XLII WDS – druga część kiełbasy wyborczej Hibiego, czyli dlaczego mu nie można wierzyć

No to wracamy do wyliczanki obietnic wyborczych Hibiego Bezprawnika. W drugiej części znajdziecie również kilka hitów, a i oczywiście będzie się z czego pośmiać – jak to w satyrycznym doniesieniu.
Jednak najpierw wspomnę o wyborach uzupełniających po wakacie, który zafundowała nam poznańska policja i straż miejska. Wierne wiewiórki doniosły mi, że kilka osób już zadeklarowało się, co do startu w tychże wyborach. Kto?

No jak to? Przede wszystkim Jarmarkowa Brama i nie ma co tu się dziwić i tak grzeje dupę na krzesłach będących na wyposażeniu kulturalnego domu, podczas każdej sesji. Podobno znów wystartuje nauczycielka z gimnazjum o zwierzęcych nazwisku, dla potrzeb WDS-a nazwijmy ją Chytrusek. Chytrusek w ostatnich wyborach samorządowych o włos przegrał z Kośćmi, wiec ma nadzieję, że tym razem się uda. Wiewiórki mi doniosły, że to niekoniecznie dobry wybór, bo jak im, uczęszczające do gimnazjum dzieci, doniosły – jak będzie taką radną jak nauczycielem, to marnie to widzą. Podobno ze smarkatego pokolenia ma startować kolejny przegrany, czyli pro coś tam naszej Alma Mater – chyba pierwszy raz pojawia się na łamach doniesień, wiec otrzyma ksywę od pierwszych trzech liter stanowiska i od pierwszych czterech liter nazwiska, czyli Pro Ręka. Było jeszcze kilka nazwisk, ale zdaniem wiewiórek niegodnych wspomnienia, więc na razie się nimi nie będziemy zajmować. Kto ma szansę? A chyba każde z nich. Co byłoby najlepsze? A to zależy czego chcemy. Dowalić Hibiemu – No to Pro Ręka. Jeśli chcemy żeby było wesoło, to Chytrusek. Jeśli jednak chcemy, żeby było w wypowiedziach więcej żółci i lizania tej części ciała Hibiego, gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę, to z pewnością idealnym kandydatem jest Jarmarkowa Brama. Wybór należy do Was. Tylko proszę o jedno! Nie zostawiajcie tych wyborów tylko i wyłącznie w rękach kółka różańcowego, idziecie i zagłosujcie, chyba że macie to w du… ale wtedy proszę – nie narzekajcie potem.

image

My już idziemy zając kolejkę do lokalu wyborczego, bo jak znów będę musiała dziecku tłumaczyć, co ten emeryt wygaduje, to nie zdzierżę. 

