WDS – c zęść XIII – spotkanie z przewodniczącymi komisji. Znów o jarmarku. Wycieczka po NT

Witam ponownie szanownych czytelników. W pierwszych słowach chciałem przypomnieć, że zezwalam na kopiowanie, powielanie i dalszą dystrybucję moich doniesień. Jak nie chcecie umieszczać ich na swoich profilach, to wydrukujcie kilka egzemplarzy i rozdajcie znajomym – niech wieść gminna się niesie :).

Podziało się troszkę ostatnio, więc wiewiórki się uaktywniły. Nie mogłem więc bagatelizować ich pracy (jeszcze się wkurzą i przestaną działać charytatywnie i będę musiał wyłożyć na orzeszki). Usiadłem więc do pisania.

Przede wszystkim rozstrzygnął się konkurs na dyrektora drugiej podstawówki. Wygrał istniejący dyrektor i to stosunkiem głosów 8 : 1. Pani InterCity okazała się bez szans. Nie wyszła Włodzimierzowi Włodarzowi zamiana, a miał na nią ochotę. Skąd takie moje przypuszczenia – ano z dedukcji. Ponieważ burmistrz ma prawo nie ogłosić konkursu, tylko po tajnym głosowaniu Rady Pedagogicznej szkoły (jeśli wyjdzie na plus dla dyrektora), przeprowadzić z nim coś w rodzaju rozmowy kwalifikacyjnej i „dopuścić” do następnej kadencji. Robi się to, gdy dyrektor spełnia swoje zadania i oczekiwania (ciekawe jak to będzie wyglądać za jakiś czas w pierwszej podstawówce. Chociaż charakterologicznie to się dwaj panowie pewnie zgodzą – więc może, tamtejszy dyrektorek liczyć na brak konkursu – no chyba, że wcześniej zmieni się mu szef). Jednak ogłoszeniem konkursu nasz Włodzimierz Włodarz raczej nie pokazał zaufania obecnemu dyrektorowi. Swoją drogą panie Włodzimierzu Włodarzu miał pan dwoje swoich przedstawicieli w komisji a wynik 8 : 1 – ktoś skrewił i się nie posłuchał! Ja bym przeprowadził na pana miejscu jakowejś śledztwo. Kto nie był posłuszny? Pani nadworna prawnik, czy pan, jak niektórzy na niego mówią, Tuman. Chociaż może się to źle i obraźliwie kojarzyć, więc będę go nazywał Kurzawa, bo jakoś mam wrażenie, że jeszcze nie raz stanie się bohaterem mojego doniesienia.

Centralne Biuro Wiewiórcze z platana rosnącego przed urzędem doniosło mi o lepszym numerze. Nie wiem czy czytelnicy wiedzą, ale na ostatniej sesji (bodajże) czeska pyra zaproponował spotkanie włodarza z nim i przewodniczącymi wszystkich komisji. Na cholera zapytacie? No bo Włodzimierz Włodarz i Mortadela skarżyli się, że nie są na niektórych komisjach bo biedaczyska nie wiedzą, kiedy się one odbywają (normalnie, aż mi ich żal). Wyszła dlatego propozycja by na spotkaniu dogadać jasne zasady ustalania terminów sesji i posiedzeń komisji. Szczerze mówiąc pomyślałem sobie wtedy „cholera, niedobrze. Zaczyna się robić normalnie. Zaraz nie będzie o czym pisać a zaczęło mi się to podobać. Poza tym pewnie duma moja by na tym troszku ucierpiała :)”. Jednak Włodzimierz Włodarz po raz kolejny mnie nie zawiódł. Na jakieś pół godziny przed spotkaniem, sekretarka włodarzy poinformowała, że Włodzimierz Włodarz nie zamierza spotykać się z przewodniczącymi komisji i że spotka się tylko i wyłącznie z czeską pyrą! Przewodniczący komisji już czekali na spotkanie w blokach startowych a tu nagle taki ZONK! Swoją droga już sobie wyobrażam wku… niektórych z nich, szczególnie tych bardziej krewkich. Taki RadnyGrat, czy ten co po Kościach wali, albo chociażby sportowiec o muzycznym raczej nazwisku – to potrafią się wkurzyć. Właśnie! – przy okazji – wreszcie nieporadni zaczęli dobrze i głośno pytać na sesjach, ale niestety w małej liczbie. Tylko tych dwóch ostatnio wymienionych potrafi celnie zapytać i domagać się odpowiedzi a nie milczenia ze strony włodarzy. Tu muszę pochwalić – brawo panowie. Powiedzcie mi tylko, co się dzieje z Kredytowym, bo większa z niego du… niż myślałem. Ewidentnie jest już gościu na marginesie życia „nowopokoleniowego”. Biedaczysko! Jak mi go żal – hahahaha – żartowałem.

