83 WDS – ej, maluczki, maluczki, maluczki… kto? Przecież wiecie!

Witam po pewnej przerwie. Podziało się sporo, więc nie jestem pewien, czy w jednym odcinku satyrycznego doniesienia wszystko się zmieści. Jeśli nie, to będą szybko dwa kolejne po sobie – ale to chyba wam specjalnie nie przeszkadza.
Najpierw doniesienia, jakie dostarczyły mi wiewiórki z blokowisk. Podobno coraz więcej ludzi podchodzi z coraz to większą dozą ostrożności do niejakiego I Sekretarza NT. Zleciłem wiewiórkom mały wywiad obywatelski, bo chciałem się dowiedzieć powodów tego powolnego, aczkolwiek rosnącego ostracyzmu I Sekretarza NT.

Kurde, tyle pracy za jednego orzecha? Co sobie ten WDS myśli. Inna sprawa, że jeśli chodzi o I Sekretarza NT, to i za darmo będę robił. Jak ja nie lubię donosicieli! 

Wystarczyło kilkanaście godzin i wiewiórki wróciły z gotowymi odpowiedziami. Najważniejsze powodu to:
Po pierwsze primo – ludzi zaczyna mierzić podlizywanie się Hibiemu Nieudacznikowi. Podobno ta ilość wazeliny jest już przez gawiedź nie do zniesienia. Tym bardziej że miejska Drutowa TV, pielęgnuje to wazeliniarstwo praktycznie w prawie każdym odcinku swego dziennika. Jak mówią wiewiórki zbliżone do tego budynku, podobno nawet sam I Sekretarz NT, sugerował Drutowej TV, by raczej nie walić w Hibiego, bo są miejskie inwestycje na osiedlach.
Po drugie primo – ciąg na władzę I Sekretarza NT, jest już tak mało subtelny, że ludziska mają pewien fizjologiczny odruch.
Po trzecie primo – niedawni sojusznicy, mają dość jego postawy nazywanej powszechnie „chorągiewka na wietrze”. Raz buduje sojusze, zaraz potem je zrywa, albo działa przeciwko sojusznikom.
Po czwarte primo – które zresztą doprowadziło do szerokiego uśmiechu na mojej gębie. Ludzie boją się z nim cokolwiek robić, bo twierdzą, że jak mu się coś nie spodoba, lub ktoś będzie miał inne zdanie od zdania jego, to istnieje ryzyko, że jakimś bladym świtem do drzwi zapukają organy i to ścigania z odpowiednim nakazem. Po co więc ryzykować!

… i można się znaleźć w odosobnieniu, na jakieś 48 h, albo nawet do wyjaśnienia.,.

Po piąte primo – wszystkie powyższe punkty, ewidentnie pokazują, że gość zatracił samokontrolę, a to może wynikać z przepracowania (chyba w knuciu – dopisek WDS), z wieku, coś tam wiewiórki wspomniały o jakiejś demencji, czy czymś takim, lub z niesłusznego przeświadczenia o swojej wielkości i nietykalności, a jak wiemy z dziejów świata, takie przeświadczenie doprowadzało często do upadku największych dyktatorów, a co dopiero takiego mini dyktatorka, jakim jest I Sekretarz NT (Przy okazji obserwujcie czy przypadkiem ręki nie zaczyna nosić za tak zwana pazuchą, wzorem Napoleona. Wtedy polecam dzwonić od razu po karetkę 😊).
Teraz dwa przykłady na to, jak maluczki, a przez to naprawdę żałosny jest Hibi Bezprawnik.
Przykład numer pierwszy. Odbyło się święto szkoły powszechnej z numerkiem 2 w tytule. Szkoła obchodziła swoje któreś z kolei lecie. Oczywiście, Hibiego Bezprawnika, jako burmistrza (tfu… jak to brzmi) ns te obchody zaproszono. Co więcej Hibi Bezczelnik przyszedł! Miał nawet w ręku pismo, które miał z tej okazji odczytać, a które wcześniej napisała mu urzędniczka z urzędu przy platanie. Co więcej, wiewiórki doniosły mi która to urzędniczka pisała. Domyślam się więc, że pismo było ok, bo to dobry urzędnik a nie zatrudniona bez doświadczenia koleżanka, lub inna znajoma z komitetu wyborczego pewnego doktora filozofii prawa. Niestety Hibi Nieudolnik miał pecha, ponieważ całą szkolna imprezę prowadził niejaki Fotograf, czyli ten który zdaniem Hibiego Bezprawnika jest demoralizatorem uczniów tej szkoły. Przypominam donos Hibiego do kuratorium na Fotografa w którym zarzucił mu parafilie seksualne. Przy okazji, już niedługo dalsza cześć sprawy i uwierzcie mi, a wiem co mowię, oskarżenie to wyjdzie Hibiemu Bezprawnikowi bokiem, jak hak niejakiemu Janosikowi, któren podobno powieszony za ziebro, robił za ozdobę na wietrze. Wyobraźcie sobie, że Hibi Bezmyślnik po 15 – 20 minutach pismo dał dyrektorowi szkoły a sam wyszedł!

