66 WDS – Przyjemne z pożytecznym, czyli stanowisko Specjalisty PR dla WDS, oraz kolejny z alfabetu nieporadnych

Troszkę się chorowało i niestety musiałem odwiedzić na dłużej pewien lekarski przybytek w Poznaniu, ale już jest wszystko ok i wracamy do polemiki z pseudo władzą w naszem mieście.
Ostatnio coś straszliwie cicho, Hibi Bezprawnik się specjalnie nie wychyla… specjalnie, bo jednak po cichu coś tam jak zwykle kręci. Może ta cisza związana jest z nową panią doradczynią, chociaż tak naprawdę, to niewiadomo jakie stanowisko dzierży Pani Nałogowiec, znaczy się że paląca.

Podobno owa pani bardzo Hibiego Nieudacznika pilnuje, by się za bardzo nie wychylał, czyli po naszemu nie ośmieszał. Tak sobie myślę, że kobita ma naprawdę trudne zadanie do wykonania. Pani Nałogowiec przeszła z wyższego urzędu i z tego co wiewiórki z platana mówią, prawie cała ekipa tegoż urzędu dziwi się, jak nieprzymierzając łyżwiarz, który nagle znalazł się w środku lata na środku Śniardw z panczenami na nogach. Wszyscy zadają sobie pytanie, co ona zrobi za półtora roku? Bo to, że Hibi Bezprawnik nie podoła w kolejnych wyborach, to pewne jak słońce – wystarczy posłuchać co mówią ludzie na tak zwanym mieście. Oj, nie masz ty Hibi dobrej opinii, oj nie masz. Pewnie też dlatego ukazało się ogłoszenie, iż Hibi Bezprawnik poszukuje osoby na stanowisko ds. Kształtowania Relacji Społecznych. Jak wiewiórka, przesłała mi stosowny link, to oczywiście z zainteresowaniem pochyliłem się nad kryteriami doboru takiego specjalisty. Już podczas czytania pierwszych linijek, olśniło mnie. Przecież ja, znaczy się WDS idealnie pasuje na to stanowisko. Już tłumaczę czemu tak myślę. Podstawowe warunki, typu wykształcenie i inne pierdoły, jak znajomość obsługi komputera, to jest tak zwana betka i rzeczą zrozumiałą jest, iż je spełniam.

A takie dam zdjęcie do CV…. co, nie podoba się? No zawsze lepsze od takiego…

Ciekawsze jednak jest to, co stoi napisane dalej. Tak więc kandydat powinien posiadać:
rozwinięte umiejętności interpersonalne i komunikacyjne – No tu chyba nie ma wątpliwości, podobno komunikacja w formie pisemnej należy do najtrudniejszych, więc chyba przez te 66 odcinków dałem dowód, spełnienia tego wymagania.
samodzielność, rzetelność, sumienność, kultura osobista – naprawdę przysięgam, sam piszę to wszystko, korzystając tylko z wiewiórkowych materiałów – ale to chyba nikomu by nie przeszkadzało. Rzetelnie i sumiennie opisuję wszystkie wpadki Hibiego i Durszlaka, więc też jest ok. Gdybym nie miał kultury osobistej, to na stronach WDS – a, roiłoby się od niewybrednych epitetów, bo przecież jak innym mieszkańcom tego miasta, ciężko mi nie kląć, jak widzę co tu się dzieje (a raczej co się nie dzieje) – a jednak, choć nie jest to łatwe kulturę zachowuje – znaczy się ten punkt też spełniam.
kreatywność i umiejętność rozwiązywania problemów – kreatywność oceniacie wy czytelnicy WDS -a, ale patrząc po komentarzach – źle nie jest! A rozwiązywanie problemów, to moje drugie imię. Szczególnie jak muszę godzić różne zdania i poglądy moich wiewiórek.
dobra organizacja pracy – bez tej nie byłoby 66 odcinków.
doświadczenia w pracy na podobnym stanowisku min. 2 lata – oj, Hibi – były i wyższe stanowiska i to takie, że nawet tobie się nie śnią – czyli znów na plus!
bardzo dobra znajomość obsługi komputera (ze szczególnym uwzględnieniem pakietu MS Office). Znajomość systemu zarządzania treścią stron internetowych (CMS, WP). Umiejętność obsługi głównych aplikacji mediów społecznościowych (facebook, twitter) – bez komentarza, przecież to widać! Hibi, normalnie nie będziesz miał lepszego kandydata!


