WDS – XXV – JUBILEUSZOWY, oraz WDS-XXVI – Niestety cały czas się dzieje

Obiecałem, że kolejny odcinek WDS, będzie odcinkiem jubileuszowym z okazji tak zwanej ćwiartki, czyli dwudziestego piątego Waszego Donosiciela Satyrycznego. Słowa dotrzymuję i oto właśnie on. Miał być specjalny i jest, bo pisany wierszem. To znaczy bez przesady, bo do wieszcza Adama, czy innego Juliusza to mi bardzo daleko. Więc jubileuszowy odcinek pisany jest „rymem częstochowskim”.

25  Wiew_zatyka_uszy_drugiej

Jednak, że długo nie pisałem (wszystko przez tego cholernego szefa – jak się wkurzę to też o nim napiszę), to zebrało sie sporo wiadomości. Dlatego też od razu dołączam odcinek 26 z doniesieniami z ostatniego miesiąca, bo bodajże właśnie tyle czasu nic nie ukazało się na stronie wdsnt.pl.

z kamera

Częstochowskim rymem spisane nowotomyskie dzieje najnowsze

Dwanaście miesięcy, minęło jak z bata strzelił,

nowotomyślan nie raz szlag jasny strzelił,

rok temu właśnie wyboru dokonaliśmy,

i chyba niestety nasze nadzieje przeceniliśmy.

 

Bo przecież przez już dość długi czas,

niewiele zrobiono dla nowotomyskich mas,

kiedy to, Włodzimierz Włodarz usiadł na stolcu,

zawierzając także szamotulskiemu discopolowcu.

 

Jednak ten drugi do gadania wiele nie ma,

pełniąc swą funkcję niczym marionetka,

dlatego też konkurencję od niedawna ma,

pani Fe Włodzimierzem Włodarzem zarządzać również ma.

 

Już na początku Włodek – na czarownice młot,

postrzelał kulami – czasem celnie, czasem w płot,

strzały wyborowe poszły w stronę „promocji”,

poległa w tym boju szefowa rozwoju.

 

Jednak inne jednostki oparły się niczym mury,

a w szczególności dom pełen kultury

pani dwojga imion drzwi mu pokazała,

aż się cała ulica z Włodzimierza śmiała.

 

Na domiar wszystkiego nasza miejska Rada,

nie jest mu za bardzo pozytywnie rada,

smarkate Pokolenie Nowego Tomyśla,

rzuca mu kłody pod nogi i ciągle wymyśla.

 

Normalnie zaczynam biedaka żałować,

ha, ha żartowałem nie ma co żałować,

niech się trochę wreszcie już ogarnie z lekka,

zarządzanie miastem to nie byle pestka.

 

Miasto oprócz imprez ma Placu Hibnera,

potrzebuje raczej dobrego rządzenia,

jak tu coś planować, jak miastem sie chwalić,

kiedy nowe motto brzmi: „wszystko walić!”

 

Walić przetargi, walić kulturę, walić miejskie śmieci,

walić też mieszkańców, jak i dowóz dzieci,

a może by tak walnął, ale swoją głową

w jakąś mocną ścianę – najlepiej betonową.

 

Walnąć, tak doniośle, żeby wrócił rozsądek,

może byłby wtedy, jako taki porządek,

chociaż mogą to być nadzieje nasze płonne,

podobno lekarz stwierdził, że to już dozgonne.

 

Co raz częściej słyszę elektorskie głosy,

że co poniektórzy z głów rwą swoje włosy,

czasem także słyszę, jak się niesie po mieście,

smutny chór mieszkańców – chociaż późno, to wreszcie:

„HENIU WRACAJ DO KORYTA – LEPSZY EMERYT NIŻ HIPOKRYTA”.

 

Po częstochowskich rymach, wracam do pisania „normalnego”, czyli doniesień ostatnich czasów i to dość długich, bo jak przed chwilą sprawdziłem, ostatni 24 WDS był 4. listopada – zdecydowanie muszę się poprawić, bo jeszcze włodarze pomyślą, że mi się znudziło, albo co gorsza, że już na tyle dobrze, zarządzają Nowym Tomyślem, że nie mam o czym pisać.

