78 WDS – Znów się robi czerwono. Wracają dawne czasy?

Odbyła się kolejna sesja nieporadnych z udziałem obydwu nieporadników, kilku wazeliniarzy no i oczywiście samego Pana Kierownika NT – no właśnie tak przy okazji tego Pana. Popełniłem straszne fau pax – przecież Pan Kierownik NT, miał całkiem niedawno urodziny, a ja chamidło jedne, nawet mu życzeń nie złożyłem. Także by nie wyjsć na kompletnego chama, tą drogą składam Panu Kierownikowi NT, życzenia zdrowia i spokoju szczególnie na zbliżającej się emryturze. Żeby miał dużo czasu na chodzenie na grzybki, rybki, pogaduszki z innymi kolegami emerytami. Byłoby to z pewnością z korzyścią dla wszystkich 😂.

Panie Kierowniku NT – kwiatek dla ciebie

No dobrze, życzenia życzeniami, a prezent? Też posiadam! W prezencie Pan kierownik NT, otrzyma ode mnie nowe WDS – owe pseudo. Jednak, najpierw wyjaśnię skąd pomysł na nowe pseudo. Ponieważ pomyślałem, że pseudo Pan Kierownik NT, jest raczej nie do końca adekwatne. Przede wszystkim to metody radzenia sobie z krytyką (policja, prokuratura itp.) raczej przypominają stary, bardzo stary ustrój. Poza tym tak jak w tamtym ustroju Pan ten próbuje niszczyć mi opinie gdzie się tylko da, i to bez względu na konsekwencje dla innych ludzi. Co jednak oczywiście nie przynosi spodziewanego efektu, bo jak już wielokrotnie pisałem, ja się działań tego pana nie przestraszyłem. Postanowiłem więc, że bardziej adekwatnym pseudonimem na łamach Waszego Satyrycznego Donosiciela, będzie – I Sekretarz NT i tak będzie od tej pory nazywany. Od razu zaznaczam, że nie roszczę sobie żadnych praw autorskich i możecie śmiało korzystać z tego pomysłu. Szczerze mówiąc, to zasatanawiałem się, skąd w ogóle takie działania? Skąd pomysły na takie metody? Wszystko szybko się wyjaśniło, ponieważ moje najstarsze wiewiórki, te siwiuteńkie, a nawet czasami z lekka już wyleniałe, doniosły mi o pewnym fakcie z dawnych czasów. Kiedy pan ten był jeszcze nikim – kompletnie nikim, i żeby właśnie zacząć stawać się kimś – postanowił zapisać się, uczęszczać i ukończyć niejaki WUML! Dla młodszych czytelników WDS – a, już tłumacze ten tajemniczy skrót – uwaga… Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu i Leninizmu!