Trudno uwierzyć? To jeszcze nic… poczytajcie dalej

Przykład numer drugi – niejaki Dziad Borowy, znany społecznik z naszego miasta, który patronuje miejscowej Szlachetnej Paczce, wystosował do Hibiego Małostkowusa pismo. W piśmie tym poprosił Hibiego jako burmistrza (tfu… normalnie to sformułowanie w stosunku do niego mi przez gardło nie przechodzi) by objął wspomnianą akcję charytatywną – patronatem. Co odpowiedział mu Hibi Malostkowus? Przeczytajcie sami:


Jakim trzeba być maluczkim człowiekiem, żeby tak odpisać. Jakim trzeba być człowiekiem, by odmówić pomocy (nawet takiej) potrzebującym. Wiecie dlaczego? Bo w jego głowie nie może się zmieścić myśl, że ktoś może robić coś dla innych, społecznie, bezinteresownie, z odruchu serca. No jak on ma pomagać Dziadowi Borowemu? Przecież cała chwała nie spadnie na oblicze Hibiego Małostkusa, tylko na jego adwersarza! Nie ważne, że akcja niesie pomoc dla ludzi. Nie ważne, że jest to pomoc dla naszych, tutejszych. Tak w ogóle ciekawe co na to kręgi kółek różańcowych, z którymi Hibi ostatnio kolaboruje? Przecież Szlachetną Paczkę wymyślił i co roku organizuje ksiądz?
Takiego właśnie wybraliśmy człowieka! Bardzo proszę pamiętajcie o tym za rok przy urnach wyborczych.
Z ostatnich dokonań Hibiego Bezprawnika: zwiększył wynagrodzenie kancelarii prawniczej, czyli niejakiemu Bekasowi Kszykowi, któren podobno prawie wszędzie z nim biega. Nie wiem tylko, czy w roli świadka, czy w roli pilnującego, żeby Hibi przypadkiem nie walnął jakiejś głupoty. Widziani, są też na wspólnych obiadach. Swoją drogą to nie powinienem przyczepiać się do zwiększenia tego wynagrodzenia. Bo jak Bekas Kszyk zakrzyczy o pieniądze za pracę w warunkach szkodliwych, a nawet zagrażających zdrowiu psychicznemu (bądź co bądź tyle godzin sam na sam z Hibim, to nie bajka, czy jakiś tam relaks), to będzie nas to o wiele więcej kosztowało.
W prasie Hibi Nieudolnik, chwalił się swoimi dokonaniami inwestycyjnymi. Za przykład między innymi, były podane takie inwestycje jak: ulica Zbąszyńska, oraz ulica Storczykowa. Po pierwsze w ogólnym rozrachunku, mało jak cholera na te trzy lata. W porównaniu z innymi sąsiednimi gminami, jesteśmy w czarnej du… w kwestii inwestycji. Jednak po drugie rozbawiło mnie do łez. Te przykłady inwestycji są rzeczywiście faktem. Jest tylko mała różnica w interpretacji słowa sukces. Ponieważ był to jakiś sukces – na pewno, z tym, że również na pewno nie Hibiego Nieudolnika, tylko akurat Pani Fe. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że na tym miedzy innymi polega bycie burmistrzem, by dobierać dobrych fachowców do pracy. Prawda, ale w przypadku Pani Fe, dokładnie sprawdza się powiedzenie „trafiło się ślepej kurze ziarno”. Problem jest tylko w tym, że to ziarno kiełkuje gdzie indziej, a ta ślepa kura… jak to kura, lepiej za próg nie wpuszczać, bo trzeba będzie po niej sprzątać, a przy okazji jeszcze się nagdacze tak, że głowa będzie boleć.

Ah, ta grzywka – przypomina wam ona kogoś? 

