XXXVIII WDS – Dziś odcinek sponsoruje literka „A”, jak absolutorium, które odleciało w siną dal 😊

Witam, ponownie po małej przerwie, tym razem spowodowanej tym…. że mi się nie chciało… i chyba tak zwana wena mnie opuściła. Wena może tak, ale wku… na tą całą sytuacje w naszem pięknem mieście to nie bardzo. Dlatego też, poszukałem tek cholernej weny i jak zwykle pomogły mi w tym wiewiórki. O czym dzisiaj? No jak to, przecież była wspaniała 22 sesja.

Wspaniała w zakresie merytorycznym (bo Hibi Bezprawnik nie otrzymał absolutorium), w zakresie kłótni i u braków w wychowaniu niektórych nieporadnych (bo Tabaka, nazwał Janko Muzykanta chamem), w zakresie zgromadzonej publiki (bo Jarmarkowa Brama przyprowadził ze sobą połowę kółka różańcowego z kościoła), w zakresie wkurzenia Hibiego (strasznie był zdziwion że nie dostał absolutorium – co podkreślał mediom), jak zwykle w zakresie kłamstw (tym razem jednak czarno na białym ujawnionych przez tych, którzy głosowali przeciw absolutorium). Oj działo się, działo – ale o szczegółach za chwilę. Najpierw już tradycyjnie zajmiemy się ostatnimi memami (chociaż ostatnio, znów jakaś cisza na profilu Gabinet nr 28).

image
Jak widać na załączonym obrazku, Hibi spełnia swoje ukryte obietnice wyborcze 😊. Podobnym nowe hasło reklamowe naszego miasta to Beto Nowy Tomyśl!

image

Komentarz mam tylko jeden – i co jeszcze??? Nie za dużo w tym zdaniu przerostu nadziei nad rzeczywistością?

image
Ten mem obrazuje, czym jest kiełbasa wyborcza. Zastanawia się tylko dlaczego tak wcześnie, przecie do wyborów to ta kiełbasa, nie tylko zdąży się ześmierdnąć, zzielenieć, ale i na samo wspomnienie takiego czegoś to można będzie wypuścić dumnego ptaka na wolność! Radny Rydwan, to jak widać wizjoner. Podobnie było z klubem o długim, a nawet bardzo długim stażu. Zwanym Polonia Nowy Tomyśl. Przyszedł wizjoner i staż się przedwcześnie skończył. Znając te umiejętności Rydwana, spokojny jestem, że ten wzięty z sufitu pomysł zginie właśnie na etapie pomysłu – tak szybko jak Polonia z II ligi piłki kopanej. Nie żebym sugerował jakieś niecne czyny i czy inne niedociągnięcia. Broń mnie przed taką dygresją wszyscy świeci i inne światowidy. Po prostu twierdzę, że z Rydwana taki Menadżer, jak z koziej du… korkotrampki. Zresztą o tym genialnym pomyśle, wspomnę jeszcze na koniec odcinka.

No, a teraz możemy znów zająć się 22. Sesją Rady Miejskiej naszego (jeszcze) wiklinowego miasta. Jak już wspomniałem Jarmarkowa Brama ściągnął połowę kółka różańcowego z miejscowego kościoła, która głośno wyrażała swe uwielbienie dla Paraburmistrza. Średnia wieku, oczywiście taka jak na kółko różańcowe przystało, ale krzyczeć to oni potrafią, oj potrafią. No, ale doświadczenie zdobyte na wiecach pewnego monotematycznego radia, przynosi swoje skutki. Swoją droga bardzo ciekawe jest to, że Hibi, jako zdeklarowany ateista ma poparcie wsród takiej wiary? Teraz już wiadomo, czemu ostatnimi czasy ludziska widzieli go na mszy w kościele! Ciekawe tylko dlaczego, nie w swojej parafii… No jak to dlaczego, przecież w tak zwanym dużym kościele, ma krzywo z proboszczem niejaki Tabaka. Pokłócił się z plebanem? A taki przecież jest miłosierny, aż kapie tym miłosierdziem na sesjach, że potem sprzątaczka NOK-u dużo musi się napracować nad wytarciem stołu, gdzie zasiada ten nieporadny. Chociaż jak mówią wiewiórki, stacjonujące przy wiklinowej muszli, ciężko się to ściera, bo podobno jakieś zjadliwe jest i ochronne rękawiczki, starczają na jedno sprzątanie stołu 😊. Tak czy siak – było śmiesznie.
Jednak zanim nastał dzień sesji, w poprzedzający wieczór, podobno burmistrzostwo siedziało zamknięte w pomieszczeniach do bardzo późna, mocno obradując. Mocno, ale konspiracyjnie – całe szczęście na tyle głośno, że wiewiórki z platana, mogły się zorientować, że poczuli pismo nosem i podobno zaczęli się bać. Jak mówią nie tyle strach im w oczy zagląda, ile zaczyna się im palić zupełnie pod inną częścią ciała. Tym bardziej niekomfortowa to dla nich sytuacja, że jak mówią „najbliżej zbliżone” do kręgów władzy wiewiórki, zaczynają się oni między sobą kłócić, co powoduje, że nawet zdarza się im dawać pracownikom sprzeczne informacje i polecenia. Wiemy przecież, że Pani Fe ma osobistą ansę, czyli tak zwaną pretensję do Hibiego, a cwaniaczek Disco Polo – skrzętnie to wykorzystuje.

