87 WDS – pracownicy Nieudolnicy? – kończymy opowieść o sesyji i… zresztą sami się przekonajcie

PRZYPOMINAM PROŚBĘ O POMYSŁY NA SETNY JUBILEUSZOWY ODCINEK. PROPOZYCJE UMIESZCZAJCIE W KOMENTARZACH

Postanowiłem, że w tym – 87 odcinku Waszego Satyrycznego Odcinka, pomogę troszku Hibiemu Bezprawnikowi i dam mu propozycję plakatów wyborczych. Z tego powodu, że notowania Hibiego Bezprawnika z miesiąca na miesiąc, a nawet z tygodnia na tydzień spadają jak liście z platana przy urzędzie na koniec jesieni – czyli ostro w dół na tak zwany pysk, musi on coś zrobić by ten stan zmienić. Chyba jedyne co mu zostało to wziąć naiwnych na litość i prosić, prosić a nawet błagać. Właśnie w tę stronę poszedł mój pomysł na kampanię plakatową – oto pierwsza propozycja:

Zanim przejdę do opisywania dalszej części ostatniej sesyji dwa krótkie aczkolwiek ciekawe doniesienia wiewiórek. Do pierwszego sprowokowała mnie natura, czyli padający w naszem mieście śnieg. Troszku zasypało niektóre ulice i pewnie możemy spodziewać się sprzętu odśnieżającego a i posypującego ulice jakowymś piaskiem z dodatkiem soli, cobyśmy na chodnikach kulasów nie łamali, a i nasze czterokołowce za bardzo nie ucierpiały. No właśnie, ale… na ten luksus mogą liczyć tylko mieszkańcy miasta, bo jakimś trafem zgłosiła się jedna, jedyna firma do wykonywania tej roboty. Niestety do odśnieżania całej gminy chętnych nie było, wiec mieszkańcy Glinna, Przyłęku, Sękowa, Paproci, itd, itd już teraz zacznijcie wyciągać sanie z szopek. Konie I traktory będą również jak najbardziej porządane. Dlaczego tak się dzieje, że inne gminy nie mają z tym problemów, tylko właśnie my? To proste. Przedsiębiorcy zajmujący się właśnie takimi robotami, maja po prostu dość współpracy z Hibim Bezprawnikiem. Wiewiórki z platana powiedziały mi, że podobno do tej pory nie zapłacił wszystkiego poprzedniej firmie, bo cały czas sprawdza, czy w dniach wpisanych przez firmę, jako roboczych (czyli takich w których padało i trzeba było odśnieżać), rzeczywiście padał śnieg. Jeśli to prawda, to gratuluję zarządzania gminą, a wszystkim mieszkańcom gminnych wsi, życzę cierpliwości, ekwilibrystycznych umiejętności, by uchronić się przed upadkiem na lodzie. Hibi Bezprawnik mieszka w mieście, więc dla niego to nie będzie problem. Po prostu pamiętajcie o tym przy wyborczych urnach.

Orzesz…ku, znów się wy…, No nie! Tego ci Hibi nie zapomnę 

W tym roku w naszym mieście świąteczne światełka zapaliły się o wiele wcześniej, niż było to rok temu. Wtedy Hibi Nieudolnik zdążył na ostatnią chwilę. W tym roku – sukces! Tylko, że nie jego. Ostatnio Hibi Nieudolnik oddala od siebie każdą robotę (co ja piszę, nie ostatnio – przecież cały czas to robi, ten „tytan” pracy). Światełka też „sprzedał”. Komu zawdzięczamy tegoroczną iluminację – a szefowi miejscowego ZGM.
No to teraz wracamy do ostatniej sesyji. Warto bo pojawiła się bowiem nowa gwiazda na tych obradach. Według nazwiska powinien mieć WDS – owe pseudo Słup, jednak że – jak twierdził kiedyś Hibi Nieudolnik, miał być on lekarstwem na wszelkie dolegliwości związane ze sprawami inwestycji zasługuje na miana Filara (inwestycji). Niestety dla niego, nieporadny Maćko z Bogdańca, obnażył jego nieudolność (kolejny, który wpisał się idealnie w standardy Hibiego Nieudolnika). W takim razie jestem zmuszony jeszcze raz zmienić pseudo – zasłużył jedynie na ksywkę Filarek i to tylko dlatego, że nie będzie mi się chciało każdorazowo pisać Filaruniek.