Panie I Sekretarzu – poznajesz te atrybuty

Te same siwiutkie i z lekka wyleniałe wiewióry, mówiły mi, że nawet był z tego faktu bardzo dumny, co często wszem i wobec głośno mówił. Oczywiście teraz już tą historią swojego życia się raczej nie chwali, i wszyscy wiemy dlaczego. Jak widać, czarno na białym wiadomo już, skąd metody działania Pana I Sekretarza, czyli że nowe pseudo – bardzo, bardzo trafione. A teraz dwa zdania do wszystkich elektorów z osiedli, które są we „władaniu” Pana I Sekretarza? Czy wy widzicie na kogo głosujecie? Jeszcze raz powtarzam, by zapamiętać – na absolwenta Uniwersytetu Marksizmu i Leninizmu. Swoją drogą, patrząc na metody działania idole, byliby dumni
Wyobraźcie sobie, że Pan I Sekretarz NT, po wspomnianej sesji podszedł do kilku nieporadnych i biedaczysko skarżył się że to, iż WDS się na niego uwziął, to ich wina. To oni podobno mnie „nakręcają”. Panie I Sekretarzu NT. Chciałem Panu przypomnieć, że to Pan zaczął tę nieczystą walkę, zamiast na ten przykład wejść w polemikę – czego nikomu nie zabraniam (akceptuję na blogu, również komentarze niepochlebne dla mnie). Konkluzja jest jedna – kto mieczem wojuje, ten od miecza…”. Tak, tak tym bardziej, że to dopiero początek. Najważniejszy będzie rok następny, czyli rok wyborczy Panie I Sekretarzu NT. Nich mi Pan uwierzy, ludzie którym pan teraz opowiada różne dyrdymały (miedzy innymi jaki to pan biedny i pokrzywdzony, prędzej czy pózniej dowiedzą się jak jest naprawdę). Ostatnio na sesji wyższego urzędu, tamtejsi nieporadni wybronili I Sekretarza NT, ale myślę że ten co składał skargę na to, iż nie powinien pan pełnić tej szlachetnej roli radnego, jest tak samo uparty ja – a to dobrze nie wróży. Oj, nie! To jeszcze nie koniec politycznej historyji Pana I Sekretarza NT, ale muszę sobie jakieś przyjemności pozostawić na inne odcinki 😊.
No dobra, kończymy na razie o Panu I Sekretarzu NT i wracamy do sesji. Nieporadni zgodzili się na większa kwotę inwestycji w sprawie ulicy Sątopskiej. No bo co mieli zrobić? Jakby na to się ni zgodzili, to mieszkańcy dalej jeździliby po dziurach. Skąd większa kwota? Jak zwykle z nieróbstwa Nieudolników. Dlaczego? Bo większość przetargów ogłaszana jest na ostatnią chwilę z krótkim czasem na wykonanie inwestycji i wtedy albo się nikt nie zgłasza i trzeba ogłaszać kolejny przetarg (a czas leci). Albo zgłosi się jeden wykonawca, ale da o wiele większa kwotę za wykonanie zadania. Tak było również w przypadku szkoły w Borui, i tak jest teraz w przypadku ulicy Komunalnej. Od otworzenia ofert do końca terminu wykonania jest na to trochę ponad dwa miesiące. Który normalny wykonawca się na to zgodzi? No chyba, że za o wiele większe pieniądze, by było za co kary płacić za niewykonanie usługi w naznaczonym czasie. Tak jest zawsze, kiedy wszystko się robi na ostatnią chwilę, na tak zwany ostatni dzwonek. Wszystko jest na łapu capu, albo się uda, albo się nie uda. Jak się uda to będziemy się chwalić, jak się nie uda, to zwalimy – na przykład na nieporadnych, czy inne czynniki zewnętrzne (poniżej kolejny przykład z Durszlakiem).
Tak przy okazji, zastanawiam się jak sobie poradzi nowy naczelnik z zabagnionymi sprawami inwestycji? Przecież niedługo trzeba będzie napisać sprawozdanie – bodajże do RIO, a po „rządach” Bagienka, to łatwe nie będzie. Tym bardziej, że z tego co pamietam, to nowy pan naczelnik, raczej większego doświadczenia samorządowego nie posiada. Oj będzie śmiesznie! A.. właśnie, jak mówią wiewiórki z platana, Bagienko jest na wypowiedzeniu, ale cały czas chodzi do pracy. Czy pracuje w tej pracy – tego nie wiem – nie pytałem. Po co? To problem Hibiego Bezprawnika.
