WDS – część VIII – się dzieje

To nowy odcinek mojego satyrycznego pisania. Dużo faktów, ale też dużo sarkazmu. Czemu? Bo fakty zaistniały, a sarkazm jest po prostu przypisany do formy jaką jest satyra. Miłej lektury.

Jeszcze kurz nie opadł po opisywanej przeze mnie VII sesji, a już jest o czym pisać.

Burmistrz dalej się lansuje organizując imprezy dla gawiedzi. Całkiem to fajne – problem jedynie leży w tym, że dalej nic innego się nie robi. Widzę, że jednak działa stara zasada „Igrzyska zamiast chleba”. Ale na nic nie da mydlenie oczu, że jednak nasz Włodzimierz Włodarz czyni starania, by społeczeństwo miało zapewnione podstawowe potrzeby. Takim pięknym mydleniem był przecudnej urody wpis na stronie miasta, pisany przez pierwszego lizusa urzędu – specjalisty ds. reklamy – rzeczywiście malowanie pasów jest ważne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, szczególnie pieszych. Jednak myślę, że ten ruch pieszych zmniejszy się zdecydowanie, bo w naszym mieście sporo ludzi mieszka na tak zwanych obrzeżach, gdzie drogi są gruntowe. Tak już są zapuszczone, że większość jak może to z domu nie wychodzi, żeby sobie przypadkiem samochodów nie rozwalić lub nóg nie połamać. Czemu? No jak to czemu – przecież równanie dróg gruntowych, to zadanie gminy. A jak widzimy gmina zajmuje się przede wszystkim igrzyskami. Tak a` propos specjalisty ds. reklamy i mojego stwierdzenie, że jest pierwszym podlizuchem – kto nie wierzy, niech pójdzie na najbliższą imprezę, taką jak „Majówka” na placu Niepodległości. Tak biegał za Włodkiem Włodarzem, tak usługiwał, tak nadskakiwał, że nasz rodzime sklepy kosmetyczne przez następny kwartał nie sprzedadzą najmniejszej tubeczki wazeliny. Tego towaru pozostało na placu aż nadto. Panie burmistrzu Włodzimierzu Włodarzu, proszę mu tego zabronić, bo to pana po prostu ośmiesza. (Przy okazji, będę pisał satyryczne doniesienia dalej, bo twierdzę, że lepiej jest komuś wchodzić w drogę niż w du…). Oczywiście nowotomyślanie powoli się już do tego przyzwyczajają, ale co Będzie jak wyjedzie pan z nim na jakąś imprezę poza nasz teren? Nie wiem czy większy będzie wstyd, czy zażenowanie? A już mało brakowało, żeby tak było, ponieważ drodzy czytelnicy, w Sulęcinie (miasto partnerskie Nowego Tomyśla) odbyła się feta na cześć dziesięcioletniej współpracy obydwu miast. Nasz Włodzimierz Włodarz chciał się udać z urzędową delegacyją na tę fetę, co by ją uświetnić swoją obecnością i kazał nawet zadzwonić i omówić szczegóły wizyty samemu Mortadeli. Ten ochoczo złapał za słuchawkę, by z radością obwieścić najazd na Sulęcin. I tu mocne zdziwienie, bowiem… z drugiej strony słuchawki usłyszał mniej więcej takie słowa: „No jak to, przecież już przyjeżdża od was duża delegacja? Wszystko jest uzgodnione!” Co się bowiem okazało, to w konia zrobili ich nasi nieporadni (i to nie tylko z pokolenia szczenia… przepraszam Nowego Pokolenia), którzy zapakowali się w jakiego dużego busa i poszli… w kierunku Sulęcina. U lalala… upsss…. podobno Mortadela zrobił dobrą minę do złej gry i podreptał poskarżyć się szefowi. Ten ostatni znów podobno się mocno wkurzył. Naprawdę martwię się o jego zdrowie, bo biedaczyna ostatnio chorował, a właśnie minął też czterdziestkę, więc raczej w gronie ryzyka wiekowego już się znajduję. Panie burmistrzu proszę o siebie dbać. (Może jakiś dłuższy urlopik, sanatorium lub pozbycie się tego brzemienia jakim jest nasze niewdzięczne miasto). Koniec końców z ramienia urzędu pojechał Mortadela – sam jak palec. Nasi nieporadni nie poprzestali na tej złośliwości w stosunku do oficjalnych władz miasta – wyobraźcie sobie, że w prezencie dla Sulęcina przywieźli roślinkę – MAGNOLIĘ DO ZASADZENIA!!!! Na miejscu Mortadela miał minę niezbyt słodką – no ale cóż, takie są uroki bycia zastępcą Włodzimierza Włodarza.