Kurde… niepozorna ta podpórka… za długo się nie utrzyma

Generalnie pierwszą rzeczą na jakiej poległ Filarek była sprawa ulicy łączącej Zacisze z obwodnicą. Mieszkańcy którzy brną tam w błocie po kolana, chcieli by tę ulicę wyłożono chociaż płytami betonowymi. Nieporadni troszkę się z tym burzyli, bo okazało się, że ma to kosztować prawie banieczkę, czyli milionik złociszy polskich – trochę kurna rzeczywiście dużo. Nieporadny Maćko z Bogdańca, chciał się zatem dowiedzieć, co tak dużo kosztuje w tej inwestycji. Niestety Filarek nie potrafił odpowiedzieć w miarę wyczerpująco, praktycznie na żadne pytanie. Mówił nawet, że nie wie, bo jest nieprzygotowany! Zastanawiam się w takim razie, po jaką cholerę w ogóle pojawił się na tej sesyji? Okazało się, że płyt mamy za mało, że nie ma uzgodnień z gazownią itd, itd. Maćko z Bogdańca zapytał zatem – jeśli mamy już kupione płyty i starczą one na większą cześć drogi, to za co jest ten milion? Odpowiedź Filarka – już standardowa – nie wiem, jestem nieprzygotowany na te pytania i że on zaprasza tych co chcą do urzędu, to on się przygotuje wcześniej i odpowie na wszystkie pytania. I tu właśnie wychodzi nieudolność Nieudolników i ich pożal się Boże pracowników, co zauważył Maćko z Bogdańca, mówiąc: „… Państwo z urzędu nic nie wiecie, nawet dokładnie gdzie się droga ma zacząć, a gdzie kończyć, a my mamy decyzję o wydaniu miliona podjąć już dzisiaj…”. No kurde rzeczywiście kanał jak nic. Na sali obrad obecni byli mieszkańcy tego osiedla, zarządca osiedla… a tu taka kicha. Mam tylko nadzieję, że zapamietają oni tę lekcję dotyczącą samorządowych wyborów w których wybiera się Nieudolnika – spadochroniarza z Wolsztyna.
A już wręcz kuriozalna była wypowiedź złotoustego Durszlaka. Powiedział mniej więcej tak: „… oburzacie się państwo, ze nie znamy szczegółów tej inwestycji, a my przecież mamy blisko sto inwestycji i trudno, żeby pamietać specyfikację każdej. Durszlak, czy tobie już ten sukces w PTTK – u, oczka i rozum przesłonił? Powiedz nam wszystkim, czy w porządku obrad sesyji była sprawa tej ulicy? Znaliście ten porządek obrad, czy zostaliście zaskoczeni tematem już na sesyji? Bo mi się zdaje, że nie powinno być to dla was zaskoczeniem. Dlaczego więc, wasze lekarstwo na inwestycyjne dolegliwości (swoją droga okazało się, że to zwykle placebo), czyli Filarek nie potrafił przygotować się z tematu? Nie zna się, czy jak ty jest po prostu leniuszkiem? Przy okazji tej ulicy, znów minął się z prawdą Hibi Nieudolnik. Bowiem jak nieporadni zapytali, czy jest sens kłaść teraz płyty, jak w marcu będzie tam ciągnięty gaz. Hibi Bezprawnik stwierdził bowiem, że w projekcie są adnotacje o istniejącej sieci kanalizacji sanitarnej i sieć gazowa też się tam znajduje. Zacząłem się zastanawiać czemu tak dużo i barwnie mówił o kanalizacji, a o sieci gazowej tylko jedno małe zdanko? Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła, bo chwilę potem Maćko z Bogdańca wyjaśnił mi niewyjaśnione. Rzeczywiście sieć gazowa jest, ale tylko na jednej czwartej długości ulicy, czyli tak jakoby jej nie było. Nieudolnik pewnie myślał, że mu kłamstewko przejdzie, ale tym razem znalazł się nieporadny, który nie dał się zwieść gadaniem głupot. Przy okazji tej dyskusji odzywali się też wazeliniarze Hibiego. Tarpan znów kazał sobie radnym coś wsadzać w coś… tak, tak moi drodzy, człowiek wybrany na radnego, tak naprawdę powiedział, że inni nieporadni mogą sobie wsadzić coś w du… – wstyd panie Tarpan, wstyd. Chociażby z uwagi na pana siwe włosy. Niestety obietnicę daną wszystkim, że będzie pan brał tabletki też ma pan gdzieś.

Jedna maluteńka tableteczka, a TYLE szczęścia dla TYLU ludzi! 