image

Niektóre wiewiórki poszły już spać, ale…

image

… ale niektóre stały na posterunku, tylko strasznie się dziwiły tym co widzą i słyszą 

No ale do rzeczy. Na sesji przed głosowaniem absolutoryjnym Paraburmistrz w nadzwyczaj grzeczny i łagodny sposób poprosił, żeby jednak nieporadni udzieli mu absolutorium. W swym krótkim przemówieniu powiedział między innymi, że zmniejszyły się wydatki gminy – No cholera, ale odkrywcze, przecież to normalne, że jak się nic nie robi, to się pieniędzy nie wydaje. Podziękował wszystkim za realizację budżetu – No tu już naprawdę przegiął pałę, naprawdę trzeba nieć duże pokłady bezczelności, żeby wspominać o wykonaniu budżetu w takiej chwili. Dziękował też pracownikom urzędu. Hibi – przestań, przecież twoi pracownicy w większości dawno już zrobili zrzutę i dali na mszę w intencji udanego referendum w sprawie odwołania ciebie i twojej najbliższej świty.
Potem przewodniczący Komisji Rewizyjnej, kiedyś protegowany Kredytowego – niejaki Bezmięsny, też musiał o to zaapelować, bo przecież dzięki działaniu samych nieporadnych, którzy wykazali się niesamowitą wręcz naiwnością (o tym troszkę potem) – Regionalna Izba Rozrachunkowa, nie wniosła żadnych złych uwag do realizacji budżetu. Tak więc w papierach było na pierwszy rzut oka wszystko ok. Ale czuć było w powietrzu napiętą atmosferę, mimo ciszy że strony opozycji. Oczywiście nieporadni – lizodupy, bardzo tym faktem byli zdziwieni. Było to dla nich troszku nie na łapę, bo przecież pewnie pół nocy przygotowywali się do dyskusji, wymyślali argumenty, ataki, obrony, żeby tylko na sesji wykazać społeczeństwu, że to opozycja jest zła, a Hibi jest cacy. Tak byli zniesmaczeni tym faktem, że nawet próbowali prowokować. Co prawda, chyba źle wybrali prowokanta, bo po wielu dniach ciszy – odezwał się Tarpan, mówiąc, że on wielce jest zdziwion, że nie ma żadnej dyskusji, żadnej krytyki ze strony opozycji, której hasłem przewodnim nie jest „dzień bez wazeliny, to dzień stracony”. Domagał się wyjaśnienia natentychmiast, dlaczego to na komisjach nieporadni negatywnie oceniali pracę trójki obcych, pełniacych obowiązki burmistrzów. Mocno też wspomagał go Mało Głosów, ale z miernym skutkiem. Bo inni nieporadni nic, jak grochem o ścianę – mieli te marne prowokacje głęboko i to nawet bardzo. Muszę przyznać, że tym razem muszę ich pochwalić, bo widać iż byli przygotowani i co dziwne nawet się trzymali ustalonej linii.