Na sesji znów były rozpatrywane skargi na Hibiego Bezprawnika (już mi się nawet ni chce pisać jakie, bo tego przez te trzy lata zebrało się tyle, że starczyłoby na cztery kadencje). Oczywiście sam oskarżany wkurzał się mocno i gardłował, że tak być nie może. Wyobraźcie sobie, że nawet pozwolił sobie na pouczanie przewodniczącego komisji rewizyjnej, nijakiego Wegeterianina. Bo przecież wielki Nieudolnik wie najlepiej jak powinna działać komisja rewizyjna – przede wszystkim tak, żeby przypadkiem nie pozwalać sobie na jakiekolwiek sprawdzanie działalności Nieudolników. Hibi Bezprawniku, pouczać to ty możesz, ale na pewno nie przewodniczącego tej komisyji (oczywiście, przy tej okazji Hibi Bezprawnik, znów wycierał sobie twarz byłym szefem ośrodka sportu, bo sąd zasądził dla tegoż karę i Hibi cały czas do tego wraca, jako dowód na jego rację. Hibiuniu, wiesz czemu to możesz robić? Bo człowiek, którego oskarżyłeś, miał już wszystkiego dość i się nie odwoływał, chciał mieć spokój na emeryturze i więcej na tych sprawach nie widzieć twojej „osobistości”. Uwierz mi, że miał przy tym odwołaniu spore szanse). Ty zajmij się może wreszcie swoją ekipą i ją zacznij pouczać. Przecież dobrze wiesz, że twój z Bożej łaski zastępca, nie dość że niewiele umie, to jeszcze nie jest specjalnie pracowity. Tu masz pole do popisu. Chociaż ja wiem, że będzie ci trudno przyznać się do błędu – błędu zatrudnienia kompletnie, niekompletnego samorządowego „specjalisty” (Do Durszlka jeszcze w tym odcinku wrócimy, bo pod koniec sesyji wywołał mnie do tablicy, posługując się metodą na Laskowika i Smolenia – potem wytłumaczę o co chodzi). Do tego gardłowania na Wegeterianina i innych opozycyjnych nieporadnych, oczywiście dołączył się Pierwszy Wazelina, czyli Tabaka. Powiedział coś w tym guście, że za te „niesłuszne” oskarżenia, powinni wszyscy przeprosić jego idola. Tabako, ja ci przypomnę coś innego. Pamiętasz jak wtórowałeś Hibiemu Bezprawnikowi, kiedy oskarżał Fotografa o parafilie seksualne? Pamiętasz co wtedy powiedziałeś? Dosłownie to, że trzeba poczekać na koniec sprawy prowadzonej przez kuratorium. Przypominam ci, że kurator stwierdził, że oskarżenie jest niczym innym, jak idiotyzmem i że Fotograf jest czysciutki jak łza dziewicy. Tabako, przypomnij mi proszę, czy ty kiedykolwiek powiedziałeś Fotografowi słowo – przepraszam? Tabako – wiesz kim jesteś? Nie? To ci powiem – hipokrytą! Wiec może wreszcie przestaniesz lizać… swojemu idolowi, a zajmiesz się pracą w swoim okręgu – bo jak mówią tamtejsze wiewiórki – specjalnych efektów twojej aktywności tam nie widać.
Również na tej sesyji Hibi Bezprawnik ogłosił wielki sukces – czyli pozyskanie 3.800.000 zlociszy polskich na rewitalizację dwóch naszych miejskich parków. Brawo, to trzeba przyznać, brawo – mam tylko jedno pytanie – dlaczego nauczenie się napisania poprawnie wniosku na jakąś większą kwotę, zajęło wam prawie trzy lata? Okoliczne gminy, przez te trzy lata, zdobyły tyle kasy, że ci się to tylko w sennych marzeniach śni. W chwaleniu, Hibiego Bezprawnika poniosło jeszcze bardziej – powiedział, że to nie koniec, bo starają się o wiele większą dotację na… dwukrotne powiększenie naszego ZOO! Wyobrażacie sobie to? Najpilniejsza potrzeba naszego miasta, no normalnie super. ZOO już teraz ma dość problemów z utrzymaniem się, a co by było po dwukrotnym jego powiększeniu?