Jeszcze dobrze się nie zatarły wspomnienia po majówce, a już ponownie plac Niepodległości rozbrzmiał dźwiękami zabawy. Podobno sam WW trzy dni wcześniej wymyślił, że trzeba uświetnić 70 rocznicę zakończenia II Wojny Światowej! Występy, zabawy, przemowy – no super. Co prawda w trakcie dnia wiele gawiedzi nie było i zespoły śpiewały raczej dla niewielkiej grupy osób, ale co tam… W niebo poszło 300 balonów, w żołądki darmowa grochówa – swoją drogą, nie wiem czy pamiętacie, jak WW i jego poplecznicy mówili, że fajerwerki to strata pieniędzy – balony i grochówa już nie. To co jednak najfajniejsze odbyło się wieczorem. WW ustawił na placu symboliczny stos – instalację pod tytułem „Pożoga 39 – 45”. Słyszało się na placu, że niektórym przypomina to działania Nerona hihihi. Piękny widok ukazał się też gawiedzi w postaci specjalisty ds. reklamy, który z konewką na kiju, w której prawdopodobnie była jakaś łatwopalna ciecz biegał wokół stosu – instalacji. Wyglądał jak… czyli normalnie. I teraz proszę czytelników o włączenie wyobraźni. Najpierw kilka słów wstępu. Światowi przywódcy olali Putina i tą całą komunistyczna gadkę o Armii Czerwonej. Wszyscy mówili, że wojnę wygrali nie tylko czerwonoarmieńcy, ale także alianci. Tendencja w ogóle anty komunistyczna. A u nas? Pożoga płonie, syreny wyją – normalnie podniosła chwila, aż ludziom głos ugrzązł w gardłach i była cisza. Nagle – pożoga dalej płonie, syreny milkną, a z głośników wszyscy zaczynają słyszeć motyw z filmu, którego scenariusz daleki był od prawdy historycznej. Wszyscy nagle usłyszeli słowa „Deszcze niespokojne, potargały wiatr…”. Tak moi drodzy. Poszedł motyw z „Czterech pancernych i psa”!!! – chyba tylko „Kalinka” byłaby bardziej nie na miejscu. Panie burmistrzu WW, do tej pory myślałem, że na studiach prawniczych jest dużo nauczania historii? Nawet średnio ogarnięty gimnazjalista wie, że film ten jest naszą komunistyczną ściemą. No i znów staliśmy się pośmiewiskiem, nie po raz pierwszy zresztą, a niestety mam wrażenie, że nie po raz ostatni… no chyba, że…, no dobra nie zajmujmy się marzeniami. Ponadto pan WW chyba już przebił Henryka I, nie dość, że lokalnej prasie jest mnóstwo jego zdjęć, to jeszcze podczas imprezy była telewizja. Nazywa się tvwielkopolska.pl, czy jakoś podobnie. Pani dziennikarka powiedziała, do jednego z lokalnych dziennikarzy, ze będą się teraz spotykać częściej. No super, nawet bardzo fajnie – prócz jednej rzeczy. Telewizja ta była na imprezie i będzie jeszcze nie raz piać o dokonaniach pana WW, bo tenże płaci naszymi pieniędzmi, by telewizja ta relacjonowała jego bzdurne posunięcia. Naprawdę nieźle, naprawdę dobre wydawanie naszych pieniędzy. Przejdźmy do następnych konkretów. niestety burmistrzowi WW uroczystość zepsuł jeden z lokalnych dziennikarzy – normalnie istny cham z niego. Oprócz pytania o trwającą imprezę, miał czelność zapytać dlaczego pan WW nie był na spotkaniu komitetu do sprawy budowy wiaduktu nad naszą baną. I tu burmistrz WW pokazał swoja klasę. Powiedział, że nie będzie z dziennikarzem na ten temat rozmawiał. Po czym przepchnął pismaka (tylko niech burmistrz WW się nie wypiera, bo są na to świadkowie i co więcej powiedzieli oni, że w razie czego poświadczą) i odszedł wkurzony jak najdalej od biednego przedstawiciela mediów. No cóż jaka władza – takie imprezy, jaki burmistrz – taki stosunek do ludzi.