Jednak zaraz się to zmieniło. Nieporadni, pewnie we wcześniej ustalonej kolejności zaczęli wymieniać Hibiemu Bezprawnikowi, co takiego zrobił, a czego nie zrobił. To czego nie zrobił to długa lista, jednak to co zrobił, było równie długo przedstawiane. Z tym że było to wszystko to, co można nazwać działaniem na szkodę, a nie dla dobra tego miasta. Właśnie w tym momencie, Hibi Bezprawnik usłyszał, za co i dlaczego nie dostanie czegoś na literę „A” i wcale nie chodzi tu o butelkę trunku o wdzięcznej nazwie Absolut. Odezwał się Janko Muzykant, Szczęki, czyli Rekin z morza różanego, dołożył się Śliczny i Fotograf. Konkluzja była taka. Daliśmy ci szansę i dlatego papiery z RIO masz dobre. To my naiwnie wierzyliśmy, że jak obiecywałeś że już w pierwszym kwartale ruszą inwestycje, tylko trzeba przesunąć kasę na następny rok. My wierzyliśmy, a ty jak zwykle kłamałeś! Kłamałeś, albo jesteś tak wielkim nieudacznikiem, że po prostu nie potrafisz. A najpewniej te dwie wspomniane rzeczy na raz. Więc mając to na uwadze, zapomnij o słowie na „A”. Oj, dostało się Paraburmistrzom i to mocno.. Disco Polo to nawet mocno głowę zwiesił (może ma jeszcze resztki wstydu, może jest dla niego jakaś nadzieja?). Oczywiście żywiołowo reagowało kółko różańcowe, ale jak mi doniosły wiewiórki, które podsłuchały ich rozmowy w przerwie, członkowie tej pielgrzymki do kulturalnego domu, nie bardzo rozumieli co się dzieje i o czym jest mowa. Zresztą chyba nikt na to nie liczył, nawet sama Jarmarkowa Brama – po prostu mieli być i gardłować, niby jako społeczeństwo. Szczerze mówiąc nawet mi się już nie chce wymieniać tego wszystkiego, co dowiedział się Hibi Bezprawnik od nieporadnych. Było tego tyle, ze musiałbym chyba cytować samego siebie z prawie wszyskich trzydziestu siedmiu odcinków WDS-a. Nie ma sensu, po prostu zachęcam wszystkich nowych czytelników do lektury, a stałych bywalców tej strony, do odświeżenia pamięci. Koniec końców Hibi Bezprawnik absolutorium nie otrzymał, ale niestety po raz kolejny okazało się, że nasi nieporadni albo mają tchórza za skórą, albo boją się o to, żeby stołeczków nie stracić, albo zostali w jakiś sposób „namówieni”, bo wszyscy po których bym się spodziewał głosowania przeciw Bezprawnikowi – tak właśnie nie zrobili. Zacznijmy jednak od tego, kto jak głosował.

