:
1. Teoretycznej i praktycznej znajomości prawa zamówień publicznych
2. Doświadczenia w świadczeniu pomocy prawnej dla jednostek sektora finansów publicznych
3. Bardzo dobrej znajomości (…) prawa administracyjnego.
Uważam to za genialny ruch Bekasa Kszyka. Dlaczego? Bo jak patrzę na to, co on robi u nas, to tak mi się wydaje, że na powyższych tematach, to on się zna jak ja na hodowli karpi w północnych Chinach. Przecież nasza Czeska Pyra nie ma specjalnego doświadczenia prawniczego, a potrafi Bekasa Kszyka zagiąć na sesjach tak (pokazując mu jakie buble prawne robi, albo jak bardzo się na czymś nie zna), że Bekasowi pozostaje tylko i wyłącznie robienie mądrej miny, a i nawet to czasem się nie udaje 😊.

Drugie ogłoszenie dotyczy pracy w naszem urzędzie. Jest to kolejne takie ogłoszenie, bo na wcześniejsze jakoś nie było specjalnego odzewu. Aplikacja dotyczy stanowiska urzędniczego ds. Inwestycji drogowych. Wymagania są kolosalne (można sprawdzić na Bipie). Normalnie Alfa i Omega – takie wymagania stawiane są moim zdaniem raczej ludziom, którzy mają zajmować jakieś kierownicze stanowiska. Tym bardziej, że wcześniejsze ogłoszenie na naczelnika tego wydziału, miało w swojej treści o wiele, wiele mniejsze wymagania. Czyżby obecny naczelnik wydziału nie dawał sobie rady? No jeśli tak, to coraz bardziej jestem przekonany, że z tym remontem Piłsudskiego to Hibi może mieć problemy i to duże. No, ale z czym on nie ma problemów, jeśli chodzi o normalną pracę? Ja ci Hibi radzę, szukaj ty innej kiełbasy wyborczej, bo ta się może ci czkawką odbić!

I trzecie ogłoszenie na stanowisko urzędnicze ds. Kształtowania relacji społecznych. Kolejne, które już się ukazywało i nikt nie został zatrudniony. Nie rozumiem, że Hibi Bezprawnik nie zdaje sobie sprawy z tego, że poszła już duża fama, że podjęcie pracy w naszym urzędzie to zbyt duże ryzyko? A teraz tym większe, bo powszechnie wiadomo, że ludziska w całej gminie mocno na Hibiego Bezprawnika są wkuci i z dużą dozą prawdopodobieństwa, ci właśnie ludzie pogonią go w październiku (bo chyba raczej już w tym miesiącu zaczną się wybory). Więc zatrudnianie się na kilka miesięcy jest bezsensowne. Może jednak Hibi Nieudolnik zaczyna sobie z tego zdawać sprawę, bo i to ogłoszenie uległo znacznej przeróbce w stosunku do poprzedniego. Nie ma dwóch wymagań.
1. Doświadczenie na podobnym stanowisku minimum dwa lata
2. Dobra organizacja pracy
Czemu tak? Dwa mogą być powody. Pierwszy to taki, że zdał sobie sprawę że ma coraz mniejsze szanse na znalezienie pracownika i obniża loty… albo już wie kto się zgłosi… może nowe stanowisko dla nowej „doradczyni”, może stara doradczyni wróci… nie wiem, to takie tylko moje luźne dywagacje. W jednym, w tym ogłoszeniu, Hibi Bezprawnik był ciut bardziej uczciwy. Dopisał nowe wymaganie – umiejetność pracy pod presja czasu. Wszyscy pracujący w najbliższym otoczeniu platana wiedzą, że presja i stres będzie i to raczej nie z powodu braku czasu 😊. Zresztą to już jest powszechnie wiadomo daleko poza granicami naszej gminy.
Niestety takie mamy od ponad trzech lat życie. Dobrze chociaż że zostało stosunkowo mało miesięcy tej mordęgi. Kurde, a do tej pory jak ktoś mówił, że doktor znów szaleje, to można się było najwyżej spodziewać, że tenże doktor przyjdzie na jakąś imprezę z kogutem czy inną kurą pod pachą. Po tych trzech latach te, czasem dziwne momenty wydają się nam takie miłe, niegroźne… to taki miejscowy folklor… w porównaniu do tego o czym teraz myślimy, jak słyszymy że doktor szaleje, to wręcz przyjemność. Teraz tytuł doktora, przez długie będzie nam się kojarzył z czymś niemiłym, niesympatycznym a nawet groźnym – ale, co tam…, ważne, że już niedługo będą to tylko wspomnienia.
WDS.