Tabaka odezwał się i powiedział, że „… nie ma dróg ważnych i ważniejszych, że wszystkie są dla ludzi ważne, a my wszyscy pracujemy dla mieszkańców…”. Tabaka przypominam ci, że akurat ty, to mieszkańców masz w tym miejscu o którym mówił twój kolega Tarpan – ty jeszcze nie złożyłeś żadnego projektu inwestycji w swoim okręgu – wiec naprawdę przestań solić… znaczy się nie solić – tylko sypać z tego drugiego pojemniczka, czyli pieprzniczki. Za to Jarmarkowa Brama wykazał się erudycją godną objazdowego sprzedawcy garnków. Wstał i powiedział: „… chciałbym zadać pytanie mieszkańcom tego osiedla…”, czym oczywiście zwrócił na siebie uwagę tych ludzi. Jednak zamiast zadać pytanie, rozpoczął perorę na temat wspaniałości tego co dla nich chcą zrobić. Jarmarkowa Bramo, ty cholerny manipulancie i populisto. Czy ty naprawdę uważasz, że my wszyscy to rozumu nie mamy, albo przynajmniej mamy tak małe jak niejaki Kubuś Puchatek? Ech… szkoda na was słów.
A… przypomniałem sobie, że Hibi Bezprawnik w czasie tej dysputy mocno przywalił w Kredytowego, wypominając mu, że w poprzedniej kadencji był radnym, a nic z tym problemem (czyli drogą) nie zrobił. Oj, Hibi… ty naprawdę nie przeginaj. Wiecie dobrze, że Kredytowy nie był nigdy moim idolem, ale jeśli chodzi o to, ile Kredytowy zrobił dla tego miasta, a ile Hibi Bezczelnik, to wynik można podsumować jednym zdaniem – Hibi w tej kwestii, to przy Kredytowym jesteś miękki dydek, albo jak kto woli cienki Bolek.
Oczywiście ponownie nie wytrzymał złotousty Durszlak. Wstał i z sporą estymą zaczął mówić: „…padł tu zarzut niegospodarności (rzeczywiście powiedział tak Maćko z Bogdańca), a przecież to nie nasza wina. Zgłosił się przecież tylko jeden wykonawca i dał większą kwotę niż była założona…”. To prawda, ale tu trzeba sobie zdać sprawę dlaczego ostatnio nie ma u nas tłumów na przetargach? Przecież to już jest tajemnica niejakiego Poliszynela, że z „władzami” naszego miasta nie idzie się dogadać, że dają na wykonanie inwestycji tak krótki czas, iż z wykonaniem dałby sobie radę chyba jedynie Harry Potter i to po zdaniu końcowych egzaminów w Hogwardzie. To zresztą im wypomniał Maćko z Bogdańca, który naprawdę wyrósł na bohatera tych wyjątkowych obrad. Tak, tak Durszlaku do gospodarności to wam dwóm wyjątkowo daleko.
Nieporadny Wiecznie Przegrany zadał pytanie o projekt uchwały dotyczący uprzątania śniegu z przed prywatnych posesji. Rzeczywiście był tam głupi zapis i prosił urzędników o wykładnię tego przepisu. Jak myślicie otrzymał? Nikt nie potrafił – żaden obecny na obradach urzędnik. Wywołało to trochę śmiechu wsród nieporadnych.
Na pewien lapsus w kolejnej uchwale zwrócił uwagę sam Pan I Sekretarz NT. Chodziło o uchwałę, która ma ponoć regulować sprawę niebezpiecznych czy agresywnych psów. Urzędniczka czytała niepoprawnie napisane zdanie (z którego wynikało, że jak pies jest agresywny, to trzeba go spuścić ze smyczy 😊) i ni w ząb przez dłuższy czas nie mogła zrozumieć co czyta. Nie wiem, czy była po prostu zdenerwowana, czy raczej dostosowała się do poziomu pryncypałów? Już myślałem, że I Sekretarz wykazał się jakąś empatią do ludzi i pyta o sprawę, właśnie z troski o wszystkich mieszkańców. On jednak powiedział, że to jest bardzo ważne dla… osiedli! Tak moi drodzy gorsi mieszkańcy, mieszkający poza osiedlową wyspą szczęśliwości – pan nieporadny wyższego urzędu ma was w tym miejscu o którym często wspomina Tarpan. Swoją drogą ciekaw jestem, czy nieporadny I Sekretarz ma tak dużą frekwencję na obradach urzędu wyższego, jak tą którą wyrabia na obradach nieporadnych gminnych i przypominam, że to wszystko w godzinach pracy! Inna sprawa, że wiedziony ciekawością rzuciłem okiem na tę uchwałę i jest tam… pełno gniotów. Na przykład jest użyte sformułowanie „duży pies”. Ja pytam, co to znaczy „duży pies”, bo na ten przykład dla Tarpana to i ratlerek może być dużym psem, a już dla takiej Czeskiej Pyry to i doberman za mały.


ej, ty tam na dole – jesteś duży, czy mały, bo nie wiem czy się bać, czy raczej mogę sobie z ciebie jaja robić? 

