65 WDS – Dziesiejszy odcinek sponsorują literki „D” i „T”

Kiedy napisałem tytuł, od razu weszło mi do głowy tak zwane luźne skojarzenie – literki sponsorujące dzisiejszy odcinek, skojarzyły mi się z owadobójczym pestycydem DDT. Środek ten stosowany aż do lat 70 – tych, narobił wiele szkód. Podobno był rakotwórczy, powodował zmiany w układzie nerwowym. Oprócz robali zabijał też inne potrzebne stworzenia. Jednym słowem same straty i wiele szkód – Czemu takie miałem skojarzenie?

Tak mi się zrobiło po tych opryskach tymi literkami

Czytaj dalej

Reklamy

64 WDS – Magnolii nie posadzili, za to mamy inne kwiatki!

Dziś znów pokuszę się o mały wykład. Ostatni był bardzo dawno bo w szóstym odcinku WDS – a, a traktował o Ponoptikonie. Dziś wykład ze zgoła innej dziedziny. Dziś troszku poszperamy w otchłaniach medycyny i to nie związanej z nią na przykład chirurgią, laryngologią, czy inną pediatrią. No to, o który kawałek medycyny chodzi? Ja tam się do końca nie znam, ale pewnie sami sobie odpowiecie. Wiadomości o poniżej opisywanym stanie, za Wikipedia Polska.

Taka mała podpowiedź

Czytaj dalej

63 WDS – Niszczyć, niszczyć i jeszcze raz niszczyć – O, nie! Nie damy zniszczyć wszystkiego co dobre!

No i szybko przyszedł czas na 63 odcinek satyrycznego doniesienia. Szybko, bo wiewiórki przyniosły w pyszczkach niezły materiał. Kilka dni trwało jeszcze sprawdzanie kilku faktów i materiał gotowy. Zaczynamy więc doniesienie bo to co dziś przeczytacie jest chyba apogeum jeśli chodzi o pewien stan, pewnych osób. Po prostu mam wrażenie, że ktoś (niestety znany nam) kompletnie odleciał a inni wokół nie mają już na tę osobę żadnego wpływu.

Jak szaleć to szaleć!

No dobrze, ocenicie zresztą sami, czy mam rację czy nie.

Czytaj dalej

62 WDS – Nowe inwestycje! Nie, nie – to tylko taki żart

Zaczynamy kolejne, już 62 satyryczne doniesienie. Pisze w miarę szybko, bo skubane wiewiórki po tej wcześniejszej ponad dwutygodniowej przerwie, pilnują mnie teraz niemożebnie. Chciałem tylko znów się pochwalić, że padł nowy rekord – tym razem rekord tygodnia. W tygodniu od 27 lutego do 5 marca zanotowałem 2969 odsłon. No cóż, co raz więcej nas jest. Jednak dobrze by było, żeby więcej ludzi mogło doznać uświadomienia o tym, co się dzieje przy platanie. Dlatego mam apel. Jeśli się nie boicie (a chyba nie, co?) to udostępnijcie kolejne odcinki na najbardziej znanym portalu społecznościowym.

No nie mówcie, że się boicie?  Czytaj dalej

61 WDS – Kasa misiu, kasa… tylko na co?

Oj, podziało się na XXX sesji, oj podziało. Jednak zanim napiszę odcinek o samej sesji i kilku numerach jakie się tam podziały – muszę zająć się tylko jedną częścią tej sesji. Jedną, ale ważną i wielowątkową. Na sprawę zwróciła mi uwagę jedna z wiewiórek specjalizująca się w wnikliwym, wręcz detektywistycznym, „trzepaniu” internetu. Zacznijmy jednak od początku. Tylko, że muszę o czymś przestrzec – dziś będzie trochę nudno (będzie trochę wyliczanki wydatków naszej gminy)… ale proszę dotrwacie, bo obiecuję za to, że będą to bardzo ważne rzeczy.

img_2031

Przyjdzie, chyba pójść z torbami… 

Czytaj dalej