Do pierwszej tury wyborów zostało prawdopodobnie

tylko 250 dni

Reklamy

24 myśli w temacie “95 WDS – Sięgamy już poziomu mułu, a na dodatek dużo nas to kosztuje

  1. Przerażony 14 lutego 2018 / 11:32

    Zemsta „Maluczkiego” zatacza coraz szersze kręgi! Strach się odezwać, strach wychylić strach mieć własne zdanie!

    Najpierw CEGIEŁKA, Woźnica-Paj i jeszcze jedna (jak nie więcej) pracownica, ta od środków unijnych, co najpierw przeszła do sąsiedniej gminy, a potem jakieś przedsiębiorstwo samo zaproponowało jej pracę – znaczy musiała być bardzo dobra. WOW – bardzo „trafna” decyzja Hibiego! Wszystkie sprawy ze zwolnionymi pracownikami przegrane przez Hibiego!

    Potem FOTOGRAF, teraz Fotograf po raz drugi, do tego razem z CZARNIAWYM.

    Teraz jeszcze RYDWAN, pod pretekstem błahostki, po tym jak miesiąc wcześniej walczył o swoją inwestycję. Na nic się zdało 3 lata lojalnego głosowania „ZA” Hibim na sesjach czy komisjach.

    W międzyczasie WEGETARIANIN – przewodniczący komisji rewizyjnej.

    A, i jeszcze mieszkaniec i społecznik KNIEJA, to znaczy nie tyle on, co bardziej mieszkańcy – ci najbardziej potrzebujący, zakwalifikowani do otrzymania pomocy „Szlachetnej Paczki”. Hibi odmówił im patronatu, gdyż Knieja pisze bloga i zadaje pytania.

    Kto będzie następny? Najbardziej przerażające jest to, że już nawet mieszkańcy, tacy jak ja, Ty, znaczy MY, co nie należą do żadnej partii, stowarzyszenia ani innej instytucji, mówią coraz głośniej, że ich również dotyka takie zachowanie. Jutro, pojutrze, to może być każdy z nas.

    Polubienie

    • Radwan Tomasz 14 lutego 2018 / 14:53

      Ja się krytyki nie boję. Jeśli jest konstruktywna i prawdziwa – to z chęcią wysłucham. Niech pierwszy kamieniem rzuci ten, który w życiu się nie pomylił, albo był przekonany że robi prawidłowo, a jednak się pomylił. Nie ma ludzi nieomylnych i również i ja RYDWAN się tego nie ustrzegłem 🙂 Ale….. z jednym się nie zgodzę. Nigdy nie głosowałem tak jak mi ktoś delikatnie pisząc sugerował. Komisja REWIZYJNA to moim zdaniem najważniejsza komisja. Zdeklarowałem się, że będę pracował w tej komisji i tak jak przysięgałem na I SESJI: słowa dotrzymałem. Nigdy nie głosowałem pod burmistrza i nigdy nie głosowałem po NPNT. Tego mi nikt nie zarzuci. A że każdy może mieć swoje zdanie: w końcu mamy demokrację. W naszej rozmowie „face to face” po sesji powiedziałem Ci jasno: wiem, że to jest portal SATYRYCZNY i tego się trzymam i Cię zapewniłem, że nie mam do Ciebie (WDS) żadnych pretensji cokolwiek byś napisał. A że niedługo wybory 🙂 – to nawet lepiej 🙂 Pozdrawiam. RYDWAN

      Polubienie

      • Wasz Donosiciel Satyryczny 14 lutego 2018 / 15:06

        Tak jak mówiłem i jak sądzi wielu – to ostatni dzwonek Rydwanie. Zaimponowałeś mi tekstem o pomyleniu się. Tak więc do roboty, po wyborach NT bez Hibiego!

        Polubienie

      • Przerażony 15 lutego 2018 / 16:21

        Drogi Rydwanie,

        a co Ty tak ostatnio wyjeżdżasz z tą krytyką? Nie nazbyt żeś przewrażliwiony? Toż tu się Ciebie ostatnio więcej chwali, gratuluje albo żałuje, niż pociska 😉

        Co do głosowań – to nic personalnego i w równej mierze dotyczy każdego, kto głosuje ZA Hibim lub wstrzymuje się. Po prostu patrząc na to z boku, nachodzi człowieka myśl, że priorytetem głosującego jest się nie narażać, po to by się ustrzec przed zemstą, np. w postaci „spuszczenia” danej inwestycji lub nieprzyjemności, wymierzonych bardziej personalnie. Ale podkreślam: tak to WYGLĄDA, co nie znaczy że w istocie tak jest (nooo, poza oczywistą – jak widać na załączonym obrazku i to nie jednym, a wielu – zemstą Hibiego). Tymczasem wyjaśniłeś, tak więc mamy FAKT w miejsce DOMNIEMANIA i nie będę Ci tego więcej przypisywać i przepraszam za mylny osąd.