Całkiem niedawno przybiegła do mnie delegacja wiewiórek – były naprawdę bardzo przestraszone, ponieważ jacyś ludzie, coś dziwnego zaczęli robić z platanem przed urzędem, a jak wiadomo to jedno z ulubionych miejsc moich wiewiórek – co więcej, aż trzy rodziny na tymże drzewie zamieszkują. Jednak przede wszystkim platan ten, jest symbolem wiewiórczej walki z nieprawidłowościami nowotomyskiego urzędu. Krzyczały „co robić?”, „co teraz będzie?”, „broń platana”.

Nie_oddam platana

Nie oddam platana….

Wiewiórki widziały na własne ślepka, jak jacyś ludzie wyjmowali dziwny sprzęt, który przystawiali do drzewa. Coś obliczali, badali i kręcili głowami. Naprawdę wiewiórki były przerażone, bo myślały, że Włodzimierz Włodarza z zemsty chce drzewo wyciąć i chciały bronić drzewa do ostatniej kropli krwi.

Pacerfaust

… i będziemy walczyły do ostatniej kropli krwi.

Musiałem je uspokoić, pokazując artykuł w jednej z miejscowych gadzinówek, w którym to dziennikarz wyjaśnia całą sytuację. Artykuł nosił tytuł „Badają poziom zgnilizny platana przed urzędem”. Wyjaśniłem wiewiórkom, że w tym wypadku Włodzimierz Włodarz wydał pieniądze, żeby chronić ich siedzibę. Normalnie widziałem, jak wiewiórkom odjęło mowę, bo tego się nie spodziewały. Do tego stopnia były skonfundowane, że po kilku godzinach wróciły i poprosiły mnie, żebym im pomógł wymyślić w jaki sposób mogą odwdzięczyć się Włodzimierzowi Włodarzowi. Szybko wymyśliłem, żeby moje wiewiórki mogą odwzajemnić się tym samym. Mają zebrać w ulicznej kweście pieniądze, które przeznaczą na badanie poziomu zgnilizny w samym urzędzie miejskim. Nie zdziwcie się więc, kiedy spotkacie na ulicy wiewiórki z puszkami i nie odwracajcie sie od nich, być może to badanie sporo nam wyjaśni :).

Turecka choroba przeszła na starostwo, które to wraz z gminą przyjęło delegację z kraju, który ostatnio wsławił się strzelaniem do samolotów. Tak a` propos tureckich delegacji, to wspomniana kiedyś przeze mnie urzędniczka, od oprowadzania tureckiej wycieczki po jarmarku (pewnie w nagrodę), została pełniącą obowiązki naczelnika wydziału Geodezji, Urbanistyki i Gospodarki Nieruchomościami. Dlaczego? Jak już powszechnie wiadomo, jedyna osoba w urzędzie, która może zje….ć Włodzimierza Włodarza – Pani Fe – została Pierwszym Zastępcą Włodarza! Pytanie tylko, dlaczego ze stanowiska naczelnika została tylko i wyłącznie urlopowana? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wyobraźmy sobie sytuację, że rządy Włodzimierza Włodarza pieprzną, albo co gorsza doczeka się następnych wyborów. Jakoś mi się nie chce wierzyć, że wtedy ponownie by wygrał, a jeśli tak właśnie stało by się, to zastępcy idą z urzędu w tak zwane pi…, znaczy się daleko. Jak mniemam, tuż przed tą historyczną chwilą Pani Fe, na powrót wróci na stanowisko naczelnika i zwolnić ją będzie o wiele trudniej. Piękne prawda?

Teraz słowo do wiejskich terenów naszej gminy. Módlcie się, żeby w tym roku nie spadł śnieg. Ponieważ na ogłoszenie przetargu na odśnieżanie tychże terenów nikt sie nie zgłosił. Czyżby okoliczne firmy znały już tak dobrze naszego Włodzimierza Włodarza, że nie chcą się pchać z nim w żadne biznesy?