Żeby było taniej, proponuje nowe zwierze do ZOO 😊… jedno jest pewne… z pewnością będzie śmiesznie

Jedno jest pewne, będzie śmiesznie – jak to przy tylu osłach (w ZOO oczywiście 😊)

No ale pamiętajcie, takie rzeczy będą się teraz dziać, bo zbliżamy się do roku wyborczego, więc tłustej kiełbasy dla gawiedzi, przypisywania sobie sukcesów innych, pozorowania ciężkiej pracy będzie od groma i ciut, ciut.
Teraz obiecany Durszlak. Pod koniec sesyji odezwał się w sprawie nieudanego wniosku na dotacje na przedszkole. Normalnie kabaret Tey by się takiego wywodu nie powstydził. Durszlak powiedział, że w przestrzeni publicznej (wiecie dlaczego poiwiedział „w przestrzeni publicznej”? Bo zdanie WDS napisał mu prze gardło nie przechodzi ha, ha, ha) ukazują się wiadomości, ze oni źle napisali ten wniosek. A według Durszlaka wcale nie było tak źle, bo ich wniosek zajął 24 miejsce (nawet dokładnie nie wiedział które miejsce zajęli, bo było to miejsce 25). Co więcej napisał, że nie dostali tej dotacji tylko dlatego, że nie mieli dodatkowych punktów za tak zwane uprzedszkolowienie i gdyby nie ten punkt, to zajęliby miejsce 15. Durszlak ty kolejny hipokryto! Czy ten punkt dotyczył tylko i wyłącznie naszego miasta i naszego wniosku o dotację? Czy taki Kórnik, Oborniki, Wolsztyn i wiele innych gmin mają specjalnie inny poziom uprzedszkolowienia? Powiedziałeś że wniosek był napisany dobrze. Gówno, a nie dobrze. Nie dostaliście dotacji, więc wniosek był do du… i tak jak było w kabarecie Tey: jeżeli w traktorze trzy koła są dobre, a tylko jedno jest zepsute, to i tak w tym momencie taki traktor jest do du… – tak samo zresztą jak wasz wniosek. (Polecam komentarz Wiewiórki Przodowniczki, pod tym odcinkiem – dopisek z dnia 4.10.2017 godz. 09.56)
Do następnego odcinka – WDS.

Reklamy

14 myśli w temacie “78 WDS – Znów się robi czerwono. Wracają dawne czasy?

  1. Marek 3 października 2017 / 22:15

    To teraz jest dwóch nowych naczelników w urzędzie. Pani Justyna i taki Pan, którego nie znam. Ciekawe czy to wszystko ruszy. Choć problem i tak pozostaje jeden w Gminie – burmistrz.

    Polubienie

      • maaaa89 4 października 2017 / 12:32

        To są dwa problemy: jeden jest burmistrz, a drugi jest zastępca 😉

        Polubienie

      • Wasz Donosiciel Satyryczny 4 października 2017 / 15:16

        Tak Martucho, tylko że jak zniknie główny problem, to z tym pomniejszym automatycznie też się pożegnamy. Jednak fakt jest faktem – mamy dwa problemy 😊

        Polubienie

  2. Wiewiórka Przodowniczka 4 października 2017 / 00:53

    Oj Durszlaczku, Durszlaczku, nieładnie, nieładnie… tak naginać fakty …

    Wniosek dobrze napisany = wniosek do dofinansowania WYBRANY!!

    A co do miejsca, to owszem,prawdą jest że 24 gminy zrobiły to lepiej niż my, przy czym z tą samą ilością marnych 15 / 20 pktów uplasowały się aż 3 gminy ex aequo.

    Żeby dostać unijną kaskę, trzeba było zdobyć 16 punktów z 20 możliwych do zdobycia. A za co te punkty dawali? Ano to jest jawne, każdy może sprawdzić i każdy doświadczony wniosko- skryba czyni to PRZED złożeniem wniosku, co by się zawczasu upewnić, ilość punkciszy trafnie oszacować i jeśli potrzeba, co nieco w projekciku podrasować 🙂

    Tak więc najwięcej punkciszy, bo aż 4 dawali za uzasadnienie realizacji projektu, w którym wnioskodawca wykazuje ZNAJOMOŚĆ RYNKU I POTRZEB oraz posiadanie RZETELNYCH badań i analiz.