image

Wszystko to skrzętnie obliczyły wiewiórki

Za udzieleniem absolutorium głosowało aż trzech nieporadnych i byli to:

1. Mało Głosów – przecież wiemy, że on zawsze opowiada się po stronie przegranej. Taki pech, no co zrobić.
2. Tarpan – tak mu pewnie kazano, to co miał zrobić. Przecież od zawsze wiadomo, że za bardzo to on swojego osobistego zdania nie ma.
3. Tabaka – No jak inaczej! Przecież to pierwszy w historii krzyżowiec, broniący niewiernego Hibiego, jak Teplariusze Palestyny.

Przeciw udzieleniu absolutorium głosowało, aż dziewięciu nieporadnych i byli to:

1. Kredytowy – na razie się nie sprzeniewierzył
2. Czeska Pyra – to chyba zrozumiałe, ale zobaczymy jak dalej podziała.
3. Janko Muzykant – mam wrażenie, że to jeden z naprawdę nielicznych nieporadnych, który się nie boi i ma w dupie, groźby i obiecanki Paraburmistrzów.
4. Fotograf – i tu chyba się nikt nie będzie dziwił. Przy okazji apeluje do tegoż pana, o przyspieszenie działań zmierzających do osądzenia Hibiego Bezprawnika
5. Teraz nieporadni spod znaku zielonego liścia i zbliżonych do nich koalicjantów (widać, że wsród chłopów Hibi też ma przesrane) – pierwszy z nich nie był jeszcze na łamach WDS-a, wiec trzeba mu nadać pseudo. A że nazwisko z kierowcą związane a do zielonego liścia bardziej pasuje wóz drabiniasty, niech będzie więc Woźnicą.
6. Drugi z otoczenia zbliżonego do chłopstwa – Śliczny – raczej zrozumiałe.
7. Rekin – No on jakby zagłosował inaczej – to te kilkaset osób z dwóch wsi, które teraz łażą na komisariaty, spowiadać się z umiejętności podpisywania – przeciągnęłyby go na sznurze za traktorem.
8. Ostatni z tej grupy, to Kijek – który też miałby na wsiach przerąbane, gdyby zagłosował inaczej.

9. Następny, to – niejaki Pobielony. I tu muszę przyznać się do błędu. Musiałem źle odsłuchać kawałek sesji, ponieważ w pierwszej wersji Pobielony był w gronie tych co się wstrzymali. Okazało się, że Pobielony wstrzymał się przy innym głosowaniu, a mi się to wszystko popieprzyło. Dlatego przepraszam Pobielonego jak najmocniej umiem. Mea Culpa i to ogromna culpa, o ja kretyn jeden! Pobielony wybacz zniewagi! Dziękuję też osobie, która zwróciła mi na ten błąd uwagę – dobrze jest mieć przyjaciół.

Nieporadni, u których widzę resztki przyzwoitości, ale jednak strach przed represjami, lub obawa przed utratą splendoru lub kasy związanego z bycia nieporadnym – spowodowały, że się wstrzymali się od głosu. A było ich aż siedmiu!

1. Pierwsza wazelina i człowiek o zmiennych twarzach – Przewrot.
2. Kolejny szafarz z kościoła – Maćko Niewiadomo Skąd – zastanawiam się tylko, czego się on boi. Interwencji Tabaki u proboszcza, czy co?
3. I tu spora niespodzianka nieporadny Kości, który do tej pory walił w Hibiego i jego zgraję jak w bęben. Dziś już wiemy, że nieporadnym już nie jest, po gościnnych występach w Poznaniu. Panie Kości, to też trzeba umić. A może po prostu to tak zwana karma? Co człowiek sieje, to zbiera. Trzeba było głosować normalnie. A poza tym mi wiewiórki spod muszli koncertowej doniosły, żeś pan przed sesją kolaborował z Tarpanem? Prawda to, ili nie, panie własnoręcznie zdymisjonowany?

4. Ten z żeńskim imieniem w nazwisku, więc tu go nazwiemy po prostu Marysia. Dla mnie zagadka, ale pewnie niedługo się okaże czego się boi.
5. Drożdżowa Babka – Panie Drożdżowa Babka, jak pan żeś się wstrzymał, to i tak Hibi nie dołoży się do pana ścigania się zepsutymi samochodami, a i swoją obecnością też nie „zaszczyci”. Może więc trzeba było zachować się jak facet.
6. Rydwan – No a jak inaczej może głosować, człowiek który jest pracownikiem Hibiego? Zresztą trudno byłoby potem wchodzić bez mydła przy takim zgrzycie.
7.  No i Chłopiec z Sątop, który ewidentnie boi się o stanowisko, po tym jak Hibi chciał posunąć (tylko w przenośni, żeby nie było gadania) jego dyrektorkę.

Nieobecni to:

1. Roller Coster, która to teraz ma co innego na głowie, a raczej nie na głowie… ale to zrozumiałe, i życzę jej powodzenia.
2. No i Bezmięsny, który zachował się elegancko, bo jako przewodniczący Komisji Rewizyjnej, która według papierów musiała udzielić Hibiemu rekomendacji, cieżko mu by było głosować przeciw. On po prostu wyszedł w stosownym momencie z sali obrad.