No dobra, gabinet nr 28 ma chyba urlop, albo jak ktoś napisał w komentarzu do któregoś doniesienia, ma szlaban od starych na kompa, więc zajmujemy się od razu cud dokumentem, czyli „programem wyborczym” Hibiego Bezprawnika.
W kolejnym punkcie Hibi pisał: „Źle się dzieje w strefie podmiejskiej Nowego Tomyśla, która jest bezplanowa, chaotycznie zabudowana domkami jednorodzinnymi na dużych działkach w plątaninie nowych dróg polnych”. Ja pie…. Hibi, co ty chciałbys ludziom mówić jakie mają budować domy za ich własne pieniądze? Może po prostu chciałbyś coś w rodzaju kibuców robić?. Pod linijkę, jak w komunie! Wszystko równo, trawa pomalowana, płoty takie same i zakazy wieszania gaci na sznurku. To by ci się podobało, co? Chybaś musiałeś z czegoś wysokiego spaść i to na pewno nie na nogi. Naprawdę ludzie nie są aż tak głupi i zniewoleni. To że zastraszyłeś swoich pracowników, że zafundowałeś im w pracy Panopitkon, to nie znaczy że uda się to zrobić w całym mieście. Dalej Hibi Bezmyślnik pisze: „pilnego działania wymaga sprawa powiększenia granic Nowego Tomyśla…” No pewnie, bo wtedy liczebność miasta by wzrosła, a Hibi by się pewnie chwalił, że za jego rządów ludzie wracają do stolicy wikliny, jak nieprzymierzając polscy imigranci, po tym jak Angole wypowiedzieli umowę naszej unijce. Oj Hibi, Hibi, aż ciężko komentować te słowa.
Następny akapit i sprawa jaką opisał w swym „programie” Paraburmistrz, został nazwany „Kultura, sport i rekreacja”. Po przeczytaniu tegoż tytuły, bardzom został pobudzony emocjonalnie, no bo jak Hibi i jego banda może mówić o kulturze? Co więcej może powiedzieć o sporcie, niż „szach – mat”, nie mówiąc już o rekreacji. No i tu znów Hibi wprawił mnie w osłupienie. W pierwszych słowach napisał: „Nowy Tomyśl jest jedynym miastem w powiecie i nielicznym w Wielkopolsce, który nie ma orkiestry dętej”. Ło matko, ło kurde, ja cię pieprze jakby to wyraził emocjonalnie mój kolega… No rzeczywiście to zdecydowanie pierwsza potrzeba naszego miasta. Nie mówiąc już o potężnych kosztach jej stworzenia. Jakby kto chciał obliczyć niech pojedzie sobie, do sklepu muzycznego z instrumentami i zobaczy ile to kosztuje, poza tym stroje, poza tym wynagrodzenia kapelmistrzów i tym podobnych, próby, magazyny… i tak dalej, i tak dalej. Na wszystko żyłuje, kasy kulturze i sportowi szczędzi a tu orkiestra mu się zamarzyła. No ale jakby to fajnie wyglądało, jak rano przed wejściem do urzędu grano by mu na przykład marsza. Jakby to fajnie wyglądało, jakby na przykład zabrał orkiestrę na wizytę do Radzynia Podlaskiego i tryumfalnie przy dźwiękach fanfar wkroczył do miasta… eeeehhhhhh… pomarzyć! A tak swoją drogą, czy ktoś słyszał, jak Hibi Bezmyślnik po objęciu posady pełniącego obowiązki burmistrza, choć słowem wspomniał o swym muzycznym pomyśle? Zapytałem o to kilka wiewiórek – każda robiła tylko głupią minę i wzruszała ramionami, chyba podejrzewając u mnie chorobę psychiczną. Rzecz w takim razie jest prosta – kiełbasa wyborcza, ale jakże fajnie brzmiąca!

image

Uż, kurde, ale mi się ryj zrobił… no ale jak się ma taką sztukę przed sobą, to trudno kulturę zachować, a co dopiero normalny ryj

