72 WDS – Mamy, czy nie mamy burmistrza?

Witam ponownie,
Po ostatnim doniesieniu, jak zwykle resztą, rozgorzała mała dyskusja za pomocą komentarzy. W jednym z nich „Marek” zadał pytanie, czy już wybrano osobę na stanowisko naczelnika Wydziału Gospodarki Nieruchomościami? Kolejny komentarz, tym razem niejakiego „Obcego”, wyjaśnił sprawę. Została zatrudniona pani, która wcześniej pracowała w wyższym urzędzie. Tym razem to Koza raczej powinien się cieszyć, że stracił urzędniczkę. Dlaczego? A już tłumaczę, bo to kolejny kwiatek do kożucha w pełnieniu obowiązków burmistrza Nowego Tomyśla, przez Hibiego Bezprawnika.

Przede wszystkim muszę pani nadać pseudo i już wiem jakie. Będzie się w doniesieniach nazywać Buhaj, bo to bliskie fonetycznie nazwisku a i w innej kwestii pasuje. Przede wszystkim Pani Buhaj, jakoś tak zupełnie przypadkiem jest wolsztynianką (sic!). Zresztą z pewnością koleżanką Hibiego Bezprawnika, bo jak mi doniosły wiewiórki, swego czasu dojeżdżali z Wolsztyna do pracy, jednym samochodem. Co bardzo ciekawe, to Pani Buhaj jest urzędnikiem w stosunku do którego prowadzona jest sprawa w sądzie. O co? Ano o zamianę dokumentacji projektowej w sprawie, słynnego już, osiedla kwiatowego (pamiętacie walkę ludzi, żeby im wysokich budynków nie stawiali?). Jak widać Hibiemu Bezprawnikowi nie przeszkadza, że zatrudnia urzędnika, który ma taką sprawę. Ja oczywiście nie mówię, że ta pani jest winna – bo to należy do sądu. Poza tym, może się okazać że ktoś inny to zrobił. Jednak na pewno nie jest to sytuacja dla żadnego burmistrza komfortowa.

No ale my przecież żyjmy w innej nierealnej rzeczywistości, bo przecież my nie mamy burmistrza. Znaczy formalnie mamy, ale prawdziwy burmistrz to jest ktoś taki, kto:
Po pierwsze dba o dobro materialne gminy i ją rozwija – a wykonanie budżetu inwestycyjnego znów na poziomie dna i mułu.
Po drugie dba o dobre imię gminy, którą zarządza – a z nas śmieją się już nie tylko okoliczne gminy, ale wieść o nieudolnictwie poszła o wiele dalej – niestety.
Po trzecie – jednoczy ludzi i wykorzystuje ich potencjał (nie tylko urzędników) – a on ludzi skłóca i w dużym poważaniu ma tych co na rzecz tej gminy pracują społecznie.
Pewnie, możnaby wymieniać jeszcze wiele, ale nie mam już na to ochoty, a poza tym jest jeszcze kilka spraw do opisania w tym odcinku satyrycznego doniesienia. Konkluzja jest jedna – raczej nie mamy burmistrza.
Jak pisałem w poprzednim odcinku, Woźnica – Paj, w piątek miała zgłosić swój akces do pracy i oczywiście to zrobiła. Również oczywiście Hibi Bezprawnik i Durszlak, prawdopodobnie byli kompletnie na to nieprzygotowani. Chyba się nie zdziwicie, jak napiszę, że na audiencję w gabinecie nr 28, czekała ponad godzinę? W tym czasie Hibi Bezprawnik pokazywał jaki to on zapracowany. Zapraszał kolejno rzesze urzędników, debatował, rządził. Moim zdaniem, to szukał na gorąco wyjścia z sytuacji, bo jak donoszą platanowe wiewiórki, te dwa nieudolniki, nigdy nie są do niczego przygotowani. Zawsze wszystko na ostatnią chwilę – na zasadzie albo się uda, albo się nie uda. Niestety dla nas najcześciej się nie udaje. Koniec końców Woźnicy – Paj, nie zaproponowano żadnego stanowiska, tylko na trzy miesiące zlecono jakieś prace administracyjne związane bodajże z podatkami i zajmowanymi pasami ruchu drogowego – jakoś tak lub bardzo podobnie. Dostała to na piśmie, na którym z tego co mówią wiewiórki, napisała że nie są to zadania zgodne z jej kwalifikacjami. Jak znam Woźnicę – Paj, to pewnie Hibiemu nie odpuści i wraz ze swoim prawnikiem pojedzie na Hibiem Bezprawniku, jak Pendolino z Krakowa do Gdańska – znaczy się bez specjalnych przeszkód i dość szybko. Ja tylko przypomnę, że wyrok sądu apelacyjnego jest prawomocny i Hibi Bezprawnik powinien go wykonać w ciągu siedmiu dni. Jemu jednak to nie przeszkadza i twierdzi, że musi dostać uzasadnienie wyroku. Po raz kolejny okazało się, że z Hibiego Bezprawnika bardziej jednak filozof niż prawnik. Prawdą jest jednak to, że w tym dniu i w tych rozmowach był bardzo spokojny, a wręcz wyluzowany. Ciekawe dlaczego – to coś zupełnie nowego. Może po prostu się przygotował? Jakaś meliska, albo coś mocniejszego od meliski i luzik w skarpetach lub majtach – No bo nie wiem, co go bardziej pije – guma na łydkach, czy guma na….