No, ale żeby być pewnym i by z czystym sumieniem aplikować na to stanowisko (Robię to, mam naoczny przykład, że Hibi raczej takiego rachunku sumienia nie zrobił, kiedy postanowił kandydować na stanowisko burmistrza. Jak widać stanowisko było burmistrza, a on tylko pełni jego obowiązki), zagłębiłem się w następny podpunkt ogłoszenia, noszący wdzięczny tytuł: „Zakres wykonywanych zadań na stanowisku, a w szczególności:”
kreowanie, inicjowanie działań w zakresie komunikacji zewnętrznej i wewnętrznej Urzędu – z tego co donoszą mi wiewiórki, to w urzędnicy zaczynają dzień od sprawdzenia strony wdsnt.pl, bo twierdzą, że stąd dowiadują się najwięcej. Ludzie na mieście mówią podobnie, więc komunikacja to z pewnością jeden z moich atutów!
koordynowanie kontaktów z instytucjami oraz organami administracji publicznej – No z tym to nie będzie kompletnie żadnych problemów. Przecież kontakty z instytucjami i innymi organami w pracy Hibiego Bezprawnika, polegają najcześciej na mówieniu: „nie ma”, „nie dam”, „nie pomogę”, nie będę współpracował”, „nie przypominam sobie, żebym coś takiego wcześniej mówił” – No przecież to banalnie proste.
przygotowanie materiałów informacyjnych dotyczących bieżącej działalności Urzędu – w tym punkcie przewiduje, jakieś (najwyżej) dwie godziny w miesiącu. Przecież Hibi i Durszlak robią coś tylko wtedy, gdy już się pod siedzeniem pali – więc co tu przygotowywać?
przygotowanie i zamieszczenie informacji na stronie internetowej Urzędu – ooo… tu też spoko. Zrobię jeden szablon w stylu – „Hibi Bezprawnik nie mógł być na spotkaniu, ponieważ… ble, ble, ble” (tak przy okazji, znowu olał spotkanie w sprawie budowy naszego wiaduktu na baną). Drugi formularz, będzie taki: „Hibi Bezprawnik zaszczycił swoją obecnością imprezę…. zjadł…, wypił…., życzył gospodarzom pomyślności, a przede wszystkim promował gminę wydał na to tylko… zł”
udział w kampaniach informacyjnych dotyczących bieżącej działalności Urzędu – jakiej bieżącej działalności? Bieżąca to jest wtedy, gdy się normalnie budżet wykonuje – więc z tym punktem nie ma problemu. Przy okazji, nie wiem czy wiecie, że Hibi Nieudolnik po cichu się ostatnio chwali, iż ma już 40% wykonania budżetu. Ha, ha, ha, ha… oj mój brzuszek, oj boli ze śmiechu! Po pierwsze, gdyby nie to, że nieporadni cię Hibiuniu oszczędzili i nie musisz wykonywać pierwotnego zaplanowanego przez siebie budżetu. Bo inaczej byłoby z 10%, albo nawet nie to! Ale to jeszcze nic. Hibi powiedział 40%, ale nie dodał, że tylko tak zwanej aktywności, czyli że na ten przykład ogłosił przetargi na inwestycje. Szkoda tylko, że od razu nie dodał, że część z tych przetargów została bardzo szybko unieważniona 😊 Hi Hi Hi… Hibi Nieudolniku, te czterdzieści procentów to se będziesz mógł ogłosić, jak mieszkańcy (czyli dla ciebie gawiedź i pospólstwo) będą widzieć wyniki tych prac. A przykładów tego nieudolnictwa można mnożyć i mnożyć… o tak pierwszy z brzegu. Podobno już rozstrzygnięto przetarg na równanie dróg, zaraz, zaraz… przecież jak dziury w drogach gruntowych były, tak są i to co raz większe. Jednym słowem, Hibi nie ściemniaj. Przypominam, że zaraz kończy się kwiecień, czyli jedna trzecia całego roku, a prawda o poziomie wykonania budżetu, to najwyżej z 10 procencików (oczywiście mowię tylko szacunkowo)
przygotowanie opracowań, opinii, informacji prasowych we współpracy z innymi wydziałami Urzędu lub spółkami z kapitałem Gminy w sprawach objętych ich zakresem działań – No co tu pisać? Po prostu jak wyżej!
organizowanie spotkań z mieszkańcami, narad i konferencji prasowych prowadzonych przez Burmistrza – i tu znów zero roboty dla mnie. Przecież od pamiętnego spotkania z gawiedzią w Kulturalnym Domu, Hibi tak się boi spotkania ze społeczeństwem twarzą w twarz, że za cholerę czegoś takiego już nie zrobi. Bo jeszcze by naprawdę taczkę zaliczył. Punkt ten więc traktuję jako zwyczajną utopię.
wykonywanie innych zadań zleconych przez Burmistrza dotyczących kształtowania relacji społecznych – ten punkt szczególnie mnie zastanowił. Już jestem ciekaw tych innych zadań dotyczących kształtowania relacji społecznych 😊. A tak na serio, jakie inne? Jak Hibi Nieudolnik nie wie, co to są podstawowe zasady relacji społecznych? No chyba, że… ten punkt dotyczy pisania donosów do prokuratury, policji, kuratorium czy innych organów? Bo przecież takie relacje ze społeczeństwem należą do najbardziej ulubionych w pakiecie Hibiego Pieniacza.

