70 WDS – Czy Hibi nas słucha? Nawet nie wiecie jak bardzo!

Jak wena nie przychodziła, to prawie miesiąc nie pisałem, jak wena przyszła to jak widzicie odcinek za odcinkiem. Inna sprawa, że mam niezłą muzę… hi, hi, hi… bo dostarcza mi ona niezłych tematów do satyrycznych doniesień. Kiedy pisałem pierwszy odcinek, zastanawiałem się czy dam radę utrzymać ten satyryczny ton – okazało się, że nie ma obaw. Hibi Nieudolnik i Durszlaczek Leniuszek robią takie rzeczy, że specjalnie nie trzeba się wysilać, by śmiać się do tak zwanego rozpuku. A oto kilka kolejnych przykładów.


Z tym, że w dzisiejszym odcinku będzie raczej mało prześmiewczego humoru – a więcej raczej czarnego. Dlaczego? Sami się przekonajcie.


Jak donoszą moje wiewiórki w urzędzie dalej nic się nie dzieje. Robić nie ma kto, czemu chyba się specjalnie nie dziwicie? No kto? Hibi Nieudolnik? – już samo przezwisko mówi samo za siebie. Durszlaczek Leniuszek? – jak wyżej, tylko jeszcze gorzej. Bagienko? – najpierw trzeba coś umieć i na czymś się znać. Nałogowiec lub pani, która podobno miała być rzecznikiem (ma trudne nazwisko, ale za to będzie miała łatwe satyryczne przezwisko – Lampa) – no nie, one mają inne zadanie, ale o tym będziecie mogli przeczytać trochę niżej.

Wszystko, cholera spadochroniarze do zadań specjalnych, a pracować nie ma komu!

Wszyscy już wiedzą, że współpraca z Hibim Nieudolnikiem nie popłaca – znów unieważniono przetarg bo się nikt nie zgłosił. Jaki przetarg? No jak to jaki – przedszkole 😊. Oni chcieli dodatkowych pieniędzy na przedszkola? Jak nie potrafią wydać tych co mają? Makabra!
Hibi pojechał na szkolenie i to na Litwę. Zastanawiam się jak sobie biedaczysko poradził z przewiezieniem banera i ulotek, żeby promować nasze miasto 😊. No chyba, że tym razem nie promował, No bo to przecież nie Wrocław.
Ostatnio było dzień samorządowca, a więc wszystkich tych którzy pracują w samorządach takich jak nasza gmina czy tak zwany urząd wyższy. Hibi Nieudolnik zorganizował z tej okazji imprezę dla pracowników urzędu. Oczywiście nie mam do tego nic, bo wielu z nich to dobrzy pracownicy i nagroda jakowaś z męczenie się z nieudolnikami, z pewnością się należy. Impreza była w Jansówce pod Kuślinem. Oczywiście każdy normalny włodarz gminy dałby zarobić jakiemuś przedsiębiorcy z gminy, No ale jak zaznaczyłem – każdy normalny, wiec nie ma co mieć pretensji (oczywiście do samej Jansówki nic nie mam, bo to fajne miejsce). Na imprezie, oprócz zwyczajowej wyżerki, odbywały się różne konkursy, w stylu przeciągania liny, gry w piłkę i pewnie wiele innych. Wszystko ok, bo jak mówiłem ludziom się relaks należy. Jednak najlepszy był widok kibicującego, przy tych rywalizacjach, Hibiego. Wyobraźcie sobie, że nawet na takiej imprezie był stronniczy. Komu przede wszystkim kibicował? No tym, których sam zatrudnił i którzy w głównych kwalifikacjach mają umiejetność wykorzystywania wazeliny na 365 sposobów.