Zresztą jak widzicie po odejściu Pani Fe, trudno doszukać się w naszym urzędzie nowo zatrudnionych specjalistów z wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami., a może nawet i tak zwanym chciejstwem, czyli można powiedzieć inicjatywą. Przykładzik? A proszę bardzo. Nieporadny Fotograf od kilku tygodni trąbił że będzie organizował razem z Nieporadnym Janko Muzykantem wspólną komisyję, na którą zaprosili najdłuższego posła w sejmie. Tenże najdłuższy poseł zna się bardzo dobrze na pozyskiwaniu wszelkiego rodzaju dotacji i założeniem tego wspólnego posiedzenia miało być wykorzystanie najdłuższego posła i jego wiedzy w tym zakresie. Jak myślicie, przyszedł Hibi? Może Durszlak zaszczycił swoją obecnością te spotkanie? W obydwu przypadkach odpowiedzi są tak proste jak pytanie za 500 złociszy w Milionerach. No dobrze, ale przecież mogli Nieudacznicy wydelegować odpowiedzialnych za pozyskiwanie środków pracowników. I tu uwaga! Były dwie pracownice! Wydelegowali je Nieudacznicy? Nie – nieporadni, którzy organizowali tę wspólną komisyję, poszli po nie, żeby obciachu nie było, przed najdłuższym w RP posłem.
A właśnie tak przy okazji planowanych inwestycji, a raczej bezpodstawnych obietnic Hibiego Nieudolnika. Z tego co pamietam, to jakoś zaraz po wakacjach (tak mi się zdaje), miało być w naszem mieście czynne lodowisko! Przecież pamietam buńczuczne zapowiedzi w Drutowej TV, radość na ustach i w oczach dyrektora od ciągle powtarzających się tych samych imprez, czyli Łozy. No i gdzie jest to lodowisko? Pewnie stoi obok tego elektrycznego autobusu, który według poronionego pomysłu Hibiego Nieudacznika, miał jeździć po naszem mieście. A nie… pewnie stoi koło obiecywanej w kampanii strefy inwestycyjnej – też nie? No to może koło basenu? – Aha… mówicie że takowego nie ma? Zaraz, zaraz… już chyba rozumiem dlaczego Hibi Nieudacznik nie równa dróg gruntowych w mieście! Tak, to musi być to! Po prostu na tych ulicach wyleje w zimie wodę I nie dość, że będzie system połączonych lodowisk (a nie jedno), to jeszcze ludzie nie będą się mogli skarżyć że jest nierówno. Co prawda trochę ślisko, ale ulice będą gładziutkie jak pupa niemowlaka. Może i wzrośnie liczba ludzi sport uprawiających, sklepy sportowe zwiększą o 1000% sprzedaż łyżew. Tylko nie wiem jak będzie z przerobem na chirurgii urazowej w szpitalu, bo jak pewnie pamiętacie, Hibi Wolsztynianin, jest przeciwny dofinansowaniu szpitala w naszej mieścinie i z tymi połamanymi kulasami, obutymi w łyżwy, może być różnie.
I tym optymistycznym akcentem kończę 83 odcinek WDS – a. W 84 Hibi wiaduktowa samochwała. Wyjawię jaki był koszt salw wojskowych 11 listopada i to wcale nie finansowy. A także wybuch gniewu Hibiego Nieudolnika na sesji i jedno z ostatnich łagodzących ten wybuch, wystąpień Durszlaka, czego efektem jest kolejne danie du… przez niektórych nieporadnych. Aha i jeszcze o kłótni Hibiego Bezprawnika z skarbniczką Śpiącą Królewną.

Reklamy

4 myśli w temacie “83 WDS – ej, maluczki, maluczki, maluczki… kto? Przecież wiecie!

  1. Marek 18 listopada 2017 / 18:21

    Tak jak myślałem Pan Kelwar z Gminy – taki który nie chciał być ciągle P.O. kerownika poszedł w długą. To już po pani Fe, Durszlaku, Macieju Przyb. i może sadzawce kolejny „SZPEC”, który nie poradził sobie z pracą w urzędzie. Ot takich szpeców mamy.
    Dostała mi się w ręce gazeta propagandowa urzędu a tam same przechwalstwa, zapowiedzi itp. jaki to burmistrz cacy. Szkoda tylko, że te przechwalanie się nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości, tylko ciągle co miesiąc pitolenie o inwestycjach, których nie ma!
    Jeszcze muszę pogratulować jurnemu Radnemu od kredytów, bo czwarte dziecko w drodze.

    Polubienie

    • Samara 24 listopada 2017 / 07:48

      który to jurny? bo mam co do jednego podejrzenia:)

      Polubienie

  2. Zatroskany 18 listopada 2017 / 19:33

    Maluczki to bardzo delikatnie powiedziane. To osobnik bez uczuć i szacunku dla innych a miał być ojcem i gospodarzem gminy którą mu mieszkańcy zawierzyli. Tymczasem on sukcesywnie ją niszczy i walczy z wszystkimi bezprawnie w obliczu prawa. Nie ma porządnej organizacji której by się nie naraził lekceważąc jej działania. Żadnych pozytywów poza blichtrem i bałwochwalstwem. Biedni ci którzy dają się omamic,a jeszcze gorzej jeżeli mu w tym pomagają dla własnej korzyści. Wds_ie odsłaniaj dalej najtajniejsze kulisy tej farsy. Niech te gorzkie fakty dotrą do szerokiego grona nowotomyslan, aby w przyszłorocznych wyborach dali temu stanowcze veto.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s