Koniec końców, Hibi Bezprawnik nie otrzymał absolutorium, czyli nieporadni pokazali mu wreszcie, co myślą o jego umiejętności rządzenia gminą chmielu i wikliny. Miny nie miał za bardzo uśmiechniętej, jak i zresztą jego banda nieudolnych zastępców – i jak mawiają dzieci na ulicy – No i fajnie!
Dalej na sesji było jak zwykle troszkę nudów. Typowe sprawy i głosowania. Poza tym interpelacje i zapytania nieporadnych, którzy po raz któryś tam z kolei, dopytywali się kiedy będą pieniądze na potrzeby ich okręgów i tym podobne. Po tym jednak znów się zaczęło. A zaczęło się od Kargula, który zarzucił „władzy”, kompletny brak współpracy. Powiedział między innymi, że w sprawie kosza był u Paraburmistrza jedenaście razy i zawsze tylko całował klameczkę, bo Hibi Bezprawnik nie dopuścił go do swego majestatu. Mówił też o Beto Nowym Tomyślu, gdzie wspomniał o dobrej współpracy z zarządzającą miejską zielenią. Powiedział, że zawsze jak była taka potrzeba, to zwracała się ona do plecących (nie tylko bzdury), żeby coś z wikliny, co uległo zniszczeniu naprawili. I oni to robili, za tak zwaną darmochę. Teraz nikt się do nich nie zgłasza – dlaczego? A już panie Kargul tłumaczę dlaczego. Pani dyrektor zwierzęcego parku, po prostu się boi. Bo co by było, gdyby Bezprawnik dowiedział się, że ona z Kargulem kolaboruje, jak za dawnej władzy? Musiałaby każdorazowo, o zgodę pytać, A ma już chyba dość obcowania, z różnymi ssakami, typu małpy, osły, plujące lamy – to po co ma jeszcze często do urzędu zaglądać?
Jeden z pracownikow naszej kablowej wielkiej telewizji poprosił Panią Fe o rozwiniecie odpowiedzi jaką mu wcześniej udzieliła, bo stwierdził że jest niepełna. To znaczy, że pani akwizytor nie podała szczegółów, a przede wszystkim dat. Drogi panie z telewizji. Czemu pan się dziwi? Przecież ta pani nigdy nie podaje dat, tylko mówi co w tym rodzaju „na pewno zrobimy… Już zaczynamy…. Niedługo wszyscy zobaczą itd. itd.” I tak już jest od czasu gdy została powołana na pierwszego Parazastepcę.
Odezwał się też jeden człek z kółka różańcowego – i wyraził swoje zadowolenie, że część radnych, która do tej pory głosowała na nie – teraz, przy absolutorium, się wstrzymała. Oczywiście tych którzy głosowali przeciw absolutorium nazwał – nierozsądnymi. Poza tym zaczął po prostu kłamać. Zarzucił Jankowi Muzykantowi, że on kiedyś powiedział, iż będzie zbierał na zieleniaku podpisy pod petycją o odwołanie Hibiego. Panie mieszkańcu – sprawdziłem to, rzeczywiście Janko Muzykant mówił o zbieraniu podpisów, ale w sprawie wiaduktu na naszą baną, a nie o odwołanie Paraburmistrza – nieładnie tak kłamać, nieładnie! Teraz trzeba będzie się wyspowiadać, a najlepiej było gdybyś pan publicznie przyznał się do błędu, tak jak publicznie szkalowałeś pan Muzykanta. Konkluzja była taka, że pan mieszkaniec chciałby tak naprawdę referendum w sprawie odwołania rady a nie Paraburmistrza. Powiem tak – proszę bardzo, zobaczymy które referendum wyjdzie i komu się uda. Na koniec wypowiedzi zagroził wszystkim nieporadnym, że jeśli nie będzie porozumienie z paraburmistrzostwem, to będzie reaktywowana rada obywatelska, która zrobi z tym porządek! O cholera, myśle że wszyscy już się boimy hahahaaaaaa…. uuuuu…. Naprawdę niezłe, naprawdę. Oczywiście w obronie swojego dobrego imienia zabrał głos Janko Muzykant… i co? No i zebrane kółko różańcowe próbowało go zakrzyczeć 😊.