… uprzejmię donoszę, iż mieszkaniec….

Ważne jest jeszcze to, że w miejscu w owym ogłoszeniu nie zauważyłem punktu w stylu: „tworzenie dobrego wizerunku burmistrza” – uffff…. Normalnie mi ulżyło, bo przecież ja od pierwszego odcinka tworzę mu wizerunek i jeśli nie musi być dobry, to mogę to robić jako Specjalista od PR – No kurde, normalnie marzenie – przyjemne z pożytecznym.
W tym całym ogłoszeniu, widzę tylko jeden problem dla mnie. Niestety dość duży. Punkt dotyczący miejsca wykonywania pracy specjalisty od PR – stoi tam bowiem napisane, że „praca wykonywana będzie w siedzibie urzędu w Nowym Tomyślu”. To nawet moje wiewiórki muszą na parapecie gabinetu numer 28, zmieniać się mniej więcej co godzinę. Twierdzą bowiem, że dłużej tego widoku wytrzymać nie mogą. Co więcej, zażądały nawet za te dyżury, specjalnego wynagrodzenia szkodliwego w postaci znacząco zwiększonego deputatu orzeszkowego.

Więc jak ja wytrzymam minimum osiem godzin w tym przybytku, z czego kilka może być twarzą w twarz z Hibim Nieudolnikem? No kurde, nie wiem czy dam radę. Chociaż z drugiej strony pełniący obowiązki burmistrzów w pracy zjawiają się dość późno i stosują zasadę, ze jak się później przyszło, to oczywiście trzeba wcześniej wyjść – kurde, może bym jednak wytrzymał? Koniec, końców – Hibi – pomyśl o tym, drugiego takiego kandydata mieć z pewnością nie będziesz!
Dziś w ALFABECIE NIEPORADNYCH, gwiazda nowotomyskiego rajcostwa – TARPAN!
Skąd się owy wziął w tej radzie. Ja myślę, że po prostu zagadał ludzi, bo gadać on lubi i to bardzo. Swego czasu jak miał sklep, to zamiast sprzedawać stał przed nim (sklepem) i poszukiwał jeleni, których zatrzyma i będzie im mógł troszkę poopowiadać, czyli w sensie poplotkować. Jednak szczerze muszę powiedzieć, że w tych czasach (a i w całkiem jeszcze niedawnych) Tarpan był lubiany i w miarę szanowany przez ludziska, szczególnie sąsiadów z osiedla, którzy zresztą doprowadzili do wybrania go na tę zaszczytną funkcję. Zastanawiam się zatem, co się takiego stało? Co mu się porobiło, że ma już w nosie tę dobrą opinię. Że nic sobie nie robi, z tego iż ludzie z co raz większą grozą patrzą na jego wazeliniarstwo i wchodzenie Hibiemu bez tak zwanego mydła? Tarpan, ja wiem, że ty jesteś przyzwoity człowiek. Jak wiem, że zależy ci na dobrym imieniu, bo ty będziesz tu cały czas mieszkał (przypominam, że on za półtora roku, ucieknie bo się będzie bał, by mu w twarz ludzie się nie śmiali). Przecież gołym okiem, chociaż za pomocą kamery, widać na sesjach że nie ze wszystkim co „płodzi” Hibi Nieudolnik, się zgadzasz! Znam też doniesienia wiewiórek, które mówią, że w sytuacjach nieoficjalnych, niekoniecznie chwalisz Hibiego, a z pewnością mówisz, że wielu z jego działań, ni w ząb nie rozumiesz! Pamiętaj, broniąc czegoś co jest śmieszne, sam się ośmieszasz, a broniąc tego co nie jest prawdziwe, stajesz się… (sam sobie dokończ).
ZALECENIA DLA NIEPORADNEGO
Tarpan – co prawda, jest już późno, ale mimo wszystko jeszcze jest czas. Opamiętaj się i zachowaj swoje, wypracowane przez lata – dobre imię. Pamiętaj, że o Tabace bym tak nie napisał… bo my widzimy jeszcze dla ciebie szansę. Jednak jest to ostatnia szansa i ostatni czas na jej wykorzystanie.
WDS