Włodzimierz Włodarz ponownie musiał schylić łeb i wrócić do pomysłów poprzedniej ekipy – zaczął równać drogi gruntowe. Pytam, gdzie ambitny pomysł kupienia równiarki i walca? Co – jednak pomysł był głupi? No chyba jednak tak! Nie stać nas na to, ale Włodzimierz Włodarz wpadł na zupełnie inny pomysł z czapy. Ogłosił bowiem w prasie, że by utrzymać darmową komunikację (za którą de facto jako mieszkańcy płacimy o wiele więcej), zamierza kupić nowy, w pełni elektryczny autobus! Taki pojazd kosztuje raptem od 1,5 do 2 milionów złotych!!! Normalnie wyprzedzilibyśmy największe polskie miasta – to byłby sukces. Tylko potem moglibyśmy zapomnieć, o równaniu dróg, ich odśnieżaniu i innych całkiem ważnych spraw dotyczących społeczeństwa.

komp

Jakie pierdoły piszą na tej stronie urzędu… aż mi ogonek stanął…

Że nasz miejscowa prasa nie prześciga się w chwaleniu naszych włodarzy, Włodzimierz Włodarz musi to robić sam. Zorganizował z nieporadnymi spotkanie dotyczące budżetu, a po spotkaniu ogłosił wszem i wobec, że on – wielki burmistrz, powiatowego miasta, wyda w 2016 roku, aż osiem i pół milionów złotych, czyli dwa razy więcej niż jego poprzednicy, co znaczy, że Ci poprzednicy to po prostu fajtłapy i nieudacznicy. Znaczy powiedział, że ma te osiem baniek do dyspozycji – i to akurat nie jest dziwne, bo w bieżącym roku, wykonanie budżetu, nie sięgnęło chyba nawet 30%!!! To tak jakbym na wakacje wyjeżdżał raz na trzy lata, prze które ciułałbym pieniądze, by po tych trzech latach harówki wykupić drogi wyjazd na przykład na Szeszele – a ludziom tam spotkanych chwaliłbym się, że takie wakacje, to ja mam dwa razy w roku. No, ale, przypatrzmy się zatem na co to, te osiem baniek z kawałkiem ma pójść. Przede wszystkim, największą inwestycją miałaby być rozbudowa szkół. Pochłonęłoby to około trzy miliony złotych polskich. Zastanawiam się tylko, co będzie jak rząd RP, zlikwiduje gimnazja, zniesie obowiązek szkolny dla sześciolatków – po co te rozbudowane szkoły? Będą stały pustawe, a za to przedszkola będą pękały w szwach. Podobno podczas spotkania z nieporadnymi, padło tego rodzaju pytanie, na co tuba Włodzimierza, od byle jakich gadań, czyli Mortadela – powiedział, że według prognoz, które urząd posiada w następnych dwóch latach przyrost dzieci do klas pierwszych nadal będzie postępował. Cholera jasna, zastanawiam się co to za badania, gdzie ten przyrost, bo jak w Wiadomościach mówią, że z tym u Polaków coraz gorzej. Sam nasz Włodzimierz Włodarz przykładu nie daje, bo jego model rodziny to 1 + 0, ale w jego przypadku, może to i dobrze – ciężko się żyje dzieciom po ciemku (sic!). Koniec końców włodarze i nieporadni się dogadali – tak przynajmniej wszyscy myśleli. Na komisjach również pozytywnie zaopiniowano zmiany. Jednak podczas ostatniej sesji, coś poszło nie tak. Ktoś musiał namieszać w głowach nieporadnych, bo rada w głosowaniu odrzuciła projekt zmian w budżecie!!! Nawet nie wiecie, jak wkurzył się Włodzimierz Włodarz – skąd wiem? Wystarczy przeczytać pismo, jakie wysmarował do samej Czeskiej Pyry (musiał być wkurzony jak pisał, bo nie stosuje się do własnych rozporządzeń – pismo jest niechlujne, nie wyjustowane, na końcu wierszy są słowa w stylu „na” itd, itp.), w którym wyraża zaniepokojenie faktem negatywnego dla niego głosowania i wymienia na co zabraknie pieniążków. Pismo oczywiście opublikował na stronie urzędu. Po co? No po to, aby przestraszyć ludzi, bo w piśmie wymienia dla kogo pieniążków zabraknie. Wymienia tam nauczycieli szkół i przedszkoli, pracowników likwidowanego OOiS i ich odpraw, bibliotekę, która musi mieć pieniądze na poprawę bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Mówi też, że nie będzie można rozliczyć kosztów pobytu dzieci naszej gminy w placówkach oświatowych innych gmin, i tak dalej, i tak dalej. Czy się dogadali, czy nie. Czy to nieporadni zrobili Włodkowi specjalnie – gówno mnie to obchodzi. Ja mam tylko jedno pytanie? W jaki sposób poprzednie władze miały na to wszystko pieniądze i to jeszcze przy 100% wykonaniu budżetu? Panie Włodzimierzu Włodarzu – widzę, że jak pan mówił przed przejęciem władzy, że gmina jest na skraju przepaści, to nie była pana wiedza na temat finansów gminy, tylko ZWYCZAJNA, NORMALNA OBIETNICA WYBORCZA. No cóż gratuluję wyborcom – gratuluję.