Potem zabrał głos Jarmarkowa Brama oskarżając już nieobecnego Kargula. Tak naprawdę powiedział, że Kargul kłamał (polecam wywiad z Kargulem w ostatniej Pierduśnicę, wyjaśniający sprawę). Powiedział, że Kargul wprowadził w błąd poprzednią radę, a wiec i jego. Panie Jarmarkowa Brama – rozumiem, że pan rownież jest za referendum w sprawie odwołania rady a nie burmistrza (któremu zresztą staraż się doradzać – i całe szczęście, bo Hibi wychodzi na tym doradztwie jak pan na swojej kampanii wyborczej). Ok, rozumiem to, że masz pan takie prawo, ale jeśli wygra opcja pozbycia się obcych z urzędu, to mam nadzieję, że wreszcie pan znajdzie, gdzieś w głębiach swojego jestestwa resztki przyzwoitości i wreszcie zacznie pan na przykład pielić własny ogródek, a nie męczyć nas wszystkich swoją osobą. Wyborcy już panu pokazali, że mają pana dość, a pan nic z tej lekcji nie zrozumiał. Po tej niezbyt zrozumiałej tyradzie, (na koniec której Jarmarkowa Brama zagroził rozliczeniem na koniec kadencji – przypominam PONOWNIE że pana już wyborcy rozliczyli) odezwał się Tabaka i zaczął tymi słowy: „Młody człowieku, panie Skrzypczak, naprawdę proszę się nie śmiać, proszę troszeczkę wobec starszych zachować więcej umiaru… pan mówił, że w tym mieście się nic nie dzieje, a ja słyszałem przynajmniej czterech mówców, którzy mówili że trzeba stworzyć harmonogram imprez bo tyle ich jest…” Cholera jasna Tabaka! O czym ty mówisz? Rzeczywiście imprez jest pełno, szczególnie tych promujących osobę Hibiego Nieudacznika. Tabaka, nie wiem gdzie takiego ściemniania pod publiczkę cię uczyli, ale już przestań. Nic się nie dzieje, ale w inwestycjach czy ściąganiu pieniędzy zewnętrznych do gminy. Za to oprócz imprez dzieją się inne rzeczy. Przekupstwa stanowiskami, groźby utraty stanowisk, donoszenie na mieszkańców, kłamstwa na codzień i na sesjach, nieróbstwo, nieudolność i puste gadanie, którego pan jesteś liderem. Jednak to co najgorsze, to Tabaka powiedział na końcu. Powiedział że Janko Muzykant zachowuje się po chamsku, że cytuje „zachowuje się pan jak zwykły cham!”. Teraz w tej chwili, bardzo proszę czytających, żeby wyrobili sobie własną opinię na ten temat i ponownie odsłuchali samą końcówkę nagrania 22 Rady. Ja wiem jedno, jeżeli ktoś na tej sesji był chamem to na pewno krzykacze z kółka różańcowego na czele z Jarmarkową Bramą i sam Tabaka. Tak, mówię to z pełną świadomością. Tabaka zachowuje się jak zwykły cham. Przypominam Tabace, że Janko Muzykant, mimo młodego wieku, jest wybranym przez ludzi radnym i ma prawo wyrażać swoje zdanie. Ja nie słyszałem, żeby w tym wyrażaniu zdania, używał chamskich odzywek – a panu się to zdarza i to nie rzadko! Ale oczywiście to moje zdanie, czekam na wasze w komentarzach.