    3 punkcisze można było zdobyć za uzasadnienie pozytywnego wpływu na 3 lub więcej zasady horyzontalne, co to mówią o równości szans, likwidowaniu barier, równym dostepie, braku dyskryminacji.

    Kolejne 3 punkcisze za, w skrócie, prawidłowy wybór wskaźników osiągnięcia celów.

    Podsumowując tę część, przy odrobinie talentu pisarskiego, minimum wprawy i umiejętności czytania ze zrozumieniem instrukcji wypełniania wniosku, 10 na start murowane 🙂

    Kolejny bonus w postaci 3 łatwych punktów to wzbogacenie oferty placówki o 4 nowe rodzaje zajęć. Minimum kreatywności – wprowadzamy 4 nowe zajęcia dla dzieciaków i cała naprzód – mamy 13.

    Za upowszechnianie wychowania przedszkolnego wśród dzieci 3 i 4 letnich wpadały kolejne 2 punkcisze. Noo, mocno by się trzeba postarać żeby ich nie zdobyć budując przedszkole 🙂

    Tymczasem mamy 15 i docieramy do 2 zagadnień problemowych, gdzie faktycznie nie wszystko w naszych rękach. Oto one:

    Projekt jest zlokalizowany na terenie OSI „Obszary o najniższej dostępności do usług warunkujących możliwości rozwojowe”

    tak – 1 pkt.
    nie – 0 pkt.

    Tu jest krótka piłka – wóz albo przewóz i można uznać, że tu moglismy ten 1 pkt stracić. Ale dalej mamy 15.

    Tymczasem ostatnie kryterium:

    Realizacja projektu przyczyni się do zwiększenia dostępu do wychowania przedszkolnego na
    obszarach:
    – o niskim stopniu upowszechniania wychowania przedszkolnego – 4 pkt.
    – na obszarach, na których istnieją deficyty w zakresie dostępności do wychowania przedszkolnego – 2 pkt.

    Czyli jak mamy farta i leżymy na obszarze o niskim stopniu uprzedszkolnienia – zdobywamy 4 pkt i kończymy z wynikiem 19 pktów.

    Ale UWAGA, uwaga, bo jak farta nie mamy i leżymy tylko na obszarze, na którym występuje deficyt, to na pocieszenie i tak DOSTAJEMY 2 PUNKTY!! Bo w tym kryterium nie ma 0, są albo 2 albo 4. Tym samym, powinniśmy skończyć z wynikiem 17 punktów, a żeby dostać dofinansowanie wystarczyło mieć 16!!

    I tu pojawia się pytanie, kto co spie…lił, że nam obcięli 2 punkty, bo skoro mieliśmy realne szanse zdobycia 17 a zdobyliśmy 15, to jak w mordę strzelił, że 2 nam uje..li. 2 punkty, o które ktoś niedostatecznie zawalczył, a które kosztowały naszą Gminę stratę blisko 1 mln złotych dotacji!!!!

    A tu źródełka, dla wnikliwych:
    – kryteria oceny wniosków: http://wrpo.wielkopolskie.pl/system/file_resources/attachments/000/005/235/original/3._Kryteria_Wyboru_Projekt%C3%B3w.pdf?1485339699

    – lista rankingowa projektów wybranych do dofinansowania: http://wrpo.wielkopolskie.pl/system/file_resources/attachments/000/007/222/original/Lista_projekt%C3%B3w_ocenionych_pozytywnie_9.3.1_001-17.pdf?1502454329

    Polubienie

    • Zatroskany 4 października 2017 / 10:46

      Wnikliwa Wiewiorko sugeruję zainteresować skutecznie tą sprawą łącznie z dementi na najbliższej sesji RM MT ogarniętego radnego aby pokazać że to kolejny blef nieudaczników pod publikę do kamery i jeszcze z pretensjami do wytykajacych ten fakt.