        Jednocześnie, przyjmij tą drogą gratulacje i wyrazy sympatii za fajną postawę!

        1. O tę nieszczęsną inwestycję walczyłeś już dużo wcześniej, od początku do końca, konsekwentnie i wytrwale. Brawo!

        2. Wyszedłeś z piękną i potrzebną inicjatywą dot. bieżącej kontroli realizacji inwestycji. Super! (oby Czeska Pyra & S-ka poszli za ciosem i wcielili ją w życie).

        3. Po tym jak Cię Hibi perfidnie potraktował – Ty zachowałeś klasę i dalej deklarujesz pracę na najwyższym poziomie i zapraszanie go na wszelkie imprezy. Szacun!

        4. Nie obrażasz się o WDS-a, czytasz, komentujesz, podpisujesz się „Rydwan” – po takim zachowaniu poznać inteligentnego, z dystansem do siebie i jeszcze z poczuciem humoru, a w końcu śmiech to zdrowie 😉

        Także trzymaj się dzielnie, tymczasem ja trzymam kciuki za Ciebie i gorąco kibicuję!

        Polubienie

  2. Stały czytelnik 15 lutego 2018 / 12:16

    Myślałem że Hibi w październiku na księżyc leci sam ale widzę że poleci z nim jeszcze parę osób. Czeska Pyra zostaje jako koordynator lotów. Fotograf osobiście będzie odpalał rakietę. Jedna uwaga do tych z obsługi naziemnej. To że nigdzie się nie wybieracie bo jest wam dobrze to nie znaczy że, suweren was tam nie wyśle. Zapytajcie się Wiklinowej Bramy on już tam był, a później chodził po ludziach że chce wrócić.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Stały czytelnik 15 lutego 2018 / 21:01

    Mam pytanie do Tomka bo widzę że czyta. Mam nadzieję że kartki z losowania z imionami i nazwiskami nie były drukowane na komunalnej drukarce z komunalnym tuszem i na komunalnym papierze bo na następnej sesji będziesz posadzony o defraudacje a nie chce mi się przez godzinę oglądać takich bzdur. Jeszcze rada. Ja wiem że lepiej współpracować niż wojować ale Hibi twym przyjacielem mimo chęci nim nie będzie. To zawsze już będzie wisieć w powietrzu przy każdym waszym spotkaniu.

    Polubienie

  4. Agnieszka 15 lutego 2018 / 23:14

    Hibner teraz totalnie nic nie robi. Totalne bagno.

    Polubienie

  5. Obserwator 16 lutego 2018 / 02:02

    Na wczorajszym spotkaniu z mieszkańcami zachwalal się co będzie jeszcze robił. Jako wykonane podał już to co jest jeszcze w powijakach. Garstka starszych mieszkańców która tam była nie była nawet w stanie wysłuchać tych bzdur do końca i licznie opuszczala salę. Hibner jest s k o n c z o n y. Totalnie skończony. Widać że już nikt mu nie wierzy w jego kosmiczne opowieści. Naprawdę trzeba mu zafundować lot w przestrzeń z której nie wróci. Totalny blamaż a do tego nieudolność pracowników których w większości sam zatrudniał i roczne terminy braku odpowiedzi na pisma kierowane do Urzędu.