Jakbym chciał opisywać wszystkie numery Nieudolników i ich wazeliniarzy z tej sesji, to mógłbym was zanudzić. Kończę wiec tę nierówna walkę apelem, który wypowiem słowami ostatniego wystąpienia na sesji. Była to wypowiedź społecznika Dziada Borowego vel Kniei. Pamiętacie jak przytaczałem niedawno pismo Hibiego Bezczelnika w którym kazał spadać Dziadowi Borowemu, który prosił go o patronat nad wspaniałą akcją charytatywną pod nazwą Szlachetna Paczka (w której Dziad Borowy jest lokalnym Liderem). Przeczytał on na głos tę bezczelną i beznadziejną odpowiedź Hibiego Bezprawnika. Na koniec powiedział, że pomoc w tej akcji w naszej gminie otrzymuje kilkadziesiąt rodzin, średnio liczą po 4 – 5 osób w każdej i że ma nadzieję, iż ta grupa osób będzie dokładnie pamietać w jaki sposób potraktował ich Hibi Bezczelnik i że pamięć ta będzie trwać przynajmniej do czasu wyborów. Powiem więcej, to nie tylko te rodziny, ale także spora gromada wolontariuszy, darczyńców i sympatyków tej akcji. Poza tym pamiętaj Hibi, że każdy odcinek WDS – a, czyta nawet kilka tysięcy osób! I właśnie do wszystkich czytelników WDS – a, kieruje apel Borowego Dziada – pamiętajcie i o tym bezeceństwie, stojąc przy urnach.
Już na sam koniec druga propozycja wyborczego plakatu Hibiego Bezprawnika

WDS.

Reklamy

4 myśli w temacie “87 WDS – pracownicy Nieudolnicy? – kończymy opowieść o sesyji i… zresztą sami się przekonajcie

  1. Zatroskany 10 grudnia 2017 / 02:11

    Wds_ie wiem że jesteś obiektywny i jak trzeba to i wrogowi przyznasz rację. Niestety działania Nieudacznika i jego poplecznikow są tak destrukcyjne i szkodliwe dla gminy że mogą być tylko napiętnowane a on i jego sfora koniecznie wyeliminowani w kolejnych wyborach. Mieszkańcy Nowego Tomyśla nie zasłużyli sobie na takie traktowanie. Ocieplanie wizerunku poprzez bywanie w społeczeństwie w ostatnim roku przed wyborami jest tylko zwykłą hipokryzją maluczkich

    Polubienie

  2. Marek 10 grudnia 2017 / 10:53

    Cieszę się, że radni Nowszego Pokolenia pokazują worek mosznowy i punktują tych baranów nieudolników.
    Brawo Maćko – teraz dochodzę do wniosku, że mój głos nie poszedł na marne.
    Obywatele NT pamiętajcie 11 listopada idziemy do 17 lokali wyborczych w Gminie i skreślamy każdego oprócz Chibnera.
    Czy pan Filarek to nowy kierownik wydziału Inwestycji – przełożony Bajorka??

    Nie bądźmy ślepi, takie przekładanie inwestycji na rok wyborczy niech nie spowoduje, że nagle Chibner okaże się super włodarzem. Nic nie zrobiono, tylko NAS KŁAMANO bezczelnie w oczy!! Najpierw Pani Fe, potem Misiu a teraz Chibner. A Wypoczynkowa od obwodnicy przy budynku, gdzie Radny Maćko miał swoje biuro to TRAGEDIA!!
    Ten chłop – Chibner totalnie nas ma w 4 literach.
    A co planuje pan na 3 litery z Chojnik?? Chce być radnym??

    Polubienie

  3. Tom 10 grudnia 2017 / 11:36

    Najgorsze ze ogromne wsparcie ma Nieudolnik od lokalnych mediów. Portal internetowy tego od bułki i banana i drutowa tv… mechanizm dziala dokładnie jak tvpis. Mowa o totalnej opozycji bez potwierdzeń i próby dyskredytowania radnych bo maja czelność zwrócić na cokolwiek uwagę. Brawa dla odważnych!
    Kto zastępca wdsie? Podobno jeden radny dostał propozycje?

    Polubienie

    • Marek 10 grudnia 2017 / 18:48

      Proszę nie odwoływać się do tvpis, bo POtvn działa tak samo tylko w drugą stronę. Zresztą słupki poparcia mówią same za siebie, wiara pomału odwraca się od opozycji, bo ciągle szczeka a nic nie robi – tyle mają do zaoferowania. Tu nie mówimy o krajowej polityce, tylko lokalnej.
      Zastępca – pewnie pani Anna P. (vel doradca), lub Pani Justyna B (dyrektor referatu geodezji), lub ten młody – jak on ma – ten który miał sklep z leżakami przy starym zieleniaku (taki czarnowłosy, wyprostowany z długą szyją) lub ten drugi młody, niski, co tą furtkę na jarmarku stawia co roku.
      A pan A… od nawierzchni w Chojnikach planuje come back?

      A setny odcinek WDS powinien brzmieć jako ostatni jubileuszowy, bo więcej jubileuszy nie będzie (mam nadzieję).

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s