A teraz chyba hicior odcinka. Uwaga, uwaga! Cytuję: „Usilnie należy dążyć do reaktywacji zasłużonego klubu piłkarskiego KS POLONIA. Kibice zawiedzeni są sprawą rozliczenia się władz klubu z otrzymanej ze środków publicznych dotacji – ślimaczy się ona już dwa lata. Burmistrz zgłosił sprawę do prokuratury. Dlaczego zwlekał z tym tak długo?” Najpierw zajmę się ostatnim członem tej cudnej wypowiedzi. Może dlatego, że chciał dać im szansę? Nie wiem… dywaguje… ale… jednak zgłosił. Teraz o zbulwersowanych kibicach władzami klubu, które się nie rozliczyły. Trzeba być potężnym hipokrytą, albo po prostu Hibim Bezwstydnikiem, żeby po kilku miesiącach osobie która zasiadała we władzach tegoż klubu, które się nie rozliczyły – zaproponować stanowisko koordynatora ds. Sportu!!! Oczywiście nie chodzi mi tu o potępienie nieporadnego Rydwana, bo i nie ma formalnych podstaw (przypomnę że sąd, sprawę w jakiś tam sposób oddalił, czy umorzył – nie ważne winy Rydwana nie wykazał). Chodzi mi tu o hipokryzję Hibiego, który zdobyć elektorat i władzę napisze i obieca wszystko! Naprawdę, aż się nie chce wierzyć – takie rzeczy to tylko w nowym Tomyślu. Jednak najlepsze w tej kwestii zostawiłem na koniec. Chodzi mi o pierwsze słowa tego akapitu, że trzeba, że usilnie, ze reaktywować…. No piękne słowa, tylko ze jak zwykle kłamliwe i to w stopniu nie do nazwania. Już tłumaczę o co biega. Wiewiórki związane z urzędem… UPsss… przepraszam z przyurzędowym platanem, podsłuchały pewną rozmowę, pewniego pana. Opowiedziały mi tę historię – oto ona. Całkiem niedawno znany człek w naszem pięknem mieście, przedsiębiorca, nazwę go dla potrzeb doniesień Kornik Drukarz (niektórzy pewnie już się domyślili o kogo chodzi) i nie dlatego że on jakiś szkodnik jest, ale dlatego że mi pasuje, był u Paraburmistrza z petycją, czy inną prośbą o dotację dla tego klubu, który między innymi on, chce reaktywować (pewnie też czytał obietnice Hibiego). Na tę prośbę, nasz ukochany przywódca powiedział te słowa (wiewiórki zarzekała się na wszystkie orzeszki świata, że to prawda) „Trupów się nie reanimuje”! To już chyba nawet nie jest poziom hipokryzji, to już poziom ….. (a wpiszcie sobie jakie chcecie słowo, ja tego nie zrobię, bo znów trzeba będzie do konfesjonału latać). Całe szczęście Kornik Drukarz to nie byle jaki chłystek i jaja posiada, bo bardzo pięknie mu odpowiedział, a brzmiało to mnie więcej tak: „jeśli ktokolwiek, kto będzie organizował referendum przeciwko Paraburmistrzowi, zgłosi się do niego, to on takiej osobie za darmo wydrukuje plakaty, ulotki i inne materiały, które przydadzą się do uświadamiania naszego społeczeństwa, kim jest ten, który jakimś przypadkiem pełni obowiązki burmistrza”. Oj Hibi, chyba znów sobie przesrałeś u osoby, która może w prostu i łatwy sposób zrobić ci kuku. Oby tak dalej, do przodu Hibi Bezmyślniku! A do pana Kornika Drukarza. Może pan być pewny, że po przeczytaniu tego odcinka, pewne osoby, w odpowiednim czasie – zgłoszą się do pana. Z góry dziękuję w imieniu własnym i czytelników WDS-a. Jesteś pan ok.

image

Za piłką to sobie tutaj nie pobiegam… tylko po cholerę ten stadion… a bym zapomniała na imprezy Hibiego, a może orkiestra będzie tu ćwiczyć tryumfalnie przemarsze? 

W dalszej części kiełbasy wyborczej, Hibi dał głos w sprawie basenu w naszem mieście. Napisał, że brak basenu to najwieksza bolączka mieszkańców. Tak przy okazji, po prawie dwóch latach na pewno największymi bolączkami ludzi jest brak inwestycji, dziurawe drogi, brak kasy unijnej, kłótnie we władzach, seriale brazylijskie itp. Tak, tak o tym się mówi na mieście, a nie o braku basenu. Co więcej w następnym zdaniu Bezmyślnik napisał: „Na ironię zakrawa fakt, że w tym roku, rozebrano wybetonowaną misę basenu w Parku Kultury i Wypoczynku. Obecny burmistrz 20 lat temu otrzymał w spadku rozpoczętą budowę basenu po poprzedniku. Dlaczego zaniechał jej kontynuacji? Obecnie gmina nie ma żadnego pomysłu na basen”. Słowo daje, takie pierdoły może pisać tylko i wyłącznie obcy a nie mieszkaniec naszego miasta. Już nawet mi się nie chce tu tłumaczyć, dlaczego „wybetonowana misa” się nie nadawała. No, ale jak można napisać, że to wina Zdetronizowanego Księcia Wikliny, to czemu nie… dobrze mowię Hibi. Swoją drogą tego co ci to podpowiedział, to powinieneś za pewną część ciała powiesić, bo ośmieszył cię niemożebnie. Możesz powiesić go gdzie chcesz, nawet na jarmarkowej bramie, w dzień dożynek. Aha, i jeszcze jedno! Pisałeś że gmina nie ma żadnego pomysłu na basen? Ty też nie, ale wiesz Hibi co jest najgorsze? Że na wiele innych spraw, również takiego pomysłu nie masz – ani ty ani banda twoich zastępców i zgraja zatrudnionych prawników!