kciuk_w_dol

…bez komentarza…

Ostatnio podziało sie także w samej radzie miejskich nieporadnych. Dwójka z nich (Drożdżowa Babka i Rydwan) oderwała się od smarkatopokoleniowego cycka i ciągnąc za sobą dwóch helwingowców – Przewrota i nieporadnego zwanego dzieckiem swojej mamy – czyli Mateuszeka, stworzyli nowy klub, który już od samego początku zdecydowanie zbliżył się do kręgów rządzących – na tyle blisko, że już nie muszą schylać się, by wypełnić obowiązek lizodupstwa. Po tej rewolcie zrozumiałem, dlaczego to ostatnimi czasy, Przewrot tak często chwalił poczynania Włodzimierza Włodarza – po prostu ćwiczył lizanie, przygotowując grunt. Śmiesznie jest teraz, gdy jeszcze niedawno ich wrogowie, czyli Tarpan i Tabaka, teraz bronią tychże renegatów i ich zdań (tak przy okazji, to podobno Przewrot, po ostatnim moim doniesieniu, chodzi po mieście i dopytuje się kto to pisze – tłumacząc sie przy tym, że to nie tak, że to nieprawda, że oni tylko chcą dobra dla wsi – no jakoś trudno mi w to uwierzyć, tym bardziej że Przewrot bardzo lubi być w opcji rządzącej, czego wyraz już kiedyś dał). Taka sytuacja, nie została oczywiście bez echa. Smarkate pokolenie chcąc ukarać zdrajców i rozpoczęła „procedurę”, wykopania Drożdżowej Babki z komisji rolnictwa. Zaczęło się od tego, że sam Kredytowy zrezygnował z innej komisji, przenosząc się właśnie do dbających o rolników. Tłumaczył się, że wieś mu jest bliska bo na niej mieszka – ja bym mu znalazł lepsze wytłumaczenie, ale co tam, może wreszcie sam zrozumie – przecież chyba, co rano widzi się w lusterku? Także czwórka panów, w tym dwóch sołtysów (no właśnie – co ma do wsi Rydwan? Przecież tam nie ma bogatych klubów piłkarskich, które mogłyby płacić pensyjkę?), powoli zostaje marginesowana. Pisząc te słowa nagle zrozumiałem, dlaczego ukaraniem tychże zdrajców, zajął się przede wszystkim Kredytowy – po prostu ze względu na bogate doświadczenie. Przecież co wybory, to on startuje z innej opcji, więc takowego doświadczenia ma aż w nadmiarze. Można się jednak domyślać, że jeszcze nie raz będziemy słyszeć głośne pianie, chrmukanie, muczenie, czy inne rżenie pisanej powyżej nieporadnych – bo tak to wśród miłośników polskiej wsi bywa. Podpowiadam od razu, że może wzorem pierwszego rolnika w biało – czerwonym krawacie, zorganizowaliby jakąś blokadę rady nieporadnych – na przykład wyrzucając przed budynek obrad przyczepę gnojówki. Wreszcie wyrównałby się zapachy w wewnątrz i na zewnątrz.

Tak, tak moi drodzy działo się, dzieje i pewnie niestety będzie się jeszcze działo. Trzymajmy kciuki, by jak najkrócej.

WDS

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s