image

Wiewiórczy odpowiednik miłosiernego Tabaki

Bardzo rzadko zgadzam się i chwalę Kredytowego, ale tym razem chylę czoła. On stanął w obronie Janka Muzykanta i powiedział Tabace, że przekroczył wszelkie granice.
Na koniec odezwała się jeszcze jedna osobnicza z kółka różańcowego, ale nawet nie będę zniżał się do tego poziomu, który pozwoliłby omówić ten bełkot. Powiem jedno przypomniały mi się wiecówki z czasów PRL. A tak na koniec, to Tabaka ma wielkie szczęście, że nie żyjemy na początku wieku XX, bo wtedy Janko Muzykant, podszedłby do niego, zdzieliłby go rękawiczką, po tak zwanym pysku, a rano spotkaliby się obydwaj na udeptanego ziemi. Ach …. jak patrzę na Tabakę, to naprawdę żałuję że tradycje minęły bezpowrotnie. Inna sprawa, że nie wiadomo czy Janko Muzykant mógłby spotkać się z Tabaką na tej udeptanego ziemi, bo pewnikiem kolejka do obicia, tego buca byłaby tak długa jak rekordowy nowotomyski warkocz.

z_gazeta
Jeśli chodzi doniesienia nowotomyskich mediów, to dziś zajmiemy się tylko i wyłącznie artykułem niejakiego Kniei na portalu obywatelskint.pl (serdecznie polecam ten artykuł). Knieja otrzymał wreszcie odpowiedź na swoje zapytanie obywatelskie w sprawie pracy jaką zlecił Hibi Bezprawnik (dawno już zapomnianemu Specjaliście od Reklamy). Okazało się, że tenże Specjalista nie wykonał swojej pracy rzetelnie. Czemu cały czas zaprzecza Paraburmistrz – No ale o deszczu i pluciu już kiedyś pisałem. Ale to nie wszystko! Okazało się bowiem, że nie wszystkie zdjęcia reklam, które jako swoją pracę przedstawił Specjalista, są jego autorstwa! Po prostu sporą ich liczbę skopiował z serwisu Google! Co to oznacza? Ano to, że Specjalista od Reklamy złamał prawo! Ja w takim razie mam pytanie. Dlaczego Hibi Bezprawnik, na fali tych wszystkich doniesień jakich osobiście dokonał, nie doniósł do prokuratury na Specjalistę od Reklamy? Dlaczego Hibi go broni? Dlaczego zatajał tyle czasu jego wyniki „pracy”? Jakiż to układ i zależności tym wszystkim rządzą? Specjalista od Reklamy podobno przezornie wyniósł się do stolicy naszego pięknego kraju. Pewnie z nadzieją, że o nim zapomnimy – panie Specjalisto od Reklamy – nie zapomnimy, możesz pan być pewien, a i w tej warszawce też pewnie szybko się na panu poznają. Cholera, a może trzebaby ten proces przyspieszyć. Krewne moich wiewiórek, które za orzeszkami, wyemigrowały do stolicy, mówią że już wyczaiły gdzież ten osobnik pracuje i że jak trzeba, to mogą jego „kolegom” kilka faktów podrzucić. Ciekawy i kuszący pomysł – może i w warszawce zaczną czytać WDS-a, bo w Poznaniu, to już podobno normalka.
Obiecałem jeszcze, że znów wspomnę o nadgenialnym pomyśle wybudowania w naszem mieście centrum sportu na miarę minimum miasta wojewódzkiego. Mam do tego inną propozycję. Proponuję, żeby w okalających miasto wsiach, wybudować infrastrukturę, która pozwoli ubiegać się o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich! A co, a dla czego nie? Zakopanemu się nie udało, to my im pokażemy. I tak proponuje w Borui postawić skocznię, bo podobno na przedskoczka zgłosił się Drożdżowa Babka. W Róży niech powstanie lodowisko, bo tam podobno jakaś śliska sprawa była z podpisami, wiec mają doświadczenie. W Cichej Górze – jak sama nazwa wskazuje slalom i inne zjazdy. Na Przyłęku biegi narciarskie – bo jak się zawodnikom powie, że ostatniego będzie dekorował Przewrot, to jestem pewien, że padną nowe rekordy. W samym centrum miasta biathlon, bo mamy w mieście kilka fajnych ruchomych celów. W Sątopach będzie nowa konkurencja – zimowy bieg na orientację, może wreszcie Chłopiec z Sątop, będzie wiedział w którą stronę ma podążać. A … i na parkingu za urzędem Curling, bo tu trzeba kombinować, zastawiać, przeszkadzać przeciwnikom – wybijając im te czajniki – czyli po prostu trochę podkładać świnie, a w tym temacie to tam blisko znajdziemy całą kadrę reprezentantów na wysokim poziomie tych umiejętności.
Do następnego razu
WDS.