Reklamy

12 myśli w temacie “66 WDS – Przyjemne z pożytecznym, czyli stanowisko Specjalisty PR dla WDS, oraz kolejny z alfabetu nieporadnych

  1. Optymista 20 kwietnia 2017 / 10:07

    Wds_ie Twoje umiejętności znacznie przewyższają wymagania na stanowisku które opisałeś. Pomyśl raczej o innej perspektywie za nieco ponad rok..:-) . Sądzę że z Twoimi zdolnościami i zapałem udałoby się wejść w końcu naszej gminie na normalną drogę 🙂

    Polubienie

  2. Alunia 20 kwietnia 2017 / 13:41

    Najlepszym PR-em dla NT będzie opuszczenie przez Hibiego granic naszej gminy. Ale do tego nie potrzeba specjalisty od PR-u. Wystarczy taki od obsługi taczki, tudzież katapulty.

    Polubienie

  3. Marek 22 kwietnia 2017 / 10:22

    Pani Ania pracowała wiele lat w dziale gdzie wydają tablice – pewna praca, a tu tymczasowa bo za 19 miesięcy się skończy.
    Czy są dostępne oświadczenia majątkowe prezesów sanepidu w Nowym Tomyślu? Bo na BIP nic nie ma.

    Polubienie

  4. Marek 22 kwietnia 2017 / 10:23

    Przepraszam, że tak 2 razy piszę. A czy będzie coś o spotkaniu z prezydentem Nowej Soli P. Tyszkiewiczem?

    Polubienie

  5. Obserwator 23 kwietnia 2017 / 16:02

    A może Pani Anna zrobi Hibiemu tak dobry PR że ten zostanie na drugą kadencję a ona też w nagrodę:-) Kto to wie 😕 Chociaż obserwując poczynania Nieudacznika i Niezrownowazonego osobnika to taka miłość szybko się kończy. Widać to po losach poprzednich doradców… Ale każdy ma swój rozum:-o

    Polubienie

  6. Obserwator 23 kwietnia 2017 / 16:16

    Spotkanie z Prezydentem Nowej Soli bardzo ciekawe. Cała relacja na Niezależnym Forum NT. Nieudacznika nie było stać na to by pójść. Szkoda może by się jeszcze czegoś nauczył:-) Wysłał swojego zastępcę, który jest tak oporny w działaniu na rzecz społeczności Nowego Tomyśla że z pewnością nic nie zrozumiał. Ludzie są już tak zdegustowani działaniami nieudaczników że nawet ich nie interesuje jak można faktycznie działać na rzecz swojej społeczności i mieć takie osiągnięcia jak WT w Nowej Soli. Przydałby się oj przydałby taki Wadim w NT. Miałyby co robić 😀

    Polubienie

  7. Marek 23 kwietnia 2017 / 21:17

    Niektóre miasta odnalazły swoich Wadimów. Np Opalenica, Grodzisk, czy właśnie Nowa Sól.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s