No dobra jedziemy z koksem dalej. „Brak rownież pomysłów i jakiejkolwiek inicjatywy w kwestii ścieżek rowerowych – podejmę niezwłoczne czynności, aby wybudować taki trakt, np. w stronę jeziora Kuźnicy”. Niezwłocznie, to chyba mniej niż półtora roku? Czy może się mylę? Kurde gdzie te działania? Kurde gdzie ten trakt? No chyba, że Hibi metro do Kuźnicy buduje a my tego nie widzimy i nas niedługo zaskoczy? A co tam, jak miał pomysł kupić autobus na prund, czyli tankowany przez wtyczkę – to metra nie może wybudować, albo chociażby podziemnej trasy rowerowej? Jak się ma fantazje to wszystko można. Tylko jest jeden problem. Dla mnie fantazja nierozerwalnie łączy się z umiejętnością kreatywności, a więc fajnego myślenia…. Hmmmm No właśnie – myślenia – jakoś mam wrażenie, że jest to u nas raczej mocno deficytowa sprawa, przynajmniej tam, na ulicy Poznańskiej.
Dalej Hibi Obłudnik pisze jeszcze o tym, że park jest zaniedbany, że zoo powinno się rozwijać (No, teraz kurde rozwija się jak cholera). Pisze także, ż wiele inwestycji ma charakter polityczny, tak aby doraźnie przypodobać się wyborcom i otrzymać ich głosy – i kto to mówi?
Jednak końcówka powaliła mnie po prostu na kolana, a wiewiórki recenzujące mój tekst pyszczki mają otwarte do dzisiaj i to wcale nie z powodu nadmiaru orzechów, tylko ze zdziwka, jakie ich dopadło. Cytuję, żeby nie było: „Najbliższe lata to czas rozdania ostatnich środków unijnych – aby je pozyskać należy mieć koncepcję, fachową kadrę, oraz znać się na procedurze przetargowej”. Rozumiecie!? On pisze, że w tych latach, to ostatnie środki unijne, a ponad rok potem na spotkaniu w kulturalnym domu, mówi że w roku 2015 praktycznie nie było takich środków (opisywałem już ten fenomen). To w takim razie, albo Hibi: ma rozdwojenie jaźni, konfabuluje, jeszcze się nie obudził, ma dobrego dostawcę, albo to my wszyscy jesteśmy głupcami! Poza tym po wielkości środków zewnętrznych ściągniętych w nieszczęsnym 2015 roku, widzimy jaką wspaniałą koncepcje posiada nasz przywódca, jakąż to wykwalifikowaną kadrą dysponuje, która w sposób nad wyraz doskonały zna się na procedurach przetargowych – praktycznie co wniosek, to w dupę! Hihiihiiiiiiiii kompletna, totalna porażka!
Już zupełnie w ostatnich zdaniach, chwali się właśnie, że: „Posiadam niezbędne kwalifikacje…” – No rzeczywiście szczególnie te filozoficzne. „… doświadczenie…”, ale kurna ja się pytam w czym? Bo chyba nikt go o to nie zapytał! „…oraz dysponuje fachowa kadrą…”

image

Jak można tak makaron na uszy nawijać, przecież a takim czymś to najstarsze wiewiórki nie słyszały! 