      Polubienie

      • Wiewiórka Przodowniczka 4 października 2017 / 12:30

        Zatroskany, nie wiem jak mam rozumieć Twój komentarz, tzn. jakich konkretnych działań z mojej strony oczekujesz, wpisujących się w to, co określasz jako „skuteczne zainteresowanie” i czemu miałyby one służyć. Sprawa została TUTAJ wyłożona na tacy – łopatologicznie i wraz ze wskazaniem materiałów źródłowych. Mało?

        Polubienie

    • obserwator 4 października 2017 / 11:03

      Ciekawe czy Hibi o tym wiedział, czy dowie się z komentarza. Cóż za personalny niefart zostawić sobie zastępcę, który nie umie dopilnować wniosku, a odwołać zastępcę, który to potrafił. Przypomnę, podobna sytuacja była ze Zbąszyńską, wówczas sprawę pilotowała Pani Fe i też było dużo chętnych po dofinansowanie. Pani Fe sprawdziła za co dają dodatkowe punkty, wyszło że za partnerstwa, no to wyszła z inicjatywą, doprowadziła do zawarcia kilku partnerstw, dzięki temu wniosek zdobył dodatkowe punkty, a gmina Nowy Tomyśl dofinansowanie.

      Polubienie

  3. Zatroskany 4 października 2017 / 03:24

    Wds_ie biorąc pod uwagę umiejętności nieudaczników obawiam się czy czasami los nowotomyskie zieleni nie skończy się na szumnej nazwie o spektakularnym sukcesie o którym krzyczy się ze strony Urzędu. Bo jak na razie to poza blichtrem konkretów mało. Podejrzewam też że nie pomogą tu znacząco nawet umiejętności pozyskane ostatnio do Urzędu kadry. Straconych lat nic już nie wróci. Inni są już dalej niż my. Mieli lepsze szczęście do ludzi.

    Polubienie

  4. Zatroskany 4 października 2017 / 19:59

    Do Wiewiórki Przodowniczki. Chodzi mi zwyczajnie o to aby przed kamerą tak jak grzmial z oburzenia Durszlak coby społeczeństwo nasze słyszało że oni są ok a inni be , zdementowac jego słowa jako nieprawdziwe i pokazać znowu prawdziwe oblicze nieudaczników oraz medialne kłamstwo którego się dopuszczają bo i tak nikt tego nie sprawdzi…

    Polubienie

  5. Marek 6 października 2017 / 18:08

    Pani Justyna pierwszy dzień w pracy, a jej kolega z wydziału niejaki Krzyszof Kew. niedoszły kierownik, rzuca chorobowe na dłużej. Czyżby dzielił los poprzedników typu Fe, Maciej P, i może stawek vel. bajorko. Jak tacy urzędnicy mają reprezentować ważne inwestycje w Gminie to ja pierd…lę.
    Może coś napisać o przyszłych kandydatach na fotel burmistrza, bo im bliżej do wyborów tym bardziej władzy mam dość.

    Polubienie

    • Agnes 13 października 2017 / 16:34

      Marku, a nie przeszło Ci przez myśl, że taka Fe czy taki P. uzmysłowili sobie, że z takim szefem się nie da pracować? Mimo wiedzy, doświadczenia, pracowitości- a tych tej dwójce nie można odmówić- głową muru nie przebijesz. Z niekompetentnym się nie dyskutuje, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Kewowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia, zwłaszcza ze to też poczciwy i pracowity urzędnik. Zastanawia mnie jednak, co Ty tak się z tą P. Justyną solidaryzujesz, nie pierwszy z resztą raz. Hmm, jakiś dług wdzięczności??

      Polubienie

  6. lalka 8 października 2017 / 14:25

    I jeszcze ta tv druciana, która pomału może się już urzędową nazywać. ŻAL.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s