Rywalizacja sportowa – może i bawi, ale nawet ona dzieli

Po prostu żenada. Jednak najlepsze było okolicznościowe przemówienie Hibiego Nieudolnika. Poproszony zabrał głos i raczył powiedzieć, że on jest zadowolony z pracy urzędasów i że prosi o taka pracę do końca kadencji i tu uwaga… że potem też… i powiedziane to było w kontekście, że po zakończeniu tej kadencji, on dalej będzie na tym stołku. Hibi Nieudolniku, zacznij wreszcie myśleć mniej utopijnie, zacznij być wreszcie realistą. Po zakończeniu tej kadencji, to ty możesz najwyżej szukać transportu do Wolsztyna, bo mieszkać to ci będzie w tym mieście dość trudno. No ale nie ma się co dziwić, zawsze tak jest, że najgorszy w dziejach miasta, były burmistrz będzie miał przesrane. Czemu piszę, że najgorszy? Zamiast odpowiadać na to retoryczne pytanie, dam wam kolejny przykład tego, co Hibi Nieudolnik wyprawia i jakie standardy wprowadza do naszego miasta i naszego życia.

Szef wyższego urzędu – znany jako Koza – spotkał się z Hibim Nieudolnikiem, by choć trochę zakopać topór wojenny (zresztą łapę na zgodę wyciąga do niego nie po raz pierwszy). W spotkaniu uczestniczyło kilku urzędników wyższego urzędu i wice dyrektor szpitala, by osobiście jeszcze raz powiedzieć Hibiemu Nierozumnikowi, po co są potrzebne pieniądze na szpital. Hibiego Nierozumnika miały wspomagać dwie wspomniane już dziś panie: Nałogowiec i Lampa. Długo się zastanawiałem w jakim celu one w ogóle są – bo przecież na samorządowej robocie nie znają się praktycznie w ogóle. Miały go pilnować, żeby znów nie pieprznął jakiejś głupoty? Nie, nie moi drodzy, one miały zgoła inne zadanie, ale o tym zaraz. Najpierw chcę wam przedstawić co było na tym spotkaniu. Było ciekawie, nawet na tyle ciekawie, że wiewiórki nie patrząc na nadgodziny, siedziały na parapetach i wsłuchiwały się w padające słowa z niedowierzaniem. Koza, chyba rzeczywiście chcąc załagodzić cały spór, zaproponował kilka rzeczy. Zapytał na przykład czy nie mogliby niektórych imprez robić wspólnie, żeby po prostu ich nie dublować (tak było na przykład przy spotkaniu noworocznym. Zaproponował również, żeby spotykali się cześciej i uzgadniali rzeczy, które mogą wspólnie robić dla ludzi. Jak była odpowiedź Hibiego Nieudacznika? Imprezy robią sami, a spotykać się nie będzie, bo ma złe z tych spotkań doświadczenia!!! Słyszycie? On ma złe doświadczenia! Szkoda kurde, że nie pomyśli jakie złe doświadczenia mają ludzie, którzy się z nim spotykają. Przykłady? Zapytajcie członków klubu motocyklowego, zapytajcie kluby sportowe, zapytajcie tych których wypieprzył z roboty, tylko dlatego że pracowali w urzędzie za czasów Wiklinowego Henryka, zapytajcie… eeee… nie ma co dalej wymieniać, wszyscy wiemy o co chodzi. Koza spytał go o sprawę wiaduktu nad baną – co odpowiedział? Że to jest informacja publiczna i starosta może sobie o tym na bipie poczytać! Koza brnął dalej (chyba cały czas dawał mu szansę), powiedział, że chcą zrobić drogę Stary Tomyśl – Wąsowo i chciałby, żeby gmina stała się partnerem tego projektu. Pomysł dobry, bo wiemy jak ta droga zaczyna wyglądać. Poza tym takie partnerstwa samorządowe, to rzecz normalna i zawsze u nas (oczywiście wcześniej) stosowana. Co odpowiedział? Że jak Koza chce, to niech zejdzie do odpowiedniej jednostki i zgłosi projekt! Na koniec Hibi Nieudacznik, raczył jeszcze stwierdzić, że nie życzy sobie, aby materiały reklamowe wyższego urzędu nie były wystawiane w jednostkach podległych gminie! Wiecie o co mu chodziło? Przede wszystkim o Roll upy wyższego urzędu, które stały w kulturalnym domu, podczas jakiejś imprezy, a i pewnie o gazetkę, którą wydaje wyższy urząd i na przykład to, iż też jest dostępna dla ludzi w kulturalnym domu! Ludzie rozumiecie to? Czy ten człowiek ma w domu lustro? Jeśli tak, to podziwiam jego odwagę, bo jeśli codziennie rano w nie patrzy i nie robi to na nim wrażenia, to naprawdę trzeba podziwiać taką odwagę. Zaraz po tym miało się odbyć drugie spotkanie w gabinecie Hibiego Nieudolnika, ponieważ wyższy urząd będzie budował nowy komisariat, a jeden z budynków po starej komendzie ma być wykorzystywany, bodajże przez gminny OPS. I kiedy urzędnicy wyższego urzedu ponownie weszli pod numer 28, wtedy właśnie okazało się, jakie zadania mają w swoich obowiązkach służbowych panie Nałogowiec i Lampa. Stało się już tajemnicą tak zwanego Poliszynela i w obydwu urzędach już o tym głośno trąbią. Moje wiewiórki pogadały z kilkoma z urzędasów i usłyszały coś, co wprawiło je w osłupienie, a pędzelki na uszach sterczą im do dziś ze zdziwienia. Ponieważ w tym zamieszaniu jedna z urzędniczek wyższego urzędu, wróciła po coś, co zostawiła, do gabinetu numer 28. Pod tymże numerem były jeszcze obydwie panie wazelinowe urzędniczki. Nagle okazało się, że na stole oprócz notatników, kalendarzy, długopisów leży sobie przepiękny DYKTAFON! Oczywiście mógł to być zwykły przypadek, dlatego też urząd wyższy zadał oficjalne pytanie, czy przytoczona przeze mnie rozmowa (jeśli to rozmową można nazwać) była nagrywana. Po mniej więcej pół godzinie pani ekspedientka ze sklepu…. Ups…. Przepraszam… pani sekretarka Hibiego Nieudolnika, poinformowała, że owszem rozmowa była nagrywana, bo nie było to spotkanie prywatne a raczej publiczne. Ludzie!!! Rozumiecie to? Ja rozumiem, że według prawa on ma prawo nagrywać rozmowy w których uczestniczy. Jednak trzeba sobie zadać kilka pytań:
1. Jakie ten nieudacznik, ma intencje jeżeli robi to w ukryciu?
2. Co z tymi nagraniami chce zrobić?
3. Po co w ogóle to robi?
4. Ostatnie pytanie kieruje do Durszlaczka Leniuszka – i ty człowieku masz jeszcze ochotę mowić, że inni skłócają mieszkańców tego miasta? Pytam – masz taką czelność?