No, ale wracamy do głównego wątku. Pan Włodzimierz Włodarz powiedział mniej więcej tak (mniej więcej, bo wiatr był i przez szelest liści, wiewiórki nie dokładnie zanotowały): „.. że przewodniczący komisji nie znają się na prawie i nie ma z nimi o czym gadać. On, z nie – prawnikami nie będzie rozmawiał”. Ulala … to sobie pan Włodzimierz Włodarz przesrał u nieporadnych, oj chyba nawet chyba bardzo. Dobrze jest będzie o czym pisać :). Podobno tym zachowaniem Włodzimierza Włodarza zdziwiony był sam Mortadela, ale oczywiście robił dobrą minę do złej gry – stołka się trzeba trzymać!

Tym bardziej musi, bo podobno jest odpowiedzialny za tegoroczny Jarmark. Tu dochodzimy do następnej sprawy. Jest prawie połowa czerwca, a jeszcze do niedawna, dyrektorka nowotomyskiego przybytku kultury, pani dwojga imion – co chwila całowała klamkę mortadelowskiego gabinetu. Prosiła, ostrzegała że już mało czasu, że nie zdąży przygotować jarmarku. Nic to nie dawało – klamka dalej domagała się pieszczot. Wreszcie zdesperowana pani dwojga imion poszła do urzędu z papierem w ręku, na którym stało napisane, że ona ma już to głęboko w dupie i że składa oficjalną rezygnację. Od razu znalazł się Mortadela i wyprosił u rzeczonej, co by się jeszcze zastanowiła. Koniec końców doszło do porozumienia – odejdzie, ale po jarmarku. Niestety cała sytuacja niczego nie nauczyła włodarzy – dalej nie przejmowali się staraniami głównej organizatorki naszej dorocznej zabawy. Cóż jej pozostało – ma ponad 40 dni urlopu, więc…. I tu już strach padł na włodarzy, bo zdali sobie sprawę, że jak nie będzie głównej imprezy roku dla gawiedzi, to ta sama gawiedź wywiezie ich po prostu na taczkach. Od razu obydwaj włodarze znaleźli czas dla Stasi vel Gieni. Wiewiórki mówią, że miały uciechę – bo pani dwojga imion bardzo wprost mówiła co myśli o tej całej sytuacji. A dwaj zazwyczaj butni i pyskaci panowie, kajali się po kolanach. Prosili, mówili że jest ona wspaniałym fachowcem i tak dalej, i tak dalej. Stanęło na tym, że pani dwojga imion, po dłuższym namyśle, zdecydowała się przygotować jarmark. No i teraz czas na podsumowanie sytuacji. Ten fachowiec, ta jak się okazuje, w tej sytuacji, niezastąpiona osoba po prostu uratowała dupy panom włodarzą i to myślę, że dosłownie. Pytanie tylko, dlaczego Włodzimierz Włodarz jeszcze niedawno chciał zwolnić panią dwojga imion i szukał w papierach (zresztą jarmarkowych) haków na nią samą. Włodzimierzu Włodarzu, czyżby znów rozdwojenie jaźni? To wreszcie dobra, czy zła jest Stasia vel Gienia? Tak, tak Włodzimierzu Włodarzu – przygotowanie takiej imprezy to nie ustawienie kopca z wikliny i dokonanie jego publicznego spalenia. Tu pseudo profesura artystyczna nie wystarczy. Są fachowcy i fachowcy, ale co ja będę panu mówił – sam pan wie to najlepiej – nieprawdaż? I jeszcze jedno. Całkiem na poważnie – jestem przekonany, że decyzja Stasi vel Gieni jest taka, nie dlatego że robi to dla was włodarze. Robi to z poczucia odpowiedzialności (nie będę tłumaczył o co chodzi, przeczytajcie sobie panowie w słowniku). Robi to dla ludzi, którzy wiele lat z nią przy tej imprezie współpracują. Robi to też dla niejakiego Kargula, który – gdyby nie odbył się ten jego Międzynarodnyj Festiwal Wikliny, sam osobiście dokonałby samospalenia w własnoręcznie wykonanej trumnie ze wspomnianego powyżej materiału i to na oczach zebranej publiki. Robi to wreszcie dla nowotomyślan.

Także moi drodzy czytelnicy – będziemy się bawić jak co roku – czekam tylko w jaki sposób panowie włodarze będą brylować podczas jarmarku i jak będą piać peany na swoją cześć po jego zakończeniu. Chociaż mam cichą nadzieję, że aż tak bezczelni nie będą, po tym doniesieniu. A wy drodzy czytelnicy, już tak na koniec imprezy, dajcie wyraz szacunku dla Stasi vel Gieni – ja wiem, że są tacy, którzy nie zgadzali się z jej polityką. Sam czasem nie ze wszystkimi jej pomysłami się zgadzałem. Jednak nie można zaprzeczyć temu, że przez wiele lat, zrobiła dla naszego miasta, wiele dobrego. Więc tak na koniec jej misji, na zakończenie jej ostatniego jarmarku – podziękujcie jej głośno – myślę że warto, chociażby po to, by mina Włodzimierza Włodarza mogła być zaliczona do tych BEZCENNYCH!

WDS

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s