Wasz Donosiciel Satyryczny to jak sama nazwa wskazuje strona satyryczna. Można powiedzieć, iż jest pisemną formą stand up-u, więc nie ma co się obrażać 🙂 Satyryczne doniesienia dotyczą przede wszystkim włodarzy i elit polityczno – społecznych Nowego Tomyśla i najbliższych okolic. Nie raz są lekko przekoloryzowane w formie (jak to w satyrze), jednak fakty za bardzo naginane nie są! Życzę miłej lektury i zachęcam tą drogą do komentowania doniesień.

pozdrawiam

WDS

Reklamy

105 WDS – Jakoś dziwnie mi go nie żal – a Wam?

Nie – Nikt mnie nie przekupił! Nie – nie przestraszyłem się! Za to,przepraszam wszystkich, którzy czekali na kolejny odcinek za dość długie oczekiwanie, ale….
Po pierwsze primo – nie było czasu
Po drugie primo – do wakacji jeszcze daleko, wiec siedzę na du…, ale mam wrażenie, że wena chyba gdzieś na wakacje wyjechała i to nie gdzieś tam na ten przykład do Kołobrzegu, czy innego Mielna, ale przynajmniej do Chile 😊.
Teraz jednak mam nadzieje, że nadrobię zaległości.

Nareszcie moźna coś poczytać

Czytaj dalej

103 WDS – I część hibiszczyzny podczas ostatniej sesyji, oraz kilka niezłych newsów.

No i się zaczęło. Hibi wrócił z wakacji i dyskurs społeczno – polityczny zszedł na poziom hibiowszczyzny. O co chodzi? Proste – o obrady sesyji rady miejskiej, czyli wszystkich nieporadnych, Hibiego Bezczelnika, Wielkiego Pracusia Durszlaka, tych co muszą, bo są przymuszeni, zaproszonych gości, i I Sekretarza NT – tego nikt nie zaprasza, ale on i tak będzie – I to w godzinach pracy (ciekawe czy bierze wtedy urlop?).

Mówisz, że wrócił? No właśnie nie wiedziałam co mnie tak kurna swędzi? 

Oj, dobrze że wrócił! Czułem się bez niego, taki samotny! 

Czytaj dalej

102 WDS – Wrócił Słońce Chile – niestety. Podobno I Sekretarz ma nowego sponsora na kampanię wyborczą 😊😊😊

W ostatni czwartek wróciło do naszego miasta Słońce Chile, czy po naszemu Hibi Nieudolnik. Pojechał po niego i całą ekipę jeden z urzędników. Nie, żebym miał o to pretensje, bo chyba rzeczywiście, ta forma jest nawet najtańsza. Żal mi tylko, tak normalnie – po ludzku, tego urzędnika. Jednak dzień wcześniej, niż jego koledzy, musiał patrzeć na tę facjatę. Nie wiem co za urzędnik i jak był do tego wyjazdu ustosunkowany, ale już zresztą wyobrażam takiego normalnego, który z samego rana w czwartek pakuje się do auta. Oto wymyślona przeze mnie krótka relacja.

Dwa tygodnie ciepła, zero pracy, tropikalne drinki – żyć nie umierać! 

Czytaj dalej

101 WDS – Hibi, miałeś rację. Fakty i liczby nie kłamią! Poza tym wstyd,wstyd i jeszcze raz wstyd!

Uwaga, uwaga – ja, WDS przyznaje rację Hibiemu Bezprawnikowi. Muszę koniecznie przyznać rację słowom, tak często powtarzanym, przez tę wybitną jednostkę. Zgadzam się bowiem w 100% ze zdaniem: Fakty i liczby nie kłamią!
Pamiętacie zapewne, jak Hibi Bezczelnik używał, a raczej nadużywał tego zdania, szczególnie w momencie, gdy chwalił się mało istotnym rankingiem tworzonym co roku, przez tak zwaną Polibudę z miasta Warszawa. Nie żebym strasznie deprecjonował dokonania tamtejszych doktorków, ale trochę to takie akademickie rozważania, bo wszyscy wiemy, iż rzeczywistość jest zgoła inna.

Raz, dwa, trzy…. faktycznie liczby nie kłamią – mały ten deputat

Czytaj dalej