Podsłuch to podstawa panoptikonu! 

Należy tez zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli nagrywamy rozmowę bez wiedzy rozmówcy, to bardzo łatwo za pomocą manipulacji, tak poprowadzić rozmowę, by na przykład ośmieszyć rozmówcę – może to jest celem?
Zadajmy sobie jeszcze jedno pytanie. Czy kiedykolwiek coś takiego się u nas działo? Czy kiedykolwiek, było tak że jakiś przez nas wybrany gość, kierował się swoim ego? Zamiast dobrem mieszkańców. Kurde, nawet jak w obydwu urzędach byli „politycy” z innej bajki, to dla dobra mieszkańców, potrafili razem coś robić!
Tera wiemy też, jakie jest główne zadanie Nałogowca i Lampy i wiemy już dlaczego tak często widzimy je bardzo blisko Hibiego Nieudolnika. One po prostu nagrywają rozmowy, które przeprowadza ich pracodawca. Przez te kilka miesięcy, mają pewnie całkiem niezłe archiwum? Teraz już wszyscy wiemy, że zdecydowanie trzeba uważać na rozmowy z Hibim Mącicielem i jego otoczeniem. Kto może nagrywać nasze rozmowy? Wymienimy sobie potencjalnych:
1. Hibi Mąciciel
2. Durszlak Leniuszek
3. Nałogowiec
4. Lampa
5. Bajorko
6. Sprzedawczyni, czyli sekretarka
7. Bagienko
8. I wszyscy ci, których zatrudnił Hibi Mąciciel
Szczególną ostrożność zalecałbym urzędnikom, którzy przychodzą do gabinetu nr 28. Pamiętajcie bądźcie oszczędni w słowach i dobrze je dobierajcie, bo możecie być nagrywani. Jeśli jednak przy rozmowie jest Nałogowiec lub Lampa, to nagrywanie was jest jeszcze bardziej prawdopodobne! Oczywiście, każdy z interesantów Hibiego Manipulanta, też musi mieć się na baczności.
A tak przy okazji, to od dwóch dni po naszym mieście chodzi nowy kawał. Określany jako najkrótszy kawał o Nowym Tomyślu – „Panie burmistrzu? – Słucham!”
Tak moi drodzy, słowo „słucham” nabiera u nas kompetnie innego znaczenia. Jednak jeśli chcecie, być oszukiwani, manipulowani, nagrywani, jeśli chcecie żeby na was donoszono na policję, prokuraturę czy do innych urzędów, jeśli chcecie by dalej w mieście nic się nie działo – to w kolejnych wyborach idźcie i znów zagłosujcie na Hibiego Nieudacznika – a możecie być pewni, że to co opisałem powyżej, dalej będziecie „latarnią morską” dla Hibiego. Dlaczego? Bo taki człowiek się nie zmienia. No chyba, że po dłuższej terapii, ale z tego to ja już specjalistą nie jestem.
WDS