Oglaszam konkurs – proszę odpowiedzieć na pytanie. Patrząc na minę tego osobnika na zdjęciu, powiedzcie, która guma pije go bardzie w tej sytuacji? (Przy okazji – wiem że często używam tego zdjęcia, ale wybaczcie mi, bo robię to tylko dlatego, iż wiewiórki doniosły mi, że Hibi Bezprawnik niecierpi tej fotki i zawsze jak ją widzi to dostaje lekkiego wku…)

Jedno jest pewne, te proste prace zwykłego specjalisty, czy referenta, będzie wykonywać osoba, której pobory będą na poziomie naczelnika. Nie żebym miał do Woźnicy – Paj z tego powodu pretensje, bo należy się jej to jak psu buda. Pretensje możemy mieć tylko do Hibiego Bezprawnika, który myślał, że burmistrzowanie to zwykła biurowa praca, z elementami rządzenia. Hibi Bezprawniku – bycie burmistrzem, to przede wszystkim MISJA. No, ale po co ja czas tracę – ostatnia misja jaką miałeś, to pewnie ta z przedszkola, kiedy najważniejsze było to, by zdążyć do kibelka przed popuszczeniem w majty.
Pamiętacie jak wkurzaliśmy się na Nieudolników, że pomieszczenia po hotelu przy stadionie, stoją puste, niszczeją, nie zarabiają na siebie? Nie udało się Hibiemu Bezprawnikowi wynająć tego na hotel dla pracowników ze wschodu (taki pomysł miał podobno, jeden z gwardii podlizuchów). Koniec końców, przetarg wygrali ci którzy prowadzą rodzinne przedszkole i szkołę Arka. Przetarg wygrali, zaczęli remont, a tu nagle…. Zaczęły przychodzić do nich pisma z budynku przy platanie, że mają wstrzymać prace budowlane, ponieważ Hibi Bezprawnik chce do umowy wprowadzić aneks! Rozumiecie to? Kilka miesięcy po wygranym przetargu, on chce wprowadzić zmiany! Co więcej, to nie jakaś kosmetyka, tylko naprawdę chciałby wprowadzić zasadnicze zmiany. Dwie z nich są wręcz kluczowe. Wiewiórki, które miały dostęp do tej wspaniałej dokumentacji doniosły mi, że Hibi Bezprawnik chce przede wszystkim:
1. podnieść dwu albo trzykrotnie czynsz – rozumiecie to? Wygrywacie przetarg, bo spełniłeś wszystkie kryteria i na dodatek zrobiłeś to najlepiej (na przykład na remont drogi) – a kilka miesięcy po przetargu, kiedy już zacząłeś pracę, zleceniodawca mówi ci, że musisz to zrobić o jedną trzecią taniej, bo inaczej fora ze dwora!
2. Druga zmiana w zapisach umowy miała dotyczyć okresu wypowiedzenia. Hibi Bezprawnik chciał dopisać, że może wypowiedzieć Arce lokal z sześciomiesięcznym terminem wypowiedzenia i (tu uwaga!) bez podania przyczyny! Arka chce w ten remont i przystosowanie obiektu do potrzeb edukacji najmłodszych wybecelować około dużej bańki bejmów polskich. Jak maja to zrobić, kiedy może się okazać, że za pół roku Hibi Bezczelnik, wypowie im umowę, a jemu zostanie za darmo wyremontowany Budynek? Wyobraźcie sobie, że ponoć nawet jeździ na tę budowę i robi zdjęcia. Jednak stara się to robić tak, żeby nie trafić na szefostwo Arki. Tu tez się nie dziwię, bo mimo to, że jest to organizacja typowo katolicka, to nerwy mogą każdemu puścić (szczególnie przy kimś takim jak Hibi Bezczelnik) i jakaś cegłówka, może się cudownie (jak to w Arce) przemieścić z ziemi na czyjąś głowę. A w kwestii nastawiania drugiego policzka, to może być to tylko policzek Hibiego Bezczelnika. On naprawdę ma jakiś problem z lustrem w domu? No chyba, że już je dawno wyrzucił – czemu bym się bardzo nie dziwił, też w tej sytuacji byłoby mi trudno patrzeć na tego kogoś po drugiej stronie lustra (a z pewnością nie byłaby to Alicja w krainie czarów).
Kolejny kwiatek. Tajemnicą niejakiego Poliszynela jest to, że wykonawcy nie bardzo zgłaszają się do przetargów ogłaszanych przez przyplatanowy urząd. Dużą rolę w tej sprawie odgrywa fakt, że przedsiębiorcy poznali już orła nowotomyskiego samorządu i jego zawiłe przemyślenia oraz działania. Niestety Hibi Bezprawnik zraził do siebie jednego z ostatnich tutejszych wykonawców. Komunalną remontowała znana na tym terenie firma „Buziak”. Okazało się, że dość długo firma ta nie mogła się doczekać zapłaty od urzędu. Wreszcie dostali, ale pewnie dlatego, że Hibi Bezprawnik przestraszył się wcale niemałych odsetek i w te pendy leciał do „Buziaka” by się ugadywać. Efekt jest taki, iż podobno (tak mówią wiewiórki) właściciel firmy powiedział, że nie chce mieć z tym człowiekiem za wiele do czynienia. Czemu to mnie inne dziwi?