Reklamy

7 myśli w temacie “XXXVIII WDS – Dziś odcinek sponsoruje literka „A”, jak absolutorium, które odleciało w siną dal 😊

  1. FdAvB 11 lipca 2016 / 14:52

    Kółko różańcowe & Co. „wymiata”. Widać, słychać i czuć, że oni nie kumają, tylko klepią co im nakazano. Mimo wszystko, żal mi tych ludzi. Po pierwsze, że są wyłącznie marionetkami, pacynkami rzekłabym. A pacynki mają to do siebie, że jak tylko teatrzyk dobiega końca, tak zaraz idą w odstawkę i szybciej im mól tudzież mysz dziurę w d…e wyżre, niż „mocodawca” doceni zasługi. Zwłaszcza taki, któremu na drugie „Bezprawnik”. Po drugie: poziom ich wypowiedzi i generalnie całokształt wrażenia (że tak to dyplomatycznie określę), już stały się źródłem jawnych drwin na mieście. Tak, ludzie się z nich śmieją i przezywają „lokalnymi mocherami”. A ci dalej swoje i jeszcze przekonani, że w słusznej sprawie. Ja im naprawdę współczuję. Może jak do nich dotrze, co się o nich myśli i mówi, to dla własnego dobra trochę spasują.

    Polubienie

  2. FdAvB 11 lipca 2016 / 16:11

    Z innej beczki, pomysł na wycieczkę krajoznawczą: „śladami ściętych głów i niezrealizowanych obietnic”. Program:

    1) ścieżka anty-edukacyjna ulicami miasta, poświęcona zagadnieniom inwestycyjnym, ze stacyjkami a’la droga krzyżowa, przy czym XIV za świat nie starczy, nawet gdyby na jednej upchnąć po 2 – 3 tematy.

    2) quiz oparty na faktach: „turysto, rozwiąż test, by przekonać się, czy masz wystarczające kompetencje do pracy w naszym urzędzie”.

    3) case study w formie autorskiego wykładu, z prezentacją Power Point, pt.: „jak nie pozyskać ani centa dotacji UE”. *Wykład nie będzie na żywo, tylko odtwarzany z taśmy. Organizator wierzy, że w ten sposób uda się powstrzymać audytorium od wyrażania emocji poprzez rzucanie pomidorami, tudzież jajkami klasy „zbuk”, w kierunku stołu prezydialnego, a tym samym zachować czystość na sali.

    4) zabawy terenowe typu podchody, z elementami gry w paintball, pt.: „ustrzelić naszego, by obsadzić obcego”.

    5) zajęcia sprawnościowe na czas, pod hasłem: „kto pierwszy uruchomi fontannę”.

    6) „przeżyj to sam”, a raczej poczuj na sobie oko Wielkiego Brata, czyli kwadrans w gmachu UM.

    7) biegi na orientację pod hasłem „w poszukiwaniu wiklinowych zgliszczy”, zakończone pamiątkową fotografią na tle próżni, z podpisem „tu kiedyś stał wiklinowy Kosz Gigant, wpisany do księgi rekordów Guinessa”.

    8) minuta ciszy pod specjalnym pomnikiem z „naszym-obcym” Bezprawnikiem. *Tuż przy pomniku znajdują się woreczki foliowe. Jest to forma prewencji przed „nalotem”, a tym samym troski o zachowanie czystości, o czym nie raz na łamach WDS-a można było przeczytać.

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 11 lipca 2016 / 21:59

      Po przeczytaniu tych obszernych komentarzy, zaczynam się obawiać, bo rośnie mi niezła konkurencja. 😊. Tak naprawdę to bardzo się cieszę i oczekuje takich komentarzy więcej. Jednak jeśli ktoś chce wystąpić gościnnie na łamach WDS-a, to ok, ale pod jednym warunkiem. Tekst do publikacji zatwierdzam ja. Ok? 😊

      Polubienie

      • FdAvB 11 lipca 2016 / 22:28

        Ojojoj, nie podpuszczaj 😛 Tekst zatwierdzasz – wiadomix, a kto w takim układzie sponsoruje wiewiórkom orzeszki ??? 😀

        Polubienie

      • Wasz Donosiciel Satyryczny 14 lipca 2016 / 20:36

        Wiewiórki też zatwierdzam, wiec i obowiązek sprowadzania orzeszków frachtów z Kostaryki, naleźy do mnie 😊

        Polubienie

  3. marek 14 lipca 2016 / 10:46

    Czy radny mało głosów to ten sam co brama jarmarkowa?

    Polubienie

    • Wasz Donosiciel Satyryczny 14 lipca 2016 / 20:35

      Nie. Jarmarkowa Brama to były radny, a Mało Głosów to obecny radny, ale jak kilka razybstartował na burmistrza to zawsze miał mało głosów by wygrać 😊

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s