Reklamy

16 myśli w temacie “70 WDS – Czy Hibi nas słucha? Nawet nie wiecie jak bardzo!

  1. felicja 28 Maj 2017 / 21:04

    Nie wierzę. Jeśli to prawda, to może mamy naszą nowotomyską „Sowę i Przyjaciół”. Ciekawe kto jeszcze jest na nagraniach.

    Polubienie

  2. Zatroskany 28 Maj 2017 / 22:14

    Wiem Wds_ie że Twoje doniesienienia nie są goloslowne tylko oparte na faktach. To co doniosłes jest przerażające. Czy może być jeszcze głębsze dno? Jak nisko trzeba upaść by być tak podlym? A metody spisku, knowan, donosow, podgladania i nagrywania innych to obsesja i paranoja. Wstyd,że taki osobnik jest burmistrzem naszego miasta 😥

    Polubienie

  3. Obserwator 28 Maj 2017 / 22:46

    Tak się zachowuje tylko ktoś, kto jest wybitnie mały i słaby. Jeszcze jedno: dwie osobiste sekretarki (i trzecia w sekretariacie) i żadna nie umie pisać, żeby po ludzku zaprotokołować?! Ale żeście się dziewuchy dały porobić! Macie świadomość, że po tej kadencji nikt Was nie zatrudni, a ludzie na mieście palcami będą wytykać???

    Polubienie

      • Obserwator 29 Maj 2017 / 11:36

        Tak o pracę, jak i o szacunek i sympatię na gruncie prywatnym. Bo jakby nie patrzeć, praca jest bardzo ważna, ale nie samą pracą człowiek żyje.

        Polubienie

  4. Marek 29 Maj 2017 / 11:43

    A bagienko i bajorko to są te same osoby? A dlaczego lampa ma przezwisko ta pani?
    I te 2 osobniki: Hibi i Durszlak przytuliły za swoje nieróbstwo prawie 120 tysięcy złotych (każdy) w 2016 roku.

    Polubienie

      • Alunia 29 Maj 2017 / 13:32

        Trochę to kijowo, bo LAMPA kojarzy się ze światłością, jasnością umysłu, oświeceniem, a tu ciemno…. , ciemność widzę. Więc może lepiej przechrzcij ją na LAMETA – wiesz, to co się wiesza na choince. Będzie ni to od nazwiska, ni to od fryzury 😛

        Polubienie

  5. Lud 29 Maj 2017 / 17:44

    Na miescie mowia o innych nagraniach. Prawda to?

    Polubienie

  6. Draku 30 Maj 2017 / 10:43

    Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka… Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie… Tak, tak Hibi ku przestrodze …

    Polubienie

  7. Marek 7 czerwca 2017 / 09:45

    Dzień dobry.
    Wysyłasz swoje wiewiórki na jutrzejsze spotkanie do NOK-u z Chibnerem?

    Polubienie

  8. Marek 12 czerwca 2017 / 15:07

    Była cała armia i ciszaaaaaaaa.

    Polubienie

  9. Marek 26 czerwca 2017 / 15:12

    Po hucznych dwóch wpisach przyszedł miesiąc ciszy. PNT-info cisza, nowotomyskie forum też jakaś cisza.
    Czyżby Włodek zaczął się podobać mieszkańców gminy?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s