Wszyscy wiemy, że wielkimi krokami zbliża się termin kolejnego jarmarku, czyli trzech dni swawoli małych i dużych przy kiełbasach, piwku czy innych napojach mniej lub bardziej wyskokowych. Czas ten, gawiedź spędzała również na dylaniu w tak muzyki, czyli przeróżnych występów mniejszych lub większych gwiazd estrady. W tym roku z tymi gwiazdkami to raczej kiepsko będzie. Jakiś ten program artystyczny z lekka lichutki. Czemu tak? Czyżby Kulturalny Dom tak bardzo się opuścił w umiejętnościach? Nie, wcale nie, a wręcz przeciwnie. Po prostu przewodniczącym komitetu jarmarkowego jest „wysokiej” klasy specjalista od niczego, złotousty Durszlak. Już rok temu pokazał jak trafne są jego decyzje (przypomnę tylko występ poezji śpiewanej, którego słuchał tylko sam Durszlak i kilka przypadkowych osób – nie mam nic do poezji śpiewanej, ale jeśli chodzi o nasz jarmark, to raczej to kiepski pomysł). No ale, najmądrzejszym nikt do rozumu nie przemówi – no fakt, do czego tu przemawiać?
A tak przy okazji, to Durszlak ostatnio pokazał zęby. Znaczy się praktycznie publicznie pokłócił się z Hibim Bezprawnikiem i to naprawdę ostro. Wiewiórki mówiły, że wściekły głos Durszlaka niósł się, aż do najwyższych gałęzi platana. Co takiego się stało? Ano Hibi Nieudolnik kompletnie nie mógł sobie poradzić z jakąś sprawą (bodajże dotyczącą oświaty) i nakazał Durszlakowi przerwanie urlopu i natychmiastowy przyjazd do miejsca pracy (może słowo praca jest troszeczkę tutaj na wyrost użyte). Przyjechał, ale był tak wściekły, że odważył się na otwartą kłótnię z pryncypałem. Nie ma się co dziwić, bo Durszlak na urlopie zajmował się podobno jedyną rzeczą na jakiej się ponoć zna, czyli sprawami związanymi z PTTK. Miał ogromne pretensje, że musiał przyjeżdżać w trakcie urlopu. Po prostu twierdził, że to było bez sensu. No i tym aspekcie muszę się z Durszlakiem w stu procentach zgodzić i też nie rozumiem Hibiego Bezprawnika. No bo pomyślcie – jaki jest sens ściągania człowieka z urlopu, by zrobił coś na czym się i tak nie zna? Kompletnie bez sensu – kompletnie. No ale co się Hibi Bezprawnik nasłuchał inwektyw, to jego – i dobrze, nie ma go co żałować.
Powoli dziś kończymy, bo jeszcze się zanudzicie zbyt długim tekstem. Na koniec przypomnę tylko o tym, jak pisałem kiedyś o Bagienku, który pracując w innych samorządach miał jakoweś „krzywe kluchy” z szefostwem. Do tego stopnia, że szefostwo to, odżegnywało się od jego działań. Ostatnio wiewiórki zaczęły mi donosić, że coś znów niezbyt aromatycznie pachnie przy osobie Bagienka. Nie wiem na ile to prawda, nie znam jeszcze wszystkich szczegółów, więc tylko sprawę sygnalizuję, żeby potem powiedzieć „ a nie mówiłem”.
ALFABET NIEPORADNYCH
NIEPORADNY – WOŹNICA
To już ostatni nieporadny w WDS – owym alfabecie. Nieporadny ten, przez większość obecnej kadencji był tylko zwyczajną maszynką do głosowania. Po prostu siedział i głosował. Trzeba jednak przyznać, że frekwencję miał bardzo dobrą. Nagle, w pewnym momencie (całkiem niedawno), coś się zmieniło. Jakby piorun pieprznął w nieporadnego i dostarczył mu odpowiedni poziom energii, albo jakby wypił małą cysternę popularnego energetyka. Zaczął zgłaszać interpelacje i zapytania. Co jednak najważniejsze, całkiem zgrabnie, z sensem i udanie. Na przykład zarządał szczegółowych sprawozdań i wyliczeń tego co i za ile robi Biuro Ochrony Burmistrza (BOB), czy Straż Miejska. Czyżby BOB – owi, zaczęto się dobierać do du…? Chyba tak, bo ostatnio Czeska Pyra jakąś farbę puścił w sprawie ewentualnego wzięcia przykładu z miasta Zbąszyń. Przypomnę, że to miasto i jego włodarz (jak mówią włodarz z prawdziwego zdarzenia) Straż Miejską po prostu zlikwidowali, jako całkowicie niepotrzebną a na dodatek generującą przy tym bardzo duże koszty. No za to brawa panie nieporadny Woźnica. Tylko do cholery, dlaczego tak późno? Wieść niesie, ze ta nagła aktywizacja nie była za sprawą jakowegoś energetyka, tylko był to z lekka partyjny kopniak w du….
ZALECENIA DLA NIEPORADNEGO
No cóż, mam dylemat. Niby większość czasu byłeś, a jakoby cię nie było. Jednak przyciśnięcie w sprawie BOB, podobało mi się bardzo. Jednak, jakbyś w kolejnej kadencji miał się uaktywnić po dwóch latach zimowego letargu – to może jednak warto się zastanowić nad budowanie kariery… w całkiem, zupełnie innym kierunku?
WDS