Dlaczego opisuję te imprezy – możecie przecież powiedzieć, że się czepiam, że dobrze iż są robione, że trzeba mieć w tym smutnym codziennym życiu, jakieś uciechy. I tu się z wami zgodzę. Jak najbardziej korzystajcie z następnych propozycji wspólnych zabaw, wciągajcie darmową grochówkę, oglądajcie umykające w niebo balony, palone stosy, koncerty, dyskoteki na świeżym powietrzu. Róbcie to z jak największym zaangażowaniem i radością. Dlaczego pytacie? No bo niedługo po prostu zabraknie pieniędzy na takie uciechy. Nie dość, że wydawane są troszkę bezmyślnie, lub li tylko dla promocji pana WW, to jeszcze będą „marnowane” na kary. Bowiem się zaczęło! Jeszcze bodajże w grudniu pan nowo wybrany WW, unieważnił przetarg na zreperowanie ulicy Paprockiej. Udział w tym miało starostwo, które bodajże przekazało jakieś grunty by tę inwestycję można było dobrze wykonać (ale za to nie dam głowy, że to właśnie chodzi o grunta – co zresztą nie jest ważne). Wracając do sprawy – przetarg unieważniony – i co? I nic. Pan WW więcej sprawą się chyba nie zajmował. Co więcej nie zajmowała się też pewnie, pani kandydatka na nowego zastępcę burmistrza, czyli Naczelnik Wydziału Geodezji – Pani Fe. Była spisana umowa ze starostwem. W umowie były wpisane również kary umowne za niewykonanie zadania. Panie filozoficzny prawniku burmistrzu WW, chyba znów wygrała w pana jestestwie część filozoficzna. A podobno pan umie czytać umowy? Jak się okazuje nie koniecznie. Teraz uwaga! Według zapisów umowy starostwo nałożyło na gminę karę 70.000 zł (słownie: siedemdziesiąt tysięcy złotych)!!! Po prostu drodzy czytelnicy – jak już pisałem – zaczęło się. Przed nami zresztą następne takie sytuacje, a najgorsza z nich to znane już wszystkim rozliczenie (a raczej nierozliczenie) dotacji przeznaczonej na zapewnienie internetu dla ludzi społecznie wykluczonych. Tylko, że tam mówimy o około 10.000.000 zł (słownie: dziesięciu milionów złotych).

Także bawmy się póki czas, bawmy się póki możemy, bawmy się kiedy są jeszcze pieniądze. Chociaż z drugiej strony, może zamiast zabawy trzeba smutku i żalu za dobrymi czasami, trzeba zacząć coś głośno mówić. Chyba wiemy wszyscy co?

Tak na koniec. Panie burmistrzu WW, nie tylko ja widzę pewne rzeczy które dzieją się w naszym mieście. Naprawdę ludzie nie są wcale tacy głupi. Ponadto jest coraz mniej ludzi, którzy mówią „dobrze, że robi zmiany…”. Po prostu zaczynają widzieć, że wcale nie o zmiany na lepsze chodzi. Nie zamydli nam pan oczu igrzyskami, telewizjami, które będą pana wychwalać pod niebiosa. Tym bardziej, że coraz częściej nie tylko media lokalne mówią o nas w świetle, które wcale na różowo nie wygląda. Co prawda, jeśli dalej będziemy tak działać, to mam wrażenie, że będziemy jednym z nielicznych miast w Polsce, gdzie ludzie jednak się zbiorą w kupę i po tych magicznych dziewięciu miesiącach, zapewnią frekwencję. Frekwencję na referendum w którym większość zakreśli słowo „NIE”, czyli nie chcemy już więcej pan rządów.

WDS

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s