    Polubienie

  6. Andrew 16 lutego 2018 / 12:03

    Patrząc przez pryzmat kadencji hibnera, której na szczęście upłynęło już 3 lata z okładem, to zamiast hibner brać się do roboty jak to się robi przed wyborami to zauważam, że jest jeszcze gorzej z inwestycjami. Totalny marazm i beznadzieje. Widać, że jemu nie zależy na gminie i jej mieszkańcach. Ale kto ma robić te wszystkie inwestycje, skoro najlepsi pracownicy zostali wywaleni z urzędu a pozatrudniani po znajomości osoby, które totalnie mają gdzieś naszą małą ojczyznę.
    Przykłady:
    Przedszkole na ulicy Barteckiego – budowa stanęła i nic się nie dzieje. A termin oddania miał być do końca ubiegłego roku. Gdzie tu logika? Gdzie kary umowne za przekroczenie terminów. A gdzie myśl o dzieciach i rodzicach?
    Rozbudowa dwójki – idzie ślamazarnie i nie wiadomo czy ta inwestycja nie pójdzie w ślady w/w przedszkola.
    Ulica Kanałowa, Wiatrakowa, Sątopska, jakieś przetargi były i co? Nic się nie dzieje.
    O ulicy Piłsudskiego już nie będę wspominał, bo fajnie by było zrewitalizować tą ulicę, ale nie za tej ekipy, bo jak rozwalą tą ulicę, to pewnie już nie skończą i zostaniemy z takim bublem. Proces inwestycyjny tej ulicy to długi proces, a jeszcze nie ma uzgodnień z konserwatorem, nie ma projektu i pozwoleń, więc kiedy hibner to zamierza zrobić i kto to będzie w urzędzie nadzorował – 1 kierownik wydziału Drogowego, który ma milion innych zadań na głowie.
    Taka maleńka gmina Lwówek będzie za chwilę rewitalizowała cały swój rynek od podstaw za kilkanaście milionów złotych. A u nas jest problem z zamontowaniem kilkudziesięciu lamp na Placu Niepodległości.
    Straciliśmy te 4 lata i mieszkańcy to wiedzą. W listopadzie weźmy poświęćmy te 15 minut i pójdźmy do urn, bo takiego ośmieszania mieszkańców ze strony władz nie może dłużej być. My sobie na to nie pozwolimy!!!!

    Polubienie

  7. Stały czytelnik 16 lutego 2018 / 14:28

    Ja głosuję już dziś. Niebieski Smerfie won z naszego miasta.

    Polubienie

  8. Marek 16 lutego 2018 / 18:42

    Tak sobie czytam te wasze komentarze i kur…e macie rację z tym chibnerem.
    Teraz to już jest masakra, chłopina chyba już totalnie się zakopał w piachu. Oczekiwania dla 25 tysięcznej gminy są nieco większe niż dla jakieś malutkiej gminy wiejskiej.
    Oby wybory były jak najszybciej, bo dłużej już takiego nieudolnika nie chcemy tutaj. Won do Wolsztyna.
    Gdzieś jest jakiś zapis, czy zdjęcia ze spotkania wczorajszego chibnera z mieszkańcami????

    Polubienie

      • Marek 17 lutego 2018 / 10:59

        Jest też podopieczny Mierzei Wiślanej. Wolanin.
        Kibiców garstka – widać, nie są zainteresowani pie…eniem Burmistrza. Bzdury gada to normalni nie przychodzą. Widać samych lizodup…w.

        Polubienie

      • Teraz Wolin 17 lutego 2018 / 16:26

        Tak, byłem na spotkaniu głównie, by usłyszeć pytania mieszkańców. Myślałem zresztą, że będzie nieco ostrzej. Część, podczas której burmistrz opowiadał o planach nie interesowała mnie zbytnio.

        Nie przesadzajmy również, mówiąc, iż jestem podopiecznym Mierzei Wiślanej. Siedzimy razem na sesjach, czasem pomagamy sobie z wnioskami czy projektami uchwał. Osobiście bardzo pana Mierzeję szanuję 🙂

        Polubienie

  9. Agnieszka 17 lutego 2018 / 22:20

    Mikołaju doceniam to co robisz, ale w rozmowach z urzędnikami wywnioskować można że wspolpracujecie z panem Mierzeja. Niech tak będzie bo nieudolna władze trzeba rozliczać. Powodzenia.

    Polubienie

    • Teraz Wolin 17 lutego 2018 / 22:36

      Współpraca, nawet dość częsta, nie musi oznaczać (a według mnie nie oznacza) bycia czyimś podopiecznym 🙂 Niemniej jednak zgadzam się z Panią w kwestii rozliczania władzy zarówno tej stanowiącej, jak i wykonawczej.

      Również życząc powodzenia, pozdrawiam
      Mikołaj

      Polubienie

      • Wasz Donosiciel Satyryczny 17 lutego 2018 / 22:44

        No dobra koniec konwersacji na ten temat, WDS to nie forum dyskusyjne. Proszę o komentarze dotyczące odcinków lub samej sytuacji w jakiej przez Hibiego się znaleźliśmy

        Polubienie

  10. Arcybiskup 18 lutego 2018 / 11:47

    Czy Ksiądz musi się tak angażować w politykę?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s