P.S. W kwestii Skarżypyty i jego doniesienia na WDS – a do odpowiednich organów o zniesławienie – nadal cisza.

Reklamy

5 myśli w temacie “72 WDS – Mamy, czy nie mamy burmistrza?

  1. Marek 22 lipca 2017 / 10:15

    Z tego co mi doniosły Kaczki z ogrodu zoologicznego w sprawie osiedla kwiatowego Pani urzędniczka nie jest winna. Tam radni chodzili do starosty prosząc go aby zrobił wszystko aby tej decyzji nie wydać. Nic pani urzędniczka nie poprawiała w projektach, bo to dla niej obojętne i jej nie zależy czy na osiedlu będą bloki czy nie. Tam sprawa ma drugie dno i pewnie sąd to wyjaśni.
    A tak na marginesie to pani ta była jedną z lepszych urzędniczek w wydziale architektury z którą można było po ludzku rozmawiać. A że inne siły zmusiły ją do zmiany stanowiska to pewnie gro osub dobrze wie.

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 22 lipca 2017 / 10:31

      Dlatego nie osądzam tej pani, jednak fakt że sprawę ma jest i fakt, (wyszło to dopiero na sprawie), że podmieniono dokumentację projektową – też jest

      Polubienie

      • Marek 22 lipca 2017 / 20:46

        Swego czasu załatwiałem dużo pozwoleń na budowę i prawdę mówiąc z tą panią można na prawdę się dogadać, bo od 1-2 lat ciężko z pozostałymi urzędnikami tam gadać. Szkoda, że odchodzi bo teraz ciężko będzie coś tam załatwić, czy rzeczowo z kimś pogadać bez focha.

        Polubienie

  2. Zatroskany 22 lipca 2017 / 10:48

    Jak widzę nowotomyska władza zeszła już do dna i tapla się w mule a muł może w końcu zabić:-( Rokowania są raczej złe że będzie inaczej 😕

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s