przypominam najbliższych fachowych współpracowników z tejże fachowej kadry: Gładkousty, mało robiący, pakujący o piętnastej pojemnik na kanapki by wrócić do Szamotuł – Disco Polo, uuuuu…. no kurde fachowiec, jak z koziej…. eeeehhhh szkoda gadać. Pani Fe… Najdłużej w swojej karierze zawodowej, to była akwizytorem, czy jak się to teraz ładnie nazywa – handlowcem. Pani, która znana jest przede wszystkim ze słów typu „już niedługo”, „zaraz zaczynamy”, „na pewno zrobimy” – tylko jak ktoś spyta o konkrety, to cisza. Poza znana jest z wrzasków, krzyków i noweli brazylijskiej, którą uskutecznia w urzędzie na nasz koszt (chociaż, jak donoszą wiewióry z platana, podobno ostatnio Pani Fe złagodniała i już tak nie krzyczy w urzędowych pokojach – coś mi się zdaje zaczyna czuć, iż się pod pewną częścią ciała zaczyna tlić).
Na koniec Hibi Obłudnik prosi o poparcie i jak sam pisze o to by…, a co tam zacytuje bo fajne: „Państwa wybór może pomoc zrealizować moje marzenie o innowacyjnej gminie, która stanie się długo oczekiwanym liderem w regionie…” No i tu trzeba się z nim zgodzić. Nasza gmina stała się liderem – liderem w donoszeniu na mieszkańców. Podobno w okolicznych sądach, sędziowie zastanawiają się, komu tym razem Hibi wytoczy proces i już nawet nie zastanawiają się za co, bo jak historia pokazuje, Hibi zawsze coś wymyśli. Kończąc swe wypociny pisze: „Sprzyja nam to, co zawsze było kołem zamachowym rozwoju cywilizacji – komunikacja”. Ja myślę, że tu naprawdę źle zrozumieliśmy autora tych zdań. Po tym minionym czasie widać, że chodziło mu o komunikację miejską i to darmową, No bo przecież chyba nie o komunikację między ludźmi, bo z tym to raczej Hibi Obłudnik jest na bakier. Co zresztą potwierdzają wszyscy ci, którzy próbowali to robić. Zastanawia mnie tylko, w jaki sposób darmowa komunikacja miejska, ma być kołem zamachowym dla rozwoju cywilizacji… Hhhmmmmmm…. no kurna nic mi do głowy w tym temacie nie przychodzi.
Dlaczego w ogóle poruszyłem tem temat? Dlaczego chciało mi się pochylić nad tymi wypocinami? Zmobilizowała mnie do tego, jedna z członkiń kółka różańcowego, która gardłowała na sesji. Powiedziała między innymi: że burmistrz Hibi, zrobił przez czas swojego urzędowania więcej niż przez dwadzieścia lat Wiklinowy Książę Henryk I. Ja wszystko rozumiem – można Henia I nie lubić, można być jego przeciwnikiem, można się z nim nie zgadzać, ale takiego czegoś naprawdę trudno słuchać i to już tylko z braku prostej logiki. Niestety jak widać po tej wypowiedzi, są jeszcze w naszem mieście takowe indywidua, które twierdzą, że Hibi nie jest Obłudnik. Jest i to wielki, a te dwa odcinki satyrycznego doniesienia, pokazują, że nie stał się taki w wyniku na przykład – złych nieporadnych opozycyjnych – on taki był od samego początku!
Na koniec jak zwykle stronniczy przegląd prasy:

z_gazeta

Obiecywałem sobie, że nie będę za wiele pisał o czymś co wydaje Halabardnik i co w podtytule ma napisane „Najlepszy dwutygodnik w Polsce” (kurna, ale trzeba być megalomanem, żeby coś takiego napisać). Nie chciałem już go przytaczać z prostego powodu – żeby nie robić mu reklamy, bo w Nowym Tomyślu, WDS ma zapewne zdecydowanie większą rzeszę czytelników (widzę to po statystykach), niż to coś. Jednak nie wytrzymałem. Dlaczego? Ponieważ ukazał się w dziale „Listy i komentarze czytelników” obszerny list Jarmarkowej Bramy noszący tytuł „Pokolenie niegodne zasiadania w Radzie”. Zajmę się tylko jednym aspektem tych wypocin, bo przy większej ich dawcę mam pewien odruch (podobno nie tylko ja, słyszałem że w kurnikach wyłożonych papierem użytym do tego czegoś, kury nie chcą się nieść). Pokażę jak wielką manipulację popełnia Jarmarkowa Brama, jest to po prostu czyste chamstwo. Nawet nie będę opisywał innych wypocin i tego jak obrażał nieporadnych – nie ma sensu, aczkolwiek to pokazuje jaką nienawiścią ten człowiek zionie. No dobrze, ale na czym polegała ta manipulacja? Tak więc Jarmarkowa Brama pyta radnych dlaczego nie założyli koszulek w obronie byłego nieporadnego Kości, tak jak to zrobili w przypadku Fotografa. Pisze kierując słowa do Kości, że go bardzo żałuje, że szkoda mu go i tym podobne bzdury, by pokazać jaki to on dobry wujek. Jarmarkowa Emerytalna Bramo – już tłumaczę tobie (chociaż ty dobrze o tym wiesz manipulancie) i innym ludziom. Smarkate Pokolenie nie założyło koszulek w obronie Kości, bo to nie Kości był poszkodowany, tylko radiowóz straży miejskiej i jego pasażerka w postaci strażniczki. A wiesz dlaczego, założyli koszulki w obronie Fotografa? Bo to Fotograf był i jest pokrzywdzony. To on został, przez twojego idola, pokrzywdzony, pomówiony o najgorsze rzeczy, miedzy innymi o dewiacje i pedofilię. A ty szanowny emerycie w tym tekście próbujesz wybielić Hibiego Donosiciela! Człowieka, który w perfidny, iście komunistyczny sposób próbował zniszczyć przeciwnika politycznego! Jarmarkowa Bramo, przecież ty podobno jesteś straszny prawicowiec? Niepisany przywódca kółek różańcowych! Czy tobie nie wstyd? Ja ponownie chciałem przypomnieć, że Ty jesteś już po prostu skończony! Ludzie mieli cię dość i dlatego powiedzieli spadaj! A ty po prostu nie masz za krzty czegoś takiego co się nazywa HONOR! A najśmieszniejsze jest to co mi przekazała moja najbardziej efektywna i dlatego najbardziej ulubiona wiewiórka. Jarmarkowa Brama, niby taki niezależny, niby pisze w tym szmatlawcu jako zatroskany czytelnik. Szkoda tylko, że co dwa tygodnie wsadza cztery litery w samochód i osobiście rozwozi po sklepach to coś, czego ludzie używają na wyściółkę dla kur.
Ludziska pamiętajcie, że niedługo wybory uzupełniające i że musimy zrobić wszystko, by jeszcze raz, po raz kolejny pokazać Jarmarkowej Bramie, iż czas zacząć pielić ogródek i chodzić na ryby, a nie marzyć o polityce, nawet w tak małym wydaniu. Wkurzyłem się – to fakt, ale to dlatego, że nic mnie bardziej nie wkurza jak chamska manipulacja. Koniec i kropka.
WDS.

Reklamy

7 myśli w temacie “XLII WDS – druga część kiełbasy wyborczej Hibiego, czyli dlaczego mu nie można wierzyć

  1. FDAVB 7 sierpnia 2016 / 12:13

    Przeczytałam te wypociny Jarmarkowej Bramy. Zero konstruktywnego, ba, jakiegokolwiek przekazu merytorycznego. Mówi się, że mądrość życiowa jest wprost proporcjonalna do wieku. A tu się jawi obraz nadąsanego dzieciaka w przykrótkich spodenkach na gumowych szelkach. „Kto nie jest z nami ten przeciw nam! -Dlaczego? -Bo JAM tak powiedział!” Taki człowiek będzie tylko potęgował konflikty i niepotrzebnie przedłużał czas sesji żarliwymi przemowami, z których nie wynika NIC poza bełkotem. Od Radnego oczekuję WIĘCEJ!! No cóż, trochę nie wyszło to preludium do kampanii wyborczej 😛 „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść …”

    „Zakaz suszenia gaci na sznurku” – ze śmiechu mało swoich nie zmoczyłam 😀 Na drugi raz ostrzegaj 😉

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 10 sierpnia 2016 / 21:33

      No cóż ostrzegałem, że może być różnie czytając satyryczne doniesienia. Teraz lećvszybko powiesić na sznurku, żeby wyschły po popuszczenie – póki zakazu nie ma 😎😊

      Polubienie

  2. Marek 9 sierpnia 2016 / 23:29

    Czy Jarmarkowa Brama to były radny J.R. z Osiedla Północ? Ten co kablował jak pojazdy mieszkańców parkowały na trawnikach? Ten, który perfidnie wpychał się do samochodu aby go